Carlos Puig po debiucie Riquiego: Zostawmy go w spokoju, żeby dalej się rozwijał

Grzegorz Zioło

6 grudnia 2018, 11:15

Mundo Deportivo

9 komentarzy

Ojciec Riquiego Puiga był wczoraj jedną z najszczęśliwszych osób na trybunach Camp Nou. Jego syn, na którego w rodzinie mówią Ricard, zadebiutował w oficjalnym meczu Barçy na stadionie, gdzie przychodził z tatą od dziecka. Carlos Puig, podobnie jak pozostali bliscy, pękał z dumy, choć zachowywał skromność i rozsądek.

– Jesteśmy związani z Barçą, dlatego to niesamowite uczucie mieć syna, który gra w tej drużynie. Ricard zasługuje na to, ponieważ długo walczył, żeby to osiągnąć. Przed nim zostało jeszcze najtrudniejsze zadanie, jakim będzie utrzymanie swojego miejsca w drużynie. To marzenie, które stało się rzeczywistością – powiedział Carlos Puig w rozmowie z RAC1 po zakończeniu spotkania.

Rodzina Puiga zawsze starała się sprawić, żeby zawodnik nie tracił kontaktu z rzeczywistością i nie ulegał złudzeniom, jakie daje futbolowa bańka, która w wielu przypadkach pęka z hukiem. – Teraz trzeba poczekać, aż atmosfera opadnie. Ricard musi twardo stąpać po ziemi i być skromny, a my nie możemy go przytłaczać. Dzisiaj wypowiadam się szczęśliwy, ponieważ to dzień debiutu, jednak nie chciałbym dalej rozmawiać z prasą, ponieważ rodzice również potrafią narobić szkód. Zostawmy Ricarda w spokoju. Przyjdą dni, w których nie będzie grał dobrze i zostanie skrytykowany. Musimy być przygotowani na wszystko – stwierdził ojciec zawodnika.

Riqui dalej mieszka ze swoją rodziną. – Żeby mógł utrzymywać relacje z braćmi. Niech odetchnie i dalej występuje w Barcelonie B, w której nie grał tyle, ile by chciał. Niech wywalczy sobie tam miejsce, żeby dostać wezwanie do pierwszej drużyny i podążać swoją ścieżką. Widać, że ma talent. Trzeba zostawić go w spokoju i zobaczyć, czy będzie robił postępy, ponieważ to bardzo trudne – utrzymuje Carlos Puig, zdaniem którego jego syn znajduje się w najlepszym miejscu, żeby się rozwijać. – Gra w najlepszym klubie na świecie u boku najlepszego zawodnika wszech czasów. Messi to zwierciadło i mistrz futbolu, a Ricard z tego korzysta. Widzę więcej pozytywów niż negatywów. To dla niego przywilej.

Latem pojawiały się plotki dotyczące przyszłości Riquiego Puiga, zwłaszcza po zwycięstwie w UEFA Youth League. – Większość to kłamstwa, ale nie da się zdementować wszystkiego – przyznał Carlos, który jest również przedstawicielem swojego syna. – Mówiono na przykład, że Pep Segura chciał sprzedać Riquiego. To całkowite kłamstwo. Segura wierzy w niego i chroni go, tak samo jak zarząd. Mogę im jedynie podziękować. Działacze i zarząd Barcelony chcieli, żeby Ricard został w klubie, i my też tego chcieliśmy – utrzymuje ojciec Riquiego.

Rodzina Puigów zawsze nalegała, żeby Riqui kontynuował naukę poza piłką. – W tym roku nie łączy tego tak, jak byśmy chcieli. W zeszłym roku było mu trudno, ale razem z jego matką zawsze powtarzaliśmy, że musi się uczyć, ponieważ piłka nożna to nie wszystko. Dokonał wyboru, zaczął studia, ale musiał je przerwać. Teraz jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ Barça oferuje swoim zawodnikom moduł marketingu, żeby wyszli nieco z bańki, w której żyją piłkarze. W rodzinie bardzo na to nalegamy – podkreśla Carlos Puig.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No czuję że kreuje nam się na przyszłość piękna druga linia, Alena , Arthur , Puig , Oriol ..... ::)

Fajnie się patrzyło - takie żywe sreberko, wszędzie, atak na piłkę zza rywala, kiedy ten się tego nie spodziewał, odpychany ładnie raz się utrzymał przy piłce, doskakiwał, mnóstwo dobrych decyzji, spokojne wykonanie - tylko jedna niepotrzebna strata, kiedy nikt nie wyszedł mu do rozegrania i niepotrzebnie starał się grać do przodu. Świetny występ.

Jak to czytam i przypomina mi się wywiad sprzed lat z rodzicami Deulofeu to niebo a ziemia. Przy takim podejściu nawet jak braknie talentu a jest ciężka praca i pokora to można trochę w piłce osiągnąć, a temu chłopakowi talentu nie brakuje.

Jak najwięcej takich artykułów! :)

Pokora, pokora i jeszcze raz pokora. To się ceni! Wszystko co mówi jego ojciec brzmi obiecująco. Twardo stąpają po ziemi, oby coś z tego było.

Taka mała pchła jak nasz Leo był. Bardzo przyjemnie patrzy się na jego grę.

Z całym uznaniem dla Aleni, który ma wspaniałe umiejętności to właśnie Puig jest według mnie obecnie naszą największą perełką La Masii.