Riqui Puig: Kiedy wychodziłem na boisko, bolał mnie brzuch

Radek Koc

6 grudnia 2018, 11:46

Onda Cero

20 komentarzy

Po meczu z drużyną Cultural Leónesa Riqui Puig znalazł się centrum zainteresowania dziennikarzy. W strefie mieszanej udzielił wywiadu wysłannikom programu "El Transistor" ze stacji Onda Cero.

Nerwy na boisku: Zawsze staram się grać jak najlepiej potrafię, radośnie i z uśmiechem. Czy byłem aż tak spokojny? No nie wiem, ręce mi trochę drżą, wcześniej w pierwszej połowie były spocone. Kiedy jednak znalazłem się już na boisku, to odczucie było takie samo, jakbym grał na Miniestadi. Co prawda tym razem w obecności 72 tysięcy ludzi. Ja starałem się po prostu zagrać jak najlepiej. W miarę upływu czasu będę próbował nowych rzeczy na boisku. Na razie jednak będę robić to, co najlepiej mi wychodzi. Będę grać jak najprościej. 

Trener Valverde: Myślę, że Ernesto ma rację, kiedy mówi, że to pierwszy krok w mojej długiej karierze. Będę się bardzo cieszył, jeśli da mi jeszcze jakąś szansę. Moją drużyną pozostaje jednak Barcelona B. W ten weekend jedziemy na mecz do Badalony i tam postaramy się wygrać.

Wrażenia po wejściu na boisku: Na samym początku bolał mnie nawet brzuch. Potem jednak minęło trochę minut i było lepiej. Wrażenie było takie, że to wyglądało trochę jak gra w Fifę. Wszyscy dookoła biegali (śmiech). Potem zdałem sobie sprawę, że to się dzieje naprawdę. Starałem się bawić na boisku jak małe dziecko.

Spełnienie marzeń: Wszyscy bardzo cieszyli się z powodu mojego debiutu. Zdają sobie sprawę z mojego poświęcenia, z tego, co musiałem wycierpieć od dziecka, grając w piłkę. Nie było wcale łatwo powtórzyć sezon w Juvenilu B. Ten debiut na Camp Nou jest spełnieniem marzenia. 

Najbliższe dni: Zasnę spokojnie tej nocy. Teraz idę z moimi rodzicami na kolację, żeby świętować ten moment. Potem pójdę do łóżka, a jutro będzie już nowy dzień. Nie będzie problemu z powrotem do Barcelony B. Koledzy z pierwszej drużyny też mi pomagają. To nie jest tak, że coś się dzieje z dnia na dzień. Wszystko odbywa się bardzo płynnie. 

Dobra gra wychowanków Barçy: Denis Suárez zachował się bardzo dobrze w sytuacji bramkowej. Ja po prostu chciałem mu podać. Szkółka zawsze była obecna w grze Barçy. Czasami po prostu brakuje okazji, żeby się pokazać. Kiedy się pojawiają, trzeba je wykorzystywać. 

Nowi obserwujący na Instagramie: Jeszcze nie miałem czasu, żeby zajrzeć do telefonu. Zresztą i tak mi się wyczerpała bateria. Jak wrócę do domu, to na spokojnie zobaczę, co się tam dzieje. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mamy duże szanse, że II linia Barcy się odrodzi o ile tylko Valverde nie zniechęci młodych.
Alenia - O.Busqets - Puiq trio naszych wychowanków, a do tego w obwodzie Arthur i starzy wyjadacze (Busqets, Rakitić, Vidal, Coutinho, Messi).
Można by rzecz: Valverde dawaj im szansę, zwłaszcza gdy gramy w ustawieniu : 1- 4- 3 -1 -2, z podwieszonym między liniami Messim, a w ataku Coutinho/Dembele - L.Suarez

Moim zdaniem obecny sezon jest idealny zwłaszcza okres do końca marca do jak większego ogrywania "młodzików" co pozytywnie odbije się w II kwartale przyszłego roku kiedy przyjdą decydujące o sukcesach mecze.
Do tego czasu nasze "młode trio" winno nabrać doświadczenia i ogrania, a wyjadacze będą miej zmęczeni sezonem.

Ta jego asysta wczoraj ... palce lizać :) Mam nadzieję że uda mu się podążyć tą samą ścieżką co Xavi czy Iniesta. ps. to samo w przypadku Oriola i Aleni

Chciałbym, ale to bardzo, żeby powróciło trio wychowanków w pomocy. Marzenie, ale gdyby stał się wielki powrót katalońskiej pomocy w odmłodzonej wersji myślę, że znów nasza gra mogłaby z lekka ciekawiej wyglądać aniżeli ciągła gra na człowieka o imieniu Leo. Nie powiem brakuje mi tej chemii w pomocy - trzeba wierzyć, że cała trójka podoła temu wyzwaniu, choć będzie to niewątpliwie ciężkie ;)

Mam nadzieje, że za kilka lat będzie naszym człowiekiem od asyst. Moim zdaniem spokojnie mógłby dostać szansę w lidze z jakimś średniakiem, ale niestety Valverde tego nie zrobi, ale spokojnie bez pośpiechu.

Jak widzę tą jego lekkość w grze, to przypomina mi się młody Messi . W tym chłopaku jest wielki potencjał .

Widać było gołym okiem, ze ma większy luz niz jego inni koledzy z Barcelony B . Nie bal się podjąć ryzyka i nie boi się podać do przodu . Rowniez widać ze ma poukładane w głowie i mam nadzieje ze w przyszłości będzie stanowił o sile naszej drużyny . Ja bardzo w niego wierze

Chłopak jest genialny :D

Puig jako środkowy, Alena jako ofensywny marzenie pomocy
drugi Busquets jako defensywny??? czemu nie!

Bardzo podoba mi się jego sposób wypowiadania się. Widać, że jest inteligentny, a przy tym twardo stąpa po ziemi. Mam nadzieję, że już niedługo zagości na dobre w pierwszym zespole.

Mimo braku doświadczenia było widać w tym chłopaku swego rodzaju jakość , która de facto posiada bardzo mały procent młodych zawodników ,taką swego rodzaju swobodę poruszania się po placu gry , krótko mówiąc będzie z niego pożytek , mam nadzieje , że dostanie jeszcze szanse w tym sezonie :)

Nie zwracam uwagi na talenty ze szkolki, ale wczoraj po jego wejsciu na boisko juz po kilku minutach nie moglem od niego oderwac wzroku do samego konca. Ma taka lekkosc w prowadzeniu pilki i poruszaniu sie po boisku. Mam nadzieje ze to bedzie nasza gwiazda kiedys :)

"Będę grać jak najprościej. "

Jeśli to con robi teraz na boisku uważa za proste, to ja już nie wiem co to za chłopak, talent. On uważa takie rzeczy za proste, a wielu nawet profesjonalistów nie robi takich rzeczy jak on w pucharze krajowym czy w presezonie :D

Jeśli podanie do Denisa uważa za proste, to czekam z niecierpliwością na bardziej wyrafinowane zagrania :)

I właśnie tej zabawy małego dziecka w tej drużynie brak od dłuższego czasu, ostatnio bawił się tak chyba Messi..

Tego talentu nie możemy zmarnować. Mam nadzieję, że w następnym meczu w PK trafimy na "słabszego" przeciwnika i Puig jeszcze sobie pogra w pierwszym zespole.

Liczę na Niego, szczerze