Sport: Transfer Adriena Rabiota do Barçy możliwy już w styczniu

Grzegorz Zioło

29 grudnia 2018, 13:00

Sport/Mundo Deportivo

64 komentarze
  • Adrien Rabiot może trafić do Barcelony już w styczniu, jeżeli zgodzi się na potrącenie pięciu milionów euro z obiecanej premii za podpis
  • PSG wywiera presję na zawodniku swoimi działaniami i chce skłonić go do szybszego odejścia z klubu, żeby móc na nim zarobić
  • Barça nie zamierza spieszyć się w negocjacjach, ponieważ ma wystarczającą liczbę pomocników, nawet w razie odejścia Denisa Suáreza

Rośnie napięcie pomiędzy Adrienem Rabiotem i PSG, ale spokój w całej sytuacji zachowuje FC Barcelona, która chce pozyskać zawodnika. Éric Abidal wykonał już pewne ruchy w tym kierunku: spotkał się z matką i agentką Francuza Veronique i próbował (z niewielkim skutkiem) złagodzić relacje z PSG, wykorzystując swoją znajomość z prezesem paryskiego klubu Nasserem Al Khelaïfim.

Po tych rozmowach Rabiot zna szczegóły oferty, którą proponuje mu Barcelona, ale nie ma zagwarantowanego niczego na piśmie. Katalończycy zdają sobie sprawę z napiętych relacji z PSG i nie chcą być oskarżeni o kontakty z zawodnikiem, który wciąż ma ważną umowę. Dopiero od 1 stycznia klub będzie mógł przedstawić pomocnikowi ofertę kontraktu na pięć sezonów, z zarobkami w wysokości 10 milionów euro netto za każdy z nich oraz premią za podpis w wysokości kolejnych 10 milionów. Łącznie pięć lat pobytu Rabiota na Camp Nou ma kosztować Barçę 60 milionów euro, o ile matka piłkarza ponownie nie zwiększy swoich żądań.

Barcelona uważa, że sprowadzenie Rabiota może być jednym z elementów odmładzania środka pola, i chce mieć tego zawodnika do dyspozycji w przyszłym sezonie. W ten sposób klub będzie mógł też wreszcie odgryźć się PSG, z którym Katalończycy nie mają dobrych relacji, odkąd w 2010 roku paryski zespół został przejęty przez Qatar Foundation. Od tamtej pory miało miejsce kilka spięć na linii Barcelona-Paryż, dotyczących takich zawodników jak Thiago Silva, Marquinhos, Marco Verratti czy Neymar. Konflikty te jeszcze bardziej oddalały od siebie oba kluby. W tych utarczkach zawsze górą byli Francuzi, a teraz to Blaugrana stoi przed szansą na pierwsze zwycięstwo.

Barça liczy na to, że będzie mogła korzystać z usług Rabiota od 1 lipca, ale postępowanie PSG wobec zawodnika może przyspieszyć działania ze strony Katalończyków. Nie wiadomo, do czego jeszcze może posunąć się Nasser Al Khelaïfi. Najpierw prezes paryskiego klubu pozbawił Rabiota możliwości dalszej gry w zespole mistrza Francji, a następnie Thomas Tuchel zabronił pomocnikowi nawet wstępu do szatni w dni meczowe. Sześć miesięcy bez gry to surowa kara dla zawodnika i zdaniem Sportu PSG chce w ten sposób nałożyć presję na piłkarza, żeby ten odszedł z klubu już w styczniu.

Paryżanie chcą zarobić na swoim wychowanku pięć milionów euro za transfer w zimowym okienku. Stratę na takim ruchu poniósłby sam Rabiot, ponieważ Barcelona potrąciłaby tę kwotę z jego premii za podpis. W grę wchodzą duże pieniądze, dlatego taka operacja wydaje się trudna do przeprowadzenia, jednak Barça wie, że Francuz może być zainteresowany przyspieszeniem zmiany barw klubowych. Pomocnik straciłby połowę premii za podpis (pięć milionów euro), ale mógłby odrobić sobie tę kwotę dzięki pensji, ponieważ Blaugrana oferuje mu dwukrotnie wyższe zarobki niż obecne.

Na razie Barcelona czeka na rozwój sytuacji, ponieważ strona, która wykona kolejny ruch, może ponieść straty w negocjacjach. Katalończycy nie spieszą się ze sprowadzeniem Rabiota, ale nie chcą też, żeby zawodnik im się wymknął. Możliwe odejście Denisa Suáreza dałoby Ernesto Valverde jedno wolne miejsce w środku pola Barçy, a dzięki wcześniejszemu dołączeniu do nowego zespołu Rabiot mógłby szybciej się w nim zaadaptować. Mundo Deportivo przypomina jednak, że w linii pomocy Blaugrany już teraz jest wyjątkowo ciasno: oprócz Suáreza i kontuzjowanego Rafinhi w tej formacji występują Sergio Busquets, Ivan Rakitić, Arthur, Arturo Vidal, Philippe Coutinho i Carles Aleñá.

Fot. Ben Sutherland / CC BY 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Serio chcecie w Barcy piłkarza, który obraził się na selekcjonera reprezentacji Francji twierdząc, że należy mu się miejsce w kadrze, a nie na liście rezerwowej i zrezygnował z udziału w ogóle? W dodatku z taką agentką jak jego matka? Od razu widać, że będzie rak. Poza tym, są młodsi jak Ndombele czy De Jong na jego miejsce, którzy mają coś z Barcelony.

A ci którzy myślą, że przyjdzie za darmo, niech się pukną w głowę. Po epizodzie PSG i jego oczekiwaniach wpieprzymy się w kolejny wysoki kontrakt, co potem zwiąże nam ręce podczas innych okienek. Przypominam, że Pique czy Suarez nie młodnieja i raczej Lenglet czy Munir to nie są opcje na pierwszy skład Barcy, więc priorytetem powinno być zastąpienie ich.

@Shad: Koszty sprowadzenia piłkarza i pensji są amortyzowane na długość kontraktu. Jak kupili coutinho za 120 + 10 rocznie kontrakt, to roczny koszt za coutinho wynosi okolo 35 mln. Rabiot przychodzi za darmo, sama pensja plus premia. Kosztuje on klub około 12 mln rocznie.jak go sprzedadzą za 3 lata za 50 mln to i tak już będą na plusie. Czysty zysk.
« Powrót do wszystkich komentarzy