Udany rewanż za jedyną porażkę w poprzednim sezonie LaLigi

Łukasz Lewtak

16 grudnia 2018, 19:34

349 komentarzy

Levante UD

LUD

Herb Levante UD

0:5

Herb Levante UD

FC Barcelona

FCB

  • 35' Luis Suárez 
  • 43', 47', 60' Lionel Messi 
  • 88' Gerard Piqué 

Barcelona udanie zrewanżowała się Levante za pokrzyżowanie jej szyków w maju tego roku, gdy zespół Paco Lópeza wygrał z Blaugraną 5:4, przez co Katalończykom nie udało się zakończyć sezonu bez porażki. Dziś podopieczni Ernesto Valverde odpłacili się za tamtą klęskę i pokonali gospodarzy 5:0.

Przed samym spotkaniem okazało się, że w składzie Barcelony nie będzie mógł wystąpić Nélson Semedo z powodu problemów z lewym kolanem, co bardzo skomplikowało Ernesto Valverde wybór meczowego składu. Trener Blaugrany zdecydował się postawić na trzech środkowych obrońców, a na skrzydłach grali Jordi Alba i Ousmane Dembélé. Francuza mieli w defensywie asekurować Gerard Piqué i Ivan Rakitić.

Pierwszą dobrą szansę na gola miało Levante. W piątej minucie Emmanuel Boateng wykorzystał złe ustawienie Thomasa Vermaelena, ale jego strzał obronił Marc-André ter Stegen. Barcelonie w początkowych fragmentach meczu brakowało skuteczności przy prowadzeniu akcji ofensywnych, a gra była przyspieszana stanowczo zbyt rzadko. W pierwszych 25 minutach golem zapachniało tylko po dobrym długim podaniu Ivana Rakiticia za linię obrony do Messiego, jednak bramkarz gospodarzy Oier Olazábal w odpowiednim momencie wyszedł do tego zagrania. Niedługo później Messi miał okazję do zdobycia gola z rzutu wolnego, ale i tym razem Oier wyczuł jego zamiary i dobrze ustawił się do strzału Argentyńczyka.

Levante odpowiedziało w 33. minucie, gdy Boateng trafił w poprzeczkę. Jednak to Barcelona dwie minuty później otworzyła wynik spotkania. W okolicach pola karnego gospodarzy Enis Bardhi stracił piłkę na rzecz Rakiticia, Messi skupił na sobie uwagę rywali i zagrał do niepilnowanego Luisa Suáreza, który nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki. Jeszcze przed przerwą w 43. minucie Barça podwyższyła prowadzenie. Podanie Rubena Rochiny przechwycił w środku pola Sergio Busquets, który natychmiast uruchomił Messiego podaniem na wolne pole. Argentyńczyk wykorzystał swoją szybkość i po strzale prawą nogą zdobył drugą bramkę dla Blaugrany.

W drugiej połowie kibice Barcelony nie musieli czekać tak długo na trafienie podopiecznych Ernesto Valverde. Już w 47. minucie po raz trzeci w tym meczu Barça zdobyła gola po stracie rywali. Piłkę przechwycił Suárez, a szybką akcję wykończył Messi po podaniu Jordiego Alby. To trafienie okazało się gwoździem do trumny dla Levante. Gospodarze otrzymali cios, po którym nie zdołali już się podnieść.

W 52. minucie Valverde zdecydował się na pierwszą roszadę. Thomasa Vermaelena zastąpił Arthur, a do linii obrony przeniósł się Ivan Rakitić. Brazylijczyk już chwilę po wejściu na boisko pokazał się z dobrej strony, gdy posłał świetne podanie do Luisa Suáreza, ale Urugwajczyk nie zdołał pokonać Oiera. El Pistolero zrehabilitował się w 60. minucie, kiedy efektownie ograł Éricka Cabaco i znakomicie podał do Arturo Vidala. Chilijczyk mógł sam wykończyć akcję, ale zdecydował się jeszcze zagrać do Messiego, który tym samym zanotował hat-trick.

Barcelona grała z przewagą jednego zawodnika od 76. minuty, ponieważ czerwoną kartkę otrzymał Cabaco. Obrońca Levante z wielkim impetem wpadł w szarżującego Dembélé. Valverde później przeprowadził kolejne zmiany. Na boisku w miejsce Arturo Vidala i Dembélé pojawili się Philippe Coutinho i Denis Suárez. W 81. minucie doskonałą szansę na strzelenie drugiego gola w tym meczu miał Luis Suárez, ale napastnik Barcelony uderzył bardzo niecelnie. Po chwili Levante zagroziło bramce Blaugrany, ale Katalończyków uratował ter Stegen. Okazję na wpisanie się na listę strzelców miał też Denis Suárez, jednak nie potrafił jej wykorzystać. Barça w końcu zdobyła piątego gola, a do siatki trafił Gerard Piqué, który sam rozpoczął akcję i w swoim stylu popędził w pole karne rywali, gdzie wykazał się wielkim opanowaniem.

Ostatecznie Barcelona wygrała z Levante 5:0, udanie rewanżując się na zespole Paco Lópeza za ostatnią porażkę z 37. kolejki poprzedniego sezonu. Barça zagrała w tym meczu jak wytrawny bokser. Podopieczni Ernesto Valverde przez długi czas nie grali najlepiej, ale potrafili wykorzystywać nieliczne błędy rywala. W drugiej połowie Levante nie miało już żadnych argumentów, a Blaugrana zapisała na swoje konto efektowne zwycięstwo.

FC Barcelona: Ter Stegen, Vermaelen (52' Arthur), Lenglet, Piqué, Jordi Alba, Rakitić, Busquets, Vidal (78' Coutinho), Messi, Suárez, Dembélé (82' Denis Suárez).

Levante: Oier, Toño, Rober Pier, Bardhi, Morales, Postigo (70' Prcic), Rochina (69' Coke), Cabaco, Boateng (62' Mayoral), Jason, Campaña.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ponad połowa ludzi tutaj niepowinna nosić herbu Barcelony na sercu, wstyd

@FadeVis: >powiedz, ze barca dzisiaj gra na stojąco
>bądź oskarzony o zdrade klubu i hanbienie barw

@aqua: Porostu stwierdzam że ciągle marudzą co niektórzy i to jest przykre
« Powrót do wszystkich komentarzy