Eksperymentalne ustawienie linii ataku Barcelony w meczu z Levante?

Grzegorz Zioło

9 stycznia 2019, 19:00

Sport

28 komentarzy
  • Jeśli jutro Ernesto Valverde zdecyduje się oszczędzić Luisa Suáreza, będzie musiał zastąpić go Ousmane'em Dembélé lub Malcomem
  • Obaj zawodnicy najlepiej czują się na skrzydłach, ale sytuacja kadrowa sprawia, że jeden z nich być może przejmie jutro rolę "dziewiątki"
  • Wczoraj media podawały, że Txingurri nie zamierza powoływać Munira, jeśli ten nie podpisze nowego kontraktu z Barceloną

W Pucharze Króla trenerzy największych drużyn często decydują się na stosowanie rotacji i próbowanie nowych ustawień, zwłaszcza w początkowych rundach. Ernesto Valverde nie jest wyjątkiem i w jutrzejszym meczu z Levante będzie miał możliwość sprawdzenia, jak na pozycji numer 9 spisze się Malcom lub Ousmane Dembélé.

Jak twierdzi Sport, taki eksperyment jest wymuszony przez okoliczności i obecny stan kadry Barcelony. Valverde nie zamierza stawiać na Munira, któremu za pół roku kończy się umowa z klubem, przez co Luis Suárez pozostaje bez naturalnego zmiennika. Urugwajczyk od dawna ma pewne miejsce w pierwszym składzie, ale Txingurri potrzebuje kogoś, kto mógłby zastąpić El Pistolero w niektórych meczach. Suárez miał już w tym sezonie problemy z kolanem i nie powinien nadwyrężać swojego zdrowia.

Być może dyrekcja sportowa FC Barcelony rozwiąże ten problem, sprowadzając następcę Munira w zimowym okienku transferowym, ale na razie Valverde musi dostosować się do okoliczności i maksymalnie wykorzystać posiadane zasoby. W tym przypadku trener Blaugrany może awaryjnie skorzystać z jednego z pozostałych napastników, żeby w razie ewentualnej nieobecności Suáreza wystawić go na środku ataku.

Rolę "fałszywej dziewiątki" zawsze może pełnić Leo Messi, ale swoboda ruchów Argentyńczyka na boisku wykracza poza jakąkolwiek ustaloną pozycję. La Pulga porusza się na obszarze w kształcie litery T, którą wyznaczają środka pola i trzy pozycje w ataku. Messi jednocześnie kieruje grą drużyny i przełamuje obronę rywala.

Philippe Coutinho może występować na skrzydłach lub na pozycji bocznego pomocnika, a jego charakterystyka nie sprzyja grze na środku ataku. Wobec tego Valverde pozostaje z dwiema opcjami: Ousmane'em Dembélé i Malcomem. Obaj są szybkimi zawodnikami, którzy potrafią grać jeden na jednego i dysponują dobrym strzałem, ale jednocześnie są napastnikami przyzwyczajonymi do wchodzenia w pole karne rywala, a nie do przebywania w nim. Naturalnym miejscem do rozpoczynania akcji są dla nich skrzydła.

Dobry test w meczu z Levante

Spotkanie z Levante będzie dobrym momentem na przetestowanie nowych rozwiązań: rywal gra na poziomie Primera División, a w razie niepowodzenia jest możliwość odrobienia strat w rewanżu. Taka sytuacja stwarza odpowiednie warunki do sprawdzenia na środku ataku Ousmane'a Dembélé lub Malcoma, którzy podejdą do tego meczu w całkowicie innych nastrojach.

Dembélé przechodzi okres świetnej formy. Francuz wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie kosztem Philippe Coutinho i razem z Messim i Suárezem tworzy zabójcze tridente. Młody napastnik strzelił dziesięć goli i zaliczył pięć asyst w 23 meczach, jednak prawie zawsze występował na skrzydle, gdzie mógł wykazać się szybkością i umiejętnością gry wertykalnej. 

Gorzej na Camp Nou radzi sobie Malcom. Od razu po przybyciu do Barcelony Brazylijczyk musiał stawić czoło dwóm poważnym problemom: konkurencji w kadrze i kontuzjom. Do tej pory napastnik wystąpił w dziewięciu spotkaniach i strzelił dwa gole i podobnie jak jego kolega z Francji najlepiej czuje się na skrzydle.

Valverde musi brać pod uwagę możliwość, że w zimowym okienku transferowym do Barcelony nie trafi następca Munira, dlatego wariant z Dembélé lub Malcomem na środku ataku jest wart sprawdzenia, nawet jeśli obaj zawodnicy wolą grać na innej pozycji. Trener Barcelony zawsze powtarzał, że jego rolą jest maksymalne wykorzystanie potencjału zawodników. Mecz na Ciutat de València pozwoli mu ocenić, czy takie rozwiązanie sprawdzi się w starciu z wymagającym rywalem.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No i gitara podoba mi się
« Powrót do wszystkich komentarzy