Najniższy wymiar kary

Julia Cicha

10 stycznia 2019, 20:25

585 komentarzy

Levante UD

LEV

Herb Levante UD

2:1

Herb Levante UD

FC Barcelona

FCB

  • Erick Cabaco 4'
  • Borja Mayoral 18'
  • 85' (k.) Philippe Coutinho 
  • Czwartek, 10 stycznia 21:30
  • Ciudad de Valencia
  • Brak transmisji w Polsce

FC Barcelona przegrała na wyjeździe z Levante 1:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Króla, ale i tak może być zadowolona z tego wyniku. Katalończycy grali słabo, a gospodarze mieli okazje na odniesienie znacznie bardziej okazałego zwycięstwa.

Ernesto Valverde wystawił dziś mocno rezerwowy skład, w którym parę stoperów stanowili nowy nabytek klubu Jeison Murillo oraz zawodnik Barçy B Chumi. Kolejnym graczem rezerw, którego oglądaliśmy od pierwszej minuty, był Juan Miranda. Eksperymentalne ustawienie nie sprawdziło się, a zmiennicy nie zdali egzaminu.

Levante wyszło na prowadzenie już w 4. minucie. Dośrodkowanie z lewej strony boiska na gola zamienił strzałem głową Érick Cabaco. W tym wypadku nie upilnował go Sergio Busquets. Osiem minut później Barcelonę uratował Jasper Cillessen, który instynktownie obronił uderzenie zmierzające do siatki. Gospodarze po raz kolejny dopięli jednak swego w 17. minucie. Borja Mayoral strzelił po dłuższym słupku prawą nogą i na tablicy wyników pojawiło się 2:0.

To nieco obudziło Barçę, która przystąpiła do ataków. W 20. minucie bramkarz Levante obronił strzał Ousmane'a Dembélé, a niedługo potem Malcom przebiegł kilkadziesiąt metrów, ale jego uderzenie zostało zablokowane. W kolejnych minutach tempo tego żywego meczu nieco spadło, a ciekawie zrobiło się pod koniec pierwszej połowy. Gospodarze przeprowadzili kilka dobrych akcji, a Barça odpowiedziała próbami Dembélé oraz Malcoma. Ten drugi nie zdołał dojść do dobrego podania, dzięki któremu mógłby skierować piłkę do pustej bramki.

Po przerwie na boisku w miejscu Mirandy pojawił się Sergi Roberto, a już kilkanaście minut później Chumiego zmienił Lenglet. W międzyczasie Levante przeprowadziło jedną groźną akcję zakończoną strzałem. Choć wydawało się, że podopieczni Paco Lópeza będą jedynie bronić wyniku, obejrzeliśmy w ich wykonaniu ciekawą drugą połowę. W 65. minucie Morales wyszedł jeden na jednego z Cillessenem, ale górą w tej sytuacji był bramkarz Barcelony. Goście próbowali atakować, kilka sprintów przeprowadził Ousmane Dembélé, jednak gra poprawiła się dopiero po wejściu Denisa Suáreza. Pomocnik, który jest blisko opuszczenia klubu, rozegrał niezłe zawody, a w 84. minucie wywalczył rzut karny. Na gola zamienił go Philippe Coutinho.

Porażka 1:2 to zdecydowanie najlepszy wynik, jakiego można było się spodziewać po dzisiejszej grze Barcelony. Kwestia awansu wciąż jest otwarta, a za tydzień na Camp Nou zapewne nie zobaczymy już aż tylu zmienników. Barça zachowała szansę na zdobycie Pucharu Króla po raz piąty z rzędu, ale zdecydowanie musi poprawić swoją grę. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu,ale straty są jak najbardziej do odrobienia

Mam nadzieję, że zarząd śmieszny przejrzy na oczy i wywali Valverde na zbity pysk. Mieć taki potencjał w drużynie i grać taki ketchup to jest masakra, tego nie idzie oglądać. Ten zespół ma styl ?? Ten zespół nie ma nic. Od Barcelony wymaga się pięknej i skutecznej gry, a Valverde zabija te elementy w drużynie.

Chyba nie tak wyobrażaliśmy sobie końcowy wynik wczorajszego spotkania. Dwie szybko stracone bramki i dobra postawa bramkarza rywali zrobiła swoje. Aż boję się pomyśleć jaki byłby wynik gdyby nie nasz bramkarz, który wczoraj był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Barcelony. Wracając do postawy debiutanta Murillo to zagrał całkiem nieźle choć przy pierwszej straconej bramce mógł zrobić o wiele więcej. Bardzo rozczarował mnie występ Coutinho. Mimo trafionej w ostatnich minutach bramki rozegrał słabe spotkanie będąc tłem dla Dembele ,który wczoraj śmigał aż miło. Zabrakło tylko zdobycia gola. Tak czy inaczej przegraliśmy pierwsze spotkanie i teraz trzeba się koniecznie spiąć w rewanżu i odwrócić lost spotkania.

Eh, mialem nadzieje ze chociaz do 1/4 pucharu krola obejdzie sie bez eksploatowania graczy z pierwszej druzyny a tu takie rozczarowanie:( Ale i tak dobrze ze chociaz dal szanse tylu wychowankom, niech sie powoli wdrazaja

Mnie zmartwil Coutinho w tym meczu,wyglądał jak by nie miał chęci do grania oby się szybko podniósł bo jest nam potrzebny w jego najlepszej wersji ! Vamos

Nie oglądałem meczu, moglby ktoś w skrocie napisać jak graliśmy ? Kto na plus kto minus?

Muszę walnąć się w pierś bo przy wejściu Denisa ironicznie się roześmiałem a tu proszę chłopak rozruszał atak.

Takie mecze też są potrzebne.

Banda "mędrców" płakała przed każdym meczem "a gdzie wychowankowie?!", "dałby pograć młodym-zdolnym z Barcy B" - no i k***a macie rezultat z "perełkami" z rezerw.

Ee tam, przesadzacie. Rezerwy se pograły, wynik bardzo dobry jak na wczorajszą grę, a ta musi czasem być gorsza i dobrze, że wypadło na pierwszy mecz w dwumeczu o puchar króla :)
Przed sezonem wszyscy przyklasneli Puyolowi kiedy stwierdził, że CdR trzeba odpuścić, a teraz wielka wrzawa. Najwyżej się odpadnie, no cóż.

Dawno się nie udzielałem na stronie, jednak nie oznacza to, że jej nie śledzę ;)
Zacznę od tego, że kibicem stałem się od epoki holenderskiej w Barcelonie, szczególnie dzięki Kluivertowi. Piszę o tym, dlatego że, nie jestem kibicem sukcesu i nie zacząłem kibicować jak zapewne cześć użytkowników od czasów Pepa, i trochę już z tym klubem przeżyłem, nie tylko sukcesy, bo zapewne nie wielu pamięta czasy, kiedy walczyliśmy o pierwszą 5 w tabeli, ale do sedna.
Jak widzę 90% wpisów typu "Valverde out", "Nie ma rotacji", "Rakitić", to mnie krew zalewa. Jednak zacznę od początku.
Wczoraj graliśmy dosyć ciężki mecz, bo każdy kto choć kto trochę się zna na piłce, rozgrywki w pucharach (szczególnie krajowych), różnią się od ligowych. Przynajmniej na takim etapie, jaki mamy teraz. Szczerze mówiąc, od samego początku przeczuwałem, że może być ciężko ugrać 3pkt, tak więc też się stało.
Kolejna sprawa ciągłego i już nudnego pisania hasła tej strony "Valverde out". Powiedzcie mi proszę, ci co tak piszą. Czy nasz zespół jest 10 w tabeli i już dawno odpadliśmy z pucharów ? Po 18 kolejkach mamy 5 pkt. przewagi nad drugim Atletico , a drugie tyle nad Realem. Ale rozumiem, że już teraz mieliśmy zapewnić sobie mistrzostwo ? Co do samego Valverde, płaczecie ciągle, że nie ma rotacji, że ciągle gra Ivan.
Wczoraj wystawił mocno rezerwowy skład, z tym, że z przodu zagrało dwóch najdroższych gości, ale i tak wam mało. Zagrałby Rakitic, byśmy to wygrali, byłoby gadanie, że ciągle Ivan w składzie i koło się zamyka. Co do samego Rakiety, chyba zapominacie o tym, że gość prawdopodobnie gra ostatni sezon u nas, więc co ? Ma co drugi mecz siedzieć i odpoczywać? Myślicie, że w klubie nie ma nikogo, kto nie dba o to, aby nie mógł grać na tak intensywnym poziomie ? Rozumiem, że Valverde sam postanawia, że ciągle będzie grał Ivan, bez zgody lekarzy i zarazem bez zgody samego Chorwata? Zagraliśmy wczoraj w eksperymentalnym składzie, wywieźliśmy dośc dobry wynik, bo strzeliliśmy bramkę na wyjeździe, ale i tak ekspertom rodem z FM, mało.
Styl Barcelony już nie porywa ? Znaki czasów, nikt nie stoi w miejscu, każdy się rozwija. Dużo klubów nauczyło się grania przeciwko tiki tace, poza tym. Czy tak naprawdę mamy takich piłkarzy jakimi byli Xavi i Iniesta ? Chodzi konkretnie o 1vs1. Nie żadne półśrodki ? Chyba nie za bardzo.
Wracajac do Ernesto, w mojej opinii bardzo dobrze wszystko to rozgrywa. Wprowadzanie młodych piłkarzy, zwłaszcza nie grających dotychczas w Europie, jest bardzo ciężkie. Adaptacja w takim klubie jak Barca, jest całkiem inna niż gdziekolwiek indziej. Ale skąd wy macie to znać? Na instagramie i snapie o tym nie powiedzą, a później jeden z drugim udają znawców i wypisują "Valverde out".
Zalecam trochę uderzyć się w pierś i przemyśleć bezsensowne wpisy.

Nie wiem co ten trener ma w głowie, chyba trociny skoro wystawił taki skład.
Zanim wyszli na boisko mówiłem że będzie wtopa.
Chyba że chciał odpaść, to przepraszam.
Od dawna czekam żebyśmy odpadli w PK jak najwcześniej.

Ten mecz pokazał dlaczego musimy kupić obrońców, a nie wystawiać zawodników z Barcy B. To nie ich poziom jeszcze, a gdzie dopiero w najważniejszych meczach sezonu.

Przed meczem: super, fajnie gramy rezerwami, musza sie ogrywać, nawet jak przegraja to trudno przeciez to tylko puchar krola, 11 musi byc wypoczeta na LM. Po meczu: beznadziejny trener.
Haha

A no i cena za denisa chyba drgnęła w górę ????

Mecz zweryfikował w pomocy moim zdaniem powinniśmy odpuścić busiego bo jest totalnie cieniem samego siebie i grać vidal, rakitic, Arthur. Atak wiadomo obrona również na dzień dzisiejszy alba, roberto, pique, langlet na zmianę z murillo

No. I. Mecz pokazał że nie ma zamienników na większą skalę, można. Wprowadzić jednego dwóch do reszty doświadczonego zespołu to wtedy starają się grać i dostosować poziom do Messiego. W sumie wystarczy że on gra i już każdy zapierd... Żeby tylko. Messi nie skrytykował :) damy radę w rewanżu o ile nie wyjdą ustawieni z 8 obrońcami i zabarykaduja bramkę

Mecz oczywiście słaby ale uważam, że bardziej z winy trenera niż zawodników. Moim zdaniem młodzików powinno ogrywać się dając im grać z pierwszą 11 maksymalnie 1 lub 2 w pierwszym skladzie aby mogli bardziej nie przeszkadzać niż brać na siebie ciężar gry. Oczywistym jest, że taki Chumi zagrały lepszy mecz mając koło siebie Albe i Pique a przed Arthura i z pewnością więcej dałoby mu granie z tymi piłkarzami. Przez całą jesień naprawde był czas na to żeby każdy z nich rozegrał te 4-5 meczy.

Co to dla Messiego odrobienie 1 bramki? Brawo drugi garnitur, dobry wynik:)
Komentarz usunięty przez użytkownika

A potem "czemu nie gramy wychowankami???". No to macie zapowiedź tego jakie wyniki byśmy osiągali.

Anty fani Rakiety.
W takich meczach widac ile on znaczy dla nas :)

Jaki płacz hahaha. Kapitalna lektura humorystyczna na dzień dobry.

Ponad 200 milionow za dwoch zawodnikow a oni przez 90 minut nic nie pokazali .Dembele jezdziec bez glowy,Cou dreptal w miejscu dopiero po wejsciu Denisa atak sie troche rozruszal o drugiej lini i obronie nie warto pisac zagrali fatalnie zero pomyslu ,liczne straty pilek poprostu byli zaslabi na zespol Levante-bol glowy

Gdzie są wszyscy którzy utyskiwali na przyjście Murillo ? "Przecież Chumi może się ogrywać" pisaliście. Chumi nie aspiruje na pewien poziom nawet. Powołania do pierwszego zespołu i terningi z najlepszymi....wszystko jak krew w piach. Na listę z nim. The toffies czekają na takie diamenciki...porysowane, z kilkoma skazami... w sam raz na ich poziom.
Miranda jak wyżej.
Murillo jako jedyny defensor próbował coś zrobic
Busquets...żal patrzeć. Sporo strat, w drugiej połowie wślizg ze stopami na wysokości kolan przeciwnika...słabizna od dwóch sezonów
Cou...na swoim niskim poziomie...za wiele już nim napisałem we wcześniejszych komentarzach
Alena...podania na 10, 15 metrów...nic nie wniósł do gry
Semedo... wejscia do przdu kilka fajnych...szkoda, ze potem tracił jak amator. DNO,, nie mylić z DNA Barcy
Malcom po kontuzji...szkoda sytuacji sam na sam...razem z Dembele na podobnym poziomie, ale Dembele gorzej niż w La Liga

Summa summarum, gdyby nie Cillesen to w plecy ze 4 by mogło być na luzaku. Taki mam obraz tego meczu.
Na rewanż Messi wejdzie na boisko, strzeli 2 bramki i załatwi sprawę. Tylko co później ?

Pierwsze odczucie po zobaczeniu kilku minut meczu, Valdek chyba chcial odpasc z PK... On jak przyrotuje to nic sie kupy nie trzyma, w kazdej formacji nieszane na maxa...ale naszym dramatem byla obrona, Pan "Czumi" zle bedzie wspominal ten mecz, w sumie wszystko nie funkcjonowalo. Cud ze był karniak bo w rewanżu trzeba by się pocić z.......now wlasnie z Levante....Nie usprawiedliwiam zawodnikow, ale tak jak wyżej, Valdek nie umie wprowadzac do zespolu rezerw, chyba ze jest zmuszony.

Trzeba być ignorantem żeby krytykować grę zespołu i LA Masie po tym meczu. Ernest wystawiając taki skład tylko potwierdza, że jest słabym trenerem. Celowo dał sobie alibi na brak rotacji z powodu braku wartościowych zamienników. Owszem, np. Cou należą się słowa krytyki, ale zespół na to nie zasługuje. Wniosek po meczu: trener dramatyczny

Jak się wystawia 3 skład w meczu o stawkę, to tak się kończy.

1:0 na Camp Nou wystarczy i jesteśmy w 1/4 PK.

Za dużo zmian w obronie. Lepiej by to wyglądało gdyby nie grali nieograni

A ja powiem, że choć zagraliśmy kiepściutki mecz, to jestem z niego bardzo, bardzo zadowolony. Alena 90 minut, Coutinho 90 minut, Miranda 45. Jasne, gra była słaba, ale pamiętajmy, że tych jedenastu zawodników ma całe 0 automatyzmów w grze ze sobą, bo nawet Dembele i Coutinho nie grali nigdy razem całego meczu. Każde minuty dla Chumiego, Mirandy, czy Alenii są na wagę złota, a nic nie uczy tak dobrze jak porażki. I można rozbierać na czynniki pierwsze błędy tych nieopierzonych chłopaków z Barcy B lub nieogranego Malcoma, którym przyszło grać ze zgraną, wybieganą i zmotywowaną drużyną gospodarzy, ale to co naprawdę powinno nas niepokoić to Coutinho i Busquets. O ile ten drugi po prostu zagrał słabo, ale coś tam czasem dał, o tyle Brazylijczyk był katastrofalny. Bardzo go lubię, trzymam za niego kciuki i wierzę, że w końcu zacznie grać genialnie, ale niestety - dziś co decyzja to zła, co drybling to strata, co podanie, to do tyłu albo w bok. No masakra, a to też wpływa na psychikę wychowanków, bo czują, że nie ma lidera na boisku. Żałuję tylko, że Riqui dziś nie wszedł.

Więcej krzywdy wyrządziłoby nam zwycięstwo dziś. Jeśli gra jest słaba to i wynik taki powinen być. Dzięki temu jest materiał do nauki i możliwe wnioski do wyciągnięcia. Zwycięstwo rzutem na taśmę tylko by nas zamroczyło a graczom słabo grającym dałoby złudne poczucie pewności siebie.

Dzisiaj mieliscie odpowiedz czemu Cou nie gra w srodku pola. To ile on sie pilek natracil dzisiaj to w mocniejszym rywalem nie przejdzie (dzisiaj tez nie przeszlo). Rakitic czy Arthur praktycznie nie traca pilek i to jest ich przewaga to daje wieksza kontrole. Bo strata w srodku pola to piereszy krok do kontry i straty gola

Zacznę od bramkarza - klasa, choć przy drugim golu chyba mógł zachować się lepiej.
Semedo - cieniutko i te jego kiwki, ech...
Murillo - jak na debiut, całkiem nieźle chociaż widać, że brak zrozumienia z Chumim był wodą na młyn gospodarzy
Chumi - słabo, wyglądał jak by go trema stłamsiła
Miranda - cieniutko, nie chcę jechać po nim, młodzik, ma jeszcze czas
Vidal - wola walki, zadziorność, dobry mecz
Busi - to nie był jego mecz, ale nie zszedł poniżej swojego poziomu z ostatnich meczów
Alena - cienko, ja do ciebie, ty do mnie, z taką grą nie ma co szukać w Barcy
Coutinho - żal patrzeć na tego chłopaka, beznadziejny występ
Malcom - cóż, jeśli ktoś chce za niego dać 50 baniek, pocałować w rękę i bye
Dembele - tylko kiedy on dochodził do piłki serce biło szybciej, razem z Vidalem i Jasperem wyglądali jak profesorowie na tle beznadziejnej reszty

Wejście Roberto zabezpieczyło naszą lewą stronę, Denis szarpał i "załatwił" karnego a Lenglet ogarnął obronę.

Super wynik naprawdę z tego możemy się cieszyć. Zastanawiam się który z naszych zawodników za czasów Valverde się rozwinął lub jest w wysokiej formie? Nasza gra totalnie nie powala, a mamy na papierze petardy, rezerwa od lat nie była tak mocna. W formie jest tylko Messi i Ten Stegen, pozostali grają przyzwoicie lub ponizej oczekiwan.

Gra dziś naszych chłopaków pozostawia wiele do życzenia, ale nie ma co zbytnio do tego negatywnie podchodzić bo wielu graczy nie ma po prostu rytmu meczowego i stąd taka gra :) jak dla mnie największym plusem tego meczu to nasz stoper Murillo, mimo pierwszego meczu w naszych barwach nie mówiąc już o tym, że dość długo nie grał w Valenci to zagrał bardzo dobry mecz jak na taką przerwę :) oby tak dalej

Poza tymi marudzeniami na grę (zasadnymi) To Levante powinno grać w 10 od końcówki pierwszej połowy, bo oprócz naiwnego zachowanie Busquetsa, to Cillessen był celowo uderzony łokciem. Gdzie VAR?
Trochę tych sytuacji też stworzyliśmy (choć nie był to ciągły napór). Sporo akcji w których to się nasz napastnik pośliznął, albo interweniował bramkarz. Bardzo dużo zablokowanych prób najsłabszego Coutinho.
Nota bene - dla mnie karny strzelony niepoprawnie - Cou zatrzymał się przed strzałem. Powinna być powtórka. Ramos też tak strzela i też zawsze mi się wydaje, że sędziowie nie powinni zgodnie z zasadami na takie coś pozwalać.

Troche ponarzekac mozna na gre. Ale prawda jest taka ze wystarczy by ta sama jedenastka wywalczyla awans w rewanzu, co jest najbardziej prawdopodobne przy wyniku 1:2 na wyjezdzie. A pozytyw z tego meczu to na pewno Alena. Mamy bogactwo w srodku pola..

Wynik świetny nie tylko patrząc na naszą grę. U siebie spokojnie powinniśmy ich przejść. Gra tragiczna.

Obrona w 1 połowie była na boisku czy została w szatni?

Sergi Roberto po zmianie niewidoczny.
Ogólnie Vidal wypluł płuco, ale był wszędzie - kocur.
Dembele próbował, całkiem niezły mecz.
Coutinho przyzwyczaił nas do ewidentnie innej gry.
Busquets na ławkę, totalnie bez formy.
Chumi, Miranda - to jeszcze nie ich czas.
Alena widać było zaangażowanie, jedne akcje lepiej drugie gorzej.
Jasper kocur, nie dziwię się że szuka klubu gdzie będzie miał 1 skład, zasługuje na to!

Ale że Denis Suarez uratuje nam mecz to bym się w życiu nie spodziewał :D

Barca musiała wsadzić tego gola żeby w rewanżu nie mieć noża na gardle.
Ważne ,że prawie wszyscy z "Once de Gala" odpoczęli. Rewanż to tylko formalność, możemy szykować się 1/4 PK, nie przewiduję niespodzianki.

Dlaczego nie możemy wystawić na taki mecz podstawowego składu? Zamiast wyjść once de gala i wbić im z 4 bramki oraz zagwarantować sobie pewnie awans to Valverde woli NA WYJEŹDZIE Z 10 DRUŻYNĄ LA LIGI sobie eksperymentować... Czas na eksperymenty mógłby być na Camp Nou w rewanżu gdybyśmy zaliczyli dziś dobry wynik. Niby CdR mało ważne ale przypominam że walczymy o tryplet. Naprawdę Ernesto nie domyślił się że grając na wyjeździe z taką drużyną będzie ciężko? Przecież te drużyny dają z siebie 120%, a my wychodzimy na nich z Chumim na obronie... Mogliśmy zagrać podstawowym składem i na spokojnie zagrać rezerwami na CN ale teraz będziemy musieli gonić wynik. 2-1 to nie taki koszmarny wynik, mogło być o wiele gorzej... Jakoś czuję że uda nam się przejść do następnej fazy.

Mając taką pake i prezentować taki poziom... Valverde to co najwyżej średni trener. Barca (nawet w swoim najsilniejszym składzie) też gra średnio. Zazwyczaj przebłyski Messiego, Suareza czy Jordiego ratują nam dupe. Jak trafilibyśmy teraz na Juve w 1/8 CL to podejrzewam, że na tym etapie byśmy zakończyli te rozgrywki. Mam nadzieje, że Valdi odejdzie bo inaczej zmarnuje kolejne talety, które mogą do nas przyjść, jak choćby de Jong. Cały czas uważam, że Valverde powinien być OUT ;) Z taką grą co najwyżej wygrana LAliga, a to za mało na potencjał takiej drużyny. Ale spoko, dalej wstawiajcie serduszka na widok Valdiego i smarujcie mu dupke języczkiem. Pięknie się na to patrzy "znawcy" :D :D :D

Pozostajemy w grze, chyba nawet jako faworyci, ale będziemy musieli się bardziej przyłożyć i mniej eksperymentować. Do tego znowu wszedł Denis i trzeba będzie dopłacić, jednak tym razem się do czegoś przydał na boisku. Niestety taki mecz przerasta już graczy rezerw. Jeśli chodzi o pozytywy to chyba przede wszystkim występ Vidala, właśnie takiego piłkarza potrzebujemy w podobnych sytuacjach.

Wynik mimo porażki wcale nie jest zły . U siebie zapewne odrobimy i przejdziemy dalej . Rotacje musiały być bo kiedy jak nie w pucharze króla ? Nie w to trofeum celujemy więc nawet jak odpadniemy tragedii nie będzie . Priorytetem jest liga mistrzów . Największym wygranym tego meczu jest Denis który paradoksalnie i tak pewnie odejdzie jak nie za chwile to napewno latem . Jego wejście sporo ożywiło naszą grę i ta akcja w której wywalczył rzut karny czapki z głów mimo że miał tam trochę szczęście ale szczęściu trzeba też pomóc :D

Nie oszukujmy się linia obrony w dzisiejszym meczu w pierwszej połowie zagrała tak , jak się tego spodziewałem , nie można oczekiwać od 3 świeżaków , że udźwigną mecz z zespołem z z pierwszej ligi , nie dziwi mnie wynik do przerwy , dobrze , że mieliśmy farta w postaci karnego , mecz do zapomnienia dla kibiców , a dla Valverde mocny materiał , jak nie ustawiać drużyny

Jedyny pozytyw to dobre spotkanie Murillo które dobrze wróży na przyszłość. Vidal piłkarzem meczu !

Nie mogłem uwierzyć we wpuszczenie na plac gry Denisa, a to on uratował Barcy dupę w tym meczu i nie ma sensu analiza, kto w tej katastrofie zawinił najmniej, bo przy wyniku 2:0 do tego sprowadzałby się wybór zawodnika meczu. Dla mnie dzisiaj MVP jest Denis, ponieważ wywalczył karnego, który moim zdaniem zapewnia nam awans do kolejnej fazy PK.

O meczu można powiedzieć wiele... ale najbardziej załamuje forma Coutinho. Nawet przy karnym wyglądało jakby bał się strzelić i udało się na farcie... Widać po nim, że na siłe szuka strzałów, które kończą się na obrońcach... Oby w końcu się przełamał i był w formie na kluczową część sezonu

Większość komentarzy to tragedia. Janusze po prostu. Jeden uważa że coutinho lepszy od Dembele. Następny że znowu EV do zwolnienia. To nie jego wina że akurat chumi i miranda mieli dzisiaj pełne gacie, tego nikt nie wie. Kolejny zaś siada na Semedo że nic z przodu nie zrobił, nie mógł jak musiał cały czas zabezpieczać tyły.

Vidalovi należy się miejsce w pierwszym składzie jak psu zupa !

Denis na "ratunek" dziwnie to brzmi. Jakby nie patrzeć dzięki niemu mamy jednego gola a to dużo daje.

Wynik zdecydowanie lepszy niż gra. Mogło być dużo gorzej. Denis Suarez swoim driblingiem ułatwił drugi mecz, ale i tak trzeba powalczyć, bo Levante już nie raz lubiło zaskakiwać.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Wejście Denisa absolutnie kluczowe w kontekście nawet całego dwumeczu! Pokazal wszystko to czego brakuje teraz Coutinho, w porównaniu do jego apatycznej gry Denis cały czas aktywny, chętny do grania, dynamiczny, bezkompromisowy, atakujący, pewny siebie, a dryblujacy, nawet jak nie wszyatko wychodziło to wreszcie wyszła ta jedna akcja, genialna w której od początku było widać ten luz, to zdecydowanie i ta ogromna wiarę w swoje możliwości, bajka! Nie chcę hejtowac Cou bo bardzo go lubię i wierzę w jego umiejętności ale Suarez w kilkanaście minut pokazał akcje jakiej Coutinho nie był w stanie zrobić przez ostatnie pół roku, na plus że mimo wszystko trafił karnego w ciężkim dla meczu ale bardziej chyba dla niego momencie. Jeszcze raz wielkie brawa Denis, bo Dembele to tylko kolejny raz pokazał jak duża różnica dzieli go teraz od Phillipe choc sam mega meczu nie zagrał ale jednak dużo aktywniejszy, groźniejszy, pewniejszy siebie..
Rewanż nie będzie problemem.
VeB!

Szału nie ma, dobrze, że Ernesto zarotował składem i dał szansę zmiennikom. Wynik dobry w perspektywie rewanżu na Camp Nou.
https://www.youtu.be.com/Karolfree

Cillessen najlepszy, Vidal jak zwykle zapier*alał jak głupi, Alena rozgrywał w środku jak stary wyjadacz...i to by było na tyle. Zawodnicy z rezerw zagrali b. słabo, Busquets tylko statystował, Malcoma jakby nie było, Dembele coś tam próbował ale nie do końca wychodziło, Coutinho totalnie bez formy, a Semedo niczym się nie wyróżnił na tle mega słabego Mirandy, który grał na lewej flance defensywy.
A, zapomniałem - D. Suarez wszedł i zrobił akcję meczu.

Rewanż na Camp Nou i jedziemy dalej... pozdrawiam

Mecz wielka katastrofa
Jeżeli chodzi o rywalizację coutinho i dembele to dziś wypad lepiej dla mnie coutinho.
Najlepszy piłkarz tego meczu jest dla mnie vidal

Teraz wdać jaki progres zrobili zawodnicy pod wodzą Valverde. Zero pomysłu na grę, nie potrafi wprowadzać młodych zawodników. Tylko Messi go cały czas ratuje. Mam nadzieję, że dostanie wilczy bilet na koniec sezonu, albo jeśli ma trochę samokrytycyzmu to sam odejdzie

w rewanżu skończy się babci sranie..