Trudna lekcja futbolu dla młodych obrońców z La Masii w meczu z Levante

Grzegorz Zioło

11 stycznia 2019, 13:30

AS

47 komentarzy
  • Juan Miranda i Chumi byli słabymi ogniwami defensywy Barcelony w meczu Pucharu Króla z Levante
  • Młodzi obrońcy musieli sobie radzić w eksperymentalnym ustawieniu z debiutującym Jeisonem Murillo
  • Obaj wychowankowie popełniali błędy i zostali zmienieni w drugiej połowie przez bardziej doświadczonych zawodników

Juan Miranda i Chumi nie będą dobrze wspominać wczorajszego wieczoru na Estadi Ciutat de Valencia. Młodzi obrońcy z La Masii zostali wystawieni na ciężką próbę, której zdaniem ASa nie zaliczyli na dostateczną ocenę. Zadanie dla wychowanków Barçy było tym trudniejsze, że w linii obrony nie zagrał żaden z doświadczonych zawodników, na przykład Gerard Piqué. Brak wyraźnego lidera formacji defensywnej sprawił, że nastolatkowie zostali rzuceni na głęboką wodę.

Miranda stracił piłkę jedenaście razy przez 45 minut i zaledwie dziewięć z szesnastu wykonanych przez niego podań trafiło do kolegi z zespołu. Oznacza to, że niecelne zagrania stanowiły aż 43,75% wszystkich podań tego zawodnika. 18-latek miał problemy z Coke, a jego błąd przyczynił się do utraty drugiego gola przez Barcelonę. W przerwie Valverde musiał załatać dziurę w obronie, dlatego posadził Mirandę na ławce rezerwowych, a miejsce na lewej obronie zajął Sergi Roberto, dla którego nie jest to naturalna pozycja. 

Wychowanek Barçy przeszedł bolesną lekcję piłki nożnej na poziomie LaLigi. Umiejętności i warunki fizyczne Mirandy mogą robić wrażenie, ale zarówno w meczach podczas amerykańskiego tournée, jak i w spotkaniach z Cultural Leónesa i Levante brakowało mu woli walki i nieustępliwości. To cechy, których wymaga się od zawodników na najwyższym poziomie, zwłaszcza jeśli grają w obronie. Miranda będzie mógł wspominać ten wieczór jako swoją najtrudniejszą lekcję w dotychczasowej karierze.

Obok Mirandy na pozycji półlewego stopera zagrał inny z wychowanków Chumi, który miał wiele problemów z Emmanualem Boatengiem. Młody obrońca otrzymał żółtą kartkę i w wielu sytuacjach wyglądał bardzo niepewnie. 19-latek grał w parze z Jeisonem Murillo, dla którego ten mecz był debiutem w barwach Barçy. Chumiemu brakowało pewności i umiejętności wyprowadzenia piłki, choć w całym meczu zaliczył tylko cztery niecelne podania. W drugiej połowie Valverde zdecydował się zdjąć z boiska również tego zawodnika i wprowadzić nieco bardziej doświadczonego Clementa Lengleta. 

– To był trudny mecz dla chłopców z Barçy B – przyznał Valverde po meczu. Być może Txingurri chciał dać w ten sposób do zrozumienia, że młodzi wychowankowie nie prezentują jeszcze odpowiedniego poziomu, ale piłkarze pierwszego składu potrzebowali odpoczynku. Występ od pierwszej minuty Mirandy i Chumiego był też jednak wiadomością dla pozostałych graczy Barçy B, że również oni mogą otrzymać swoją szansę.

Mecz z Levante nie był dobrą reklamą La Masii. Carles Aleñá starał się, ale również popełnił niepotrzebny faul przy golu na 1:0. Miranda i Chumi nie zdali egzaminu, a Riqui Puig nie otrzymał szansy, ponieważ w drugiej połowie Valverde musiał ratować wynik przed rewanżem na Camp Nou. Wszyscy trzej wrócą w weekend do Barçy B i nie wiadomo, czy otrzymają powołanie na drugi mecz, w którym Barça będzie musiała odrabiać straty. Wydaje się, że w tym spotkaniu Txingurri będzie wolał postawić na sprawdzonych piłkarzy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Oglądałem kolejny już mecz Mirandy i niestety nie pokazał nic co dowodziloby tego wielkiego talentu, który tak często się zwykło podkreślać. Wczoraj brakowało mu podstawowego warsztatu piłkarskiego, nawet przyjęcie piłki często go przerastalo. Nie wiem, czy nie lepiej jednak postawić na Cucurelle kosztem Mirandy.

@panczo: Zdecydowanie Cucu lepszy zawodnik bynajmniej w ofensywie. Mirandy niestety jest elektryczny i za mało zwrotny.

@mmaciass: Cucurella zapiernicza też w defensywie jak autko. Ostatnio oglądałem jego mecz to byłem pełen podziwu jego wydolności.

« Powrót do wszystkich komentarzy