Juan Miranda: Wiem, że moim zespołem jest Barcelona B

Dariusz Maruszczak

6 grudnia 2018, 10:00

Sport

10 komentarzy

Lewy obrońca Barçy B Juan Miranda był zadowolony ze zwycięstwa pierwszej drużyny Barcelony w meczu z zespołem Cultural Leónesa i z możliwości występu przez 90 minut.

– Cieszyłem się jak dziecko z możliwości gry. Wiedzieliśmy, że zmierzymy się z trudnym przeciwnikiem, który przyjedzie na Camp Nou po niewysokiej porażce w pierwszym spotkaniu i będzie na nas naciskać, aby spróbować odwrócić losy rywalizacji. To drużyna z Segunda División B, ale jest niebezpieczna. Musieliśmy wykorzystać nasze mocne strony i to zrobiliśmy – powiedział Miranda.

18-latek zdaje sobie sprawę, że jego czas w pierwszym zespole jeszcze nie nadszedł. – Jestem bardzo wdzięczny trenerowi. Muszę wykorzystywać te szanse, ale wiem o tym, że moją drużyną jest Barça B.

Miranda został zapytany o dyspozycję Riquiego Puiga, który dał we wczorajszym meczu bardzo dobrą zmianę. – Riqui ma wspaniałe umiejętności i zawsze, gdy wybiega na boisko, jego gra może się podobać, niezależnie od tego, czy występuje w pierwszym zespole, czy Barcelonie B.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Miranda to nie jest ta półka żeby nazywać go zmiennikiem Alby. Z całym szacunkiem bo on ma dopiero 18 lat ale niektóre ale niektóre cechy widać u piłkarzy już od dziecka a Mirandzie ich brakuje. Mimo że Barca wczoraj wygrała 4-1 to jednak Miranda momentami był objeżdżany jak dziecko, zresztą brakuje mu przede wszystkim szybkości żeby podłączać się do akcji ofensywnych i zagrał najsłabiej z wychowanków (po raz kolejny). W takich meczach być może nie widać znacznej różnicy gdy zespół ma pewny wynik ale gdyby przyszło zastąpić nie daj Boże Albę w meczach z Realem, Atletico czy innymi rywalami z wyższej półki to Miranda sobie nie poradzi a lewa strona nie będzie istnieć. Trzeba będzie albo sprawdzić Cucurelle jako zmiennika po jego powrocie z wypożyczenia albo trzeba będzie szukać LO.

Jak dla mnie Miranda nie ma tego czegoś "Barcelońskiego" w sobie. Wiadomo że to dopiero początki 18sto latka ale jednak wizualnie to wygląda słabo. Nie rozliczając go za złe zagrania a skupiając się na zmyśle w ofensywnie co na boku obrony w Barçy jest niezwykle ważne to nie widać tej przebojowości. Na pewno będzie solidnym zawodnikiem ale czy na pierwszą drużynę ? Nie podejmuje się takiej oceny.

Z przykrością stwierdzam, że Barca chyba postawiła na złego wychowanka. Podczas gdy Cucurella świetnie radzi sobie w Eibarze, Miranda na tle trzecioligowca nie pokazuje absolutnie nic, bardzo słaby występ, kolejny z jego strony. A szkoda bo potencjał miał, oby sie odnalazł bo póki co po boisku biega jak dziecko we mgle