Debiut Jeisona Murillo w barwach Barcelony w liczbach

Dariusz Maruszczak

11 stycznia 2019, 17:00

Mundo Deportivo, AS

18 komentarzy

Jeison Murillo zadebiutował wczoraj w barwach Barcelony w meczu z Levante. Kolumbijczyk miewał pewne trudności w trakcie spotkania, ale potrafił też pokazać się z dobrej strony.

Murillo pomógł drużynie uniknąć straty dwóch goli. W 12. minucie utrudnił Boatengowi oddanie skutecznego strzału na przedpolu bramki, a w 80. minucie wygarnął piłkę Mayoralowi. Łącznie sześć razy odzyskiwał futbolówkę, razem z Mirandą najwięcej wśród obrońców. 26-latek dwukrotnie faulował rywali, a więc na jedno przewinienie przypadły trzy odbiory. Wygrał jedenaście z czternastu pojedynków. Jeden z fauli zakończył się pokazaniem Murillo żółtej kartki po tym, jak obrońca chciał zatrzymać kontratak w 22. minucie meczu. Wydawało się, że może to być spory problem dla Barcelony, ale Kolumbijczyk wiedział, jak grać w tej sytuacji.

W pierwszej połowie Murillo nie zanotował żadnej straty, jednak w drugiej odsłonie starał się grać odważniej, co poskutkowało jedenastoma nieskutecznymi podaniami. Obrońca trzy razy wybijał piłkę z pola karnego, a dodatkowo raz zrobił to po zagraniu głową. Ponadto Murillo zaliczył cztery skuteczne wślizgi (tyle samo było nieudanych). Zanotował najwięcej przechwytów w zespole (trzy), a także długich podań (dziewięć). Był drugi pod względem liczby celnych podań (61) oraz kontaktów z piłką (92). W obu tych klasyfikacjach nieznacznie przegrał z Arturo Vidalem. Murillo najczęściej podawał do Nélsona Semedo (dwanaście razy), a jemu samemu najczęściej zagrywali Cillessen, Busquets, Semedo i Lenglet. 26-latek podawał do kolegów ze skutecznością 82%.

Występ Jeisona Murillo z pewnością nie był idealny, a przy drugiej bramce Kolumbijczyk powinien był zablokować strzał Borjy Mayorala. Niemniej jednak był to jego debiut w Barcelonie, a musiał tworzyć linię obrony z dwoma młodymi piłkarzami Barçy B. Dziennik AS pokusił się nawet o stwierdzenie, że Murillo zdał egzamin, który oblał jego rodak Yerry Mina, przypominając porażkę Blaugrany z Levante 4:5 w przedostatniej kolejce poprzedniego sezonu.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wykazał się odpowiednim profesjonalizmem w tym meczu i naprawdę wierzę że będzie alternatywą dla Pique. Jeśli nie uda nam się ściągnąć De Ligta to wtedy trzeba będzie wykupić Murillo z Valencii. Wypadł w debiucie naprawdę dobrze, więc jest pewnien optymizm w jego grze i rozwoju.

Wyobrazmy sobie jakby gral w poukladanej formacji defensywnej!!

Przy drugiej straconej bramce brakowało tylko szczescia żeby chociaż lekko zmienić tor lotu pilki. Sam Mayoral nie miał zapewnie zamiaru posłać piłki między nogami Murillo. Ludzie lubią takie historie... Od zera do bohatera. Chciałbym aby nasz nowy nabytek zaskoczył i raz na zawsze zrzucił z siebie łatkę zapchajdziury ;) czterech dobrych i pewnych obrońców w drużynie to niesamowity komfort.

Ten gość będzie wymiatać lepiej niż Lenglet.

Szkoda komentować ten transfer i jego nędzę.I ta mania łapania za koszulkę.W 5min.może dostać czerwoną i nikt nic nie powie.

Były błędy oczywiście ale to dopiero pierwszy mecz na początku zawsze jest trudno zobaczymy jak będzie dalej.

Bardzo dobry debiut w meczu gdzie każda linia nawalała.
Odważnie wchodził, nie cackał się z rywalami, nie panikował, fajnie podawał, myślał.
Liczę na kolejne jego występy, wezmy pod uwagę to, że jeszcze nie jest zgrany w pełni z linią obrony i pomocy, jak na brak zgrania, gość konkret.
4+ na zachętę.

pierwszy zagrał w linii z chumim, który potykał się o własne nogi i kopał się po czole. Pozytywny występ.

Widać było jakość w jego grze, nawet mimo kilku błędów. Powinien zagrać z Eibar z Piqué, a z Leganés z Lengletem.