PSV - Barcelona: zwycięstwo nie bez problemów

Julia Cicha

28 listopada 2018, 20:02

336 komentarzy

PSV Eindhoven

PSV

Herb PSV Eindhoven

1:2

Herb PSV Eindhoven

FC Barcelona

FCB

  • Luuk de Jong 83'
  • 61' Lionel Messi 
  • 70' Gerard Piqué 
  • środa, 28 listopada 21:00
  • Philips Stadion
  • Polsat Sport Premium 2

FC Barcelona pokonała PSV Eindhoven 2:1 i awansowała do 1/8 finału Ligi Mistrzów z pierwszego miejsca w grupie B. Bramki dla gości strzelali Messi i Piqué.

Ernesto Valverde ponownie zrezygnował dziś z rotacji i wystawił od pierwszej minuty powracających po kontuzji Ivana Rakiticia oraz Philippe Coutinho. Z powodu problemów z kolanem Umtitiego w wyjściowej jedenastce znalazł się za to Lenglet. Obie drużyny rozpoczęły mecz dość spokojnie. Przez pierwsze kilkanaście minut to Barça częściej miała piłkę, co przekładało się jednak tylko na bezproduktywne dośrodkowania Dembélé z prawego skrzydła. Katalończycy nie stworzyli sobie żadnej groźniejszej okazji do strzelenia gola. W 16. minucie gospodarze zmarnowali świetną szansę. Po błędzie Rakiticia Pereiro uderzył bowiem w słupek. 

Po upływie pół godziny gry Barcelona przeprowadziła pierwszą groźną akcję, po której gracze PSV dwukrotnie byli zmuszeni wybijać piłkę z linii bramkowej. Za każdym razem na bramkę uderzał Arturo Vidal. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy kolejną znakomitą okazję zmarnowali gospodarze. De Jong strzelił głową w poprzeczkę, a odbitą futbolówkę przejął Dumfries, który jednak posłał ją prosto w słupek. Podopieczni Ernesto Valverde mogli zejść do szatni z uczuciem ulgi. 

W drugiej odsłonie spotkania kibice w końcu zobaczyli to, czego brakowało w pierwszej - gole. Już w 47. minucie blisko szczęścia był Ousmane Dembélé, który uderzył obok słupka bramki PSV. Oba zespoły przeszły do otwartej gry, co zaowocowało wieloma strzałami oraz szybszym tempem meczu. W 60. minucie Leo Messi wyprowadził Barçę na prowadzenie. Argentyńczyk otrzymał piłkę od Dembélé, przebiegł kilka metrów w polu karnym obok rywali i umieścił futbolówkę w siatce. 

Fani Blaugrany z pewnością zauważyli, że Ernesto Valverde przeprowadził pierwszą zmianę już w 69. minucie. W miejsce bezbarwnego Coutinho wszedł Malcom, który dał drużynie dużo więcej od swojego rodaka. Już minutę później było 2:0. Messi wykonał rzut wolny, po którym umiejętnie przy piłce znalazł się Piqué, całkowicie myląc Zoeta swoim strzałem. Gospodarze nie zrazili się dwubramkową stratą i kontynuowali kreowanie groźnych akcji. Kilka z nich zostało zmarnowanych lub obronionych przez ter Stegena, jednak w 82. minucie de Jong zdobył kontaktowego gola. W końcówce żółte kartki obejrzeli Alba i Piqué, a szansę na bramkę zmarnował Malcom, choć momentami mogło wydawać się, że Barcelonie zależało głównie na obronie wyniku.

Ostatecznie Katalończycy awansują do 1/8 finału Ligi Mistrzów z pierwszego miejsca w grupie. 11 grudnia czeka ich jeszcze starcie z Tottenhamem o przysłowiową pietruszkę. Nie wiadomo jednak, czy te okoliczności skłonią Ernesto Valverde do postawienia na rezerwowych i wychowanków.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gdyby nie bramka Messiego, to 1-wsze miejsce bezsprzecznie Arturo Vidal, po tej dwójce Dembele , może Lenglet i .."wiocha". Serce sie kroi. Szkoda ,że Nie dostał szansy Alena (młoda świeża krew chętna do walki).Przykro patrzeć,że rezerwy w obecnym stanie ,są lepsze od pierwszego składu (poza Messim ).Jak można jechać po Dembele ,który poza boiskiem wyprawia to co trzon zespołu na boisku. pozdr

wiem ze na koniec liczy sie wynik ale to co odwala obrona
w tym sezonie jest naprawde przejmujące. gralismy TYLKO z psv a oni robili z rakiticia (ktory jest chyba najwolniejszym piłkarzem w historii) pique i reszty mielonke turystyczną.

Dobrze, że to było PSV a nie zespół z wyższej półki. W defensywie wyglądaliśmy wręcz tragicznie jakbyśmy grali bez szacunku dla rywala bo nie wiem jak inaczej wytłumaczyć to co wyprawiali Busquests, Rakitic czy Ter Stegen...

Mamy zwycięstwo po tym niełatwym jak się okazało spotkaniu. Pierwszą połowę spotkania w naszym wykonaniu możemy śmiało określić jako ''połowę błędów'' naszej drużyny. W drugiej było już lepiej jednak też nie udało nam się ich ustrzec. Jeśli chodzi o plusy wczorajszego spotkania to podobała mi się postawa Dembele. Widać u Francuza, że stara się zmazać plamę jaka powstała w ostatnim czasie. Kolejny raz swoją pracowitość udowodnił Vidal. Podoba mi się u niego charakterystyczna zadziorność, która jest jego znakiem rozpoznawczym. Bardzo cieszy wyjście z tej ciężkiej grupy i to w dodatku z pierwszego miejsca. Jest bardzo dobrze!
VEB!

Cholernie trudny mecz...
...do oglądania.

"zwycięstwo nie bez problemów" ciężko policzyć kiedy wygraliśmy bez problemów... Dziwne decyzję trenera goście po kontuzji od razu na głęboką wodę... Zamiast dać odpocząć starym i wpuścić młodych którzy by szarpali murawę.... Do tego ten hamulec...widział ktoś pierwsza bramkę Psg? Na jakim gazie poszła akcja bramkowa...? Tego właśnie nam brakuje a to według mnie w całości wina trenera... No ale cóż ważne że są 3 punkty...

Pretensje o straconą bramkę.... cóż w piłce nożnej przeciwnik też dąży do strzelenia gola i jeśli mu to się uda, bo szybko coś fajnego skręci, to ok... zdarza się...ale po wielbłądach obrony razem z Rakiticem i Busquetsem... to nie jest pierwszy raz i to mnie wkurza. No i Stara gwardia rządzi szatnią... Leoś ustala skład, bo jak wytłumaczyć grę Pique w pierwszym składzie, gdy gra jak gra... Z drugiej strony chyba lepiej Leo niż Valverde...ten by wpuścił Malcoma na 3 doliczone minuty, a tak brazylijczyk zdążył współtworzyć dwie bramkowe sytuacje, które niestety spełzły na niczym.

Co do samego Leo...za dużo cholowania piłki, bo sprintami nazwać tego nie sposób. Były dwie czy trzy sytuacje, gdy przez brak odegrania zwolnił akcję i nawet tak tępy obrońca jak Hendrix miał czas na pomyślenie dobre ustawienie się. Sądzę, ze gdyby nie bramka i asysta wszyscy byśmy na niego pomstowali za wczorajszego gniota.

W lidze mistrzów nie ma meczy o pietruszkę.Za zwycięstwo klub dostaje jeżeli się nie mylę koło 2,5 mln euro.

Zasnąłem po 45 minutach ponieważ oczy krwawiły. Co to był za kaszan w naszym wykonaniu. Druga połowa była choć odrobinę mniej tragiczna od pierwszej?

No tak. A pamiętacie jak pewna drużyna nas irytowała bo ratowały ją poprzeczki słupki i fartowne gole w końcówkach a ostatecznie zdobyła 3x z rzędu LM :) No cóż. Czas pokaże.

Czy tylko mnie się wydaje, że tracimy tyle bramek bo Busi i Rakieta szukają formy, a może zajechani?

Tak poza meczem... Kibice PSV robią niesamowitą robotę.. cóż za doping!

W ofensywie Barca zagrała nieźle , natomiast w obronie to był jakiś kryminał . Naliczyłem dwa karne które się należały ekipie z Holandii plus jakieś 3 stuprocentowe okazje . Nie można tak grać w defensywie .... Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie z formacją obronną w meczu z jakimś mocarzem nie mamy szans . Niech panowie Pique i reszta wezmą się wkońcu do roboty bo ile można czekać na ich kilka meczów z rzędu na dobrym poziomie .

Mecz Barcy w obronie fatalny, Szczęście ,że to się nie zakończyło z utratą 5 goli lub więcej

Wygrali mimo, że robili wszystko żeby przegrać.
Więcej szczęścia jak rozumu.

Niestety to ,,Nie bez problemów " jest coraz częstsze

Ernest zaora ta drużyne i ten mecz to tylko potwierdzenie tego.Niewykorzystane wszystkie zmiany,Rak czy po kontuzji czy nie i tak napitala wszystko jak leci itd.

Oczy bolały od patrzenia...

Podzielę się kilkoma spostrzeżeniami. Prawie nigdy nie krytykuję trenera, raczej odnoszę się do jednego komentowanego/ocenianego spotkania. Powiem tak, że gdyby to nie było PSV a np. Manchester City to manita byłaby najmniejszym wymiarem kary za to co robiła Barcelona w defensywie. Ustawienie Leo jako fałszywą „9” przy braku skrzydeł było bez sensu, bo nie było komu zagrywać w drugie tempo. Semedo w ofensywie grał bardzo bardzo średnio, prawie nie zapuszczając się poza wyjątkami do przodu, Alba troszkę odważniej, ale totalnie bez pożytku. Coutinho jak dla mnie gra prawie od początku przyjścia do Barcelony średnio, do Iniesty mu dużo brakuje. Nie ma parcia na bramkę, nie ma takiego przeglądu pola czy przebojowości – ma strzał prawą nogą i technikę, jednak jest zbyt wolny jak na skrzydło. Dembele oprócz kilku akcji grał dużo lepiej niż nas zdążył przyzwyczaić, szukał kolegów na boisku, asysta i bliski zdobycia bramki, bez szału ale dobre spotkanie. Leo – oprócz akcji bramkowej mało spektakularny, dużo strat, które jednak wynikały z ustawienia go na środku gdzie doskakiwało do niego trzech zawodników i z prób prostopadłych podań. Gdyby nie punktowa zdobycz Leo (bramka, asysta) to zawodnikiem meczu wskazałbym Vidala. Był wszędzie, biegał, walczył, podawał, odbierał, nie odstawiał nogi, w ofensywie dwukrotnie bliski strzelenia bramki, w defensywie 9 udanych interwencji w tym 5 bezpośrednich odbiorów i 3 przechwyty. Busi – niestety filar spokoju w obronie był w tym meczu bardzo nieskoncentrowany, kilka świetnych akcji w defensywie przeplatał fatalnymi podaniami do przeciwników na 40 metrze od bramki Ter Stegena. Nie był to jego dobry mecz. Co z tego że Ivan miał 97,5 procent celności podań, gdy te dwa nie udane podania powinny skończyć się bramkami dla PSV, nie licząc już przestrzelenia uderzenia na bramkę, gdzie powinna paść bramka. Bardzo słaby mecz. Do tego linia defensywna Busi-Ivan nie była w stanie ogarnąć sytuacji na 20-30 metrze od bramki Barcelony, wolno podbiegali do zawodników PSV, można ich było mijać z łatwością. Sredni mecz Alby, pierwsza połowa dobra w obronie, ale w drugiej już nie wracał, zostawiał autostradę i czasami bezradnego Lengleta, któremu mecz nie wyszedł, więc lewa flanka była odsłonięta. Alba ma taki styl że w grze jeden na jeden zamiast zaatakować, cofa się co raz głębiej, dając przeciwnikowi wejść w pole karne. W ofensywie Alba też nic nie pokazał. Lenglet niestety czasem przypomina mi Ramosa, potrafi dobrze odebrać piłkę, by za chwilę być miniętym jak dziecko. Sędzia miał podstawy do dwóch karnych po jego zagraniach, zbyt niepewny i nieodpowiedzialny. Pique chyba jednak najlepszy z obrońców, nawet mimo nieupilnowania strzelca bramki. Wiele czyścił, skutecznie asekurował zagubionego Semedo. Kolejny bardzo słaby mecz Nelsona, w ofensywie jeszcze coś troszkę widoczny w pierwszej połowie, szczególnie w akcjach z Dembele, by w drugiej zgasnąć w ofensywie, defensywa, jak często u niego katastrofa. Złe ustawienie, zła asekuracja, złe krycie, nie pokrył zawodnika przy strzale w poprzeczkę, mimo wskazówki Vidala, za późno przejął zawodnika dając dośrodkować w akcji bramkowej. Ogólnie słaba obrona wynika też z słabej postawy Busi-Ivan, jednak to nie powinno być usprawiedliwienie dla fatalnej postawy obrony. Jednak czasami nie sposób odpowiednio zareagować gdy Ivan czy Busi podają na 30 metrze przeciwnikowi. Dzisiaj wyraźnie brakowało mi Artura i z nim wiążę większe nadzieje niż z Coutinho na polepszenie jakości gry Barcelony. Ogólnie brak pomysłu na grę, zagęszczenie środka przy statycznych skrzydłach nic nie daje.

Ehhh niedługo będziemy musieli sie bić w kwalifikacjach o lige mistrzów i nie zdziwie sie jak dudelange nas opie*doli...

Podsumowując, wolałbym wygrać 2:1 ale po takiej grze jak grało PSV. Pamiętam jak za czasów Lucho również pierwszą część sezonu graliśmy w kratkę, a później była potrójna korona. Oby Ernesto umiejętnie zarządzał siłami aż do końca maja.

od gry Rakitica zęby bolały...starta w pierwszej połowie... dramat. To samo Ter Stegen...podanie pod nogi chyba Lozano... jak na początku gry u nas.... Cou beznadziejnie alba jak na kogoś kto walczy o dobry kontrakt... słabo, Messi pojawił się na 20 minut na boisku i wystarczyło. Lenglet nie ten poziom i Pique też mnóstwo strat i błędy w ustrawieniu.
Podobał mi się Semedo i Dembele, Vidal też walczył, ale on zawsze to robi.

kolejny mecz ze straconym golem.

tracę cierpliwość do Valverde, a do tej pory zaznaczam : zawsze go broniłem.

Mamy szczęście że straciliśmy "tylko" jedną bramkę bo to mogło się skończyć duużo gorzej. Nie mogłem patrzeć na te straty...Tylko Messi,Vidal i Dembele według mnie jakoś uratowali ten mecz.Messi jak to Messi,Vidal zasuwał za 3 jak nie lepiej i gra Dembele też mi się podobała,starał się,wracał i napędzali to jakkolwiek. Za to pomoc i obrona to są niestety jak na razie tylko nazwiska. No i do tego trener...niech da Rakiecie odpocząć a za niego niech pogra chociażby Alena. Wygląda to coraz gorzej.

Oby to był spadek formy zamiast tego z przełomu marca/kwietnia ostatnich lat

Kiedyś to było... po strzeleniu dwóch, trzech bramek, szli za ciosem i strzelali kolejne. Teraz po strzeleniu bramki klepią jak nasza reprezentacja, a może coś wpadnie..

Dla mnie dembele byl 2 po Messim na boisku a trzeci Vidal... Semedo tez swietnie współpracował z Demebele... Reszta kaszana, moze Alba mimo kilku bledow.

Jedyny kto zasługuje na pochwałę to Vidal, Messi uratował nam dupę ale to nie był poziom jego normalnej gry, reszta zagrała piach albo przespała mecz

Wiecie co, chciałbym żeby tego zgreda wyjebali już, bo to że wynikami się broni to nie znaczy ze Barca ma grać w takim stylu.. Od kiedy pamietam to jest najgorsze co można oglądać w ich wykonaniu

Qupa farta w tym meczu... Ogólnie dobry mecz dla oka z obydwu stron lecz w obronie zagraliśmy kryminał... Busquets i Rakitic z głowami w gaciach chyba... Lenglet sprokurował x2 karne lecz dobrze że sędzia niewidomy... Do tego ter Stegen zagraniami przypominał siebie z pierwszych sezonów czyli zawał na miejscu dla kibica Barcy... Coutinho formę zgubił 1,5 miesiąca temu no i nadal jej nie znalazł... Na plus Vidal, Dembele oraz oczywiście Messi, który znowu swoim Geniuszem ratuje nam tyłki.

Na koniec rodzynek... Wszedł Denis i... No właśnie... xD Powiem wam szczerze że my jako dzieciaki które naście lat temu grali na podwórku zagralibyśmy lepiej... Ten gość to tragedia i to tragedia która zarabia mln euro... This is AWESOME XD

Obrona słabo Lenglet bardzo słabo masakra tylko falłował,na szczescie jest Messi ????

Nie chce już marudzić na grę, ale to był kolejny, identyczny mecz jakich widzieliśmy w tym sezonie wiele. Nie ma żadnej poprawy, zmiany, kompletnie nic. Tłumaczę sobie jeden mecz zmęczeniem, inny powrotem z reprezentacji, brakiem mobilizacji, ale tak można tłumaczyć pojedyncze mecze, a nie serie spotkań.
Ten powtarzający się schemat w grze sprawił, że zastanawiam się czy nie będziemy zaraz się bawić w Barca Bingo. Np.
- gra na czas
- stracona bramka
- panika w ostatnich 10 minutach
- "trafne" zmiany
- 600 podać wszerz boiska
- brak odpoczynku dla kluczowych graczy
- spóźnienie Dembele
- indywidualne błędy rodzące akcje bramkową dla przeciwnika
- "ekonomiczna" gra
- Messi ratuj

Zaangażowanie i koncentracja na poziomie rewanżu z AS Roma. Szkoda, że piłkarze nie cieszą się grą, a co gorsza nie cieszą swoją grą kibiców.

No i znowu czystego konta nie zachowali. Szkoda. Obrona najbardziej dziurawa w tym meczu ze wszystkich dotychczasowych. Dramat. Kilka razy wybijanie piłki pod nogi rywali. Messi jak zwykle uratował wynik taka prawda.

Mecz troszkę podsumowuje nasze bolączki w ostatnim czasie. Popełniamy bardzo duża liczbę błędów w obronie, defensywa jest po prostu słaba. Męczymy sie niemiłosiernie w meczach które będąc w formie powinnismy wygrywać bez większych problemów. Nasza gra jest zbyt często za wolna i schematyczna, wręcz oczy bolą jak sie to oglada. Na plus w tym meczu ( o dziwo) Dembele, potrafił niekonwencjonalnie zagrac, dryblować i do tego tym razem z sensem i chłodna głowa i jego współpraca na prawej stronie z Semedo. Niemniej jednak póki co nasza gra optymizmem nie napawa.

Oczywiście czyste konto nie zachowane. Chociaż trzeba przyznać, że PSV zasłużyło na więcej bramek. Na szczęście Leo rozstrzygnął kolejne spotkanie. Dobrze że Denis dostał szansę (nawet jeśli to tylko końcówka spotkania), choć tak jak wszyscy wolałabym zobaczyć na boisku Alenę, który biorąc pod uwagę niedawne urazy Cou i Rakiety i to, że już zapewniliśmy sobie awans mógłby zagrać od pierwszej minuty, ale u tego trenera ciężko na to liczyć. Oby w meczu z Tottenhamem doszło do kilku rotacji. Dodatkowo ten mecz chyba już ostatecznie potwierdza, że Messi zapewnił Malcomowi regularne występy co jest bardzo dobrą wiadomością.

A Malcom to musi kończyć mecz wykorzystując takie sety, bo takie niewykorzystane kontrataki mogą potem decydować o ew. przejściu do dalszej fazy LM. Messi mu wykłada taką patelnię, a ten wali na siłę nad poprzeczkę.

Plan wykonany.. Zawsze by to cieszyło, ale od naszej drużyny wymaga się czegoś więcej! Polotu, finezji, szybkich I pięknych akcji. Mamy pierwsze miejsce, ale to co do tej pory zaprezentowaliśmy oprócz meczu z Tottenhamem i PSV u siebie to woła o pomstę do nieba czasami. Zwycięstwo to zwycięstwo, ale nie w takim klubie się zakochałem. Pozdrawiam.

Ludzie przeciez takie PSV nie powinno byc nawet dopuszczane do groznych sytuacji pod bramka Barcy! Ilu jeszcze naiwniakow sie znajdzie za stylem EV gdzie trzeba liczyc na naszego bramkarza aby meczu nie przegrac???

Cieszy pierwsze zwyciestwo od 4 meczy, aczkolwiek patrzac na nasza gre dalej krwawia oczy... Busi, Rakitic, ter Stegen, Alba kompletnie bez formy, reszta raz gorzej raz srednio... slabo sie na to patrzy, oby tylko złapać szybko wiatr w żagle i troche sie rozpedzic.

Z tą defensywą to my możemy co najwyżej Copa del Rey obronić. Krycie na radar, cofanie się na piąty metr, Pique i Lenglet są tak zwrotni, że pierwszy lepszy rywal z "szybką" nogą manewruje ich jednym ruchem, generalnie nasza obrona to dramat. Jak do tego dołożyć nieobecnych w defensywie Semedo i Albę oraz niepewnego ter Stegena (mowa tylko o dzisiejszym spotkaniu) to mamy piękną ucztę dla ofensywy rywala.

Drużyna kompletnie nie przygotowana taktycznie ani mentalnie. Po raz nty Messi ratuje nam tyłek. Pique na ławkę ale już, Rakitić i Busquets katastrofalni motorycznie, Dembele jak zawsze wiatr a potem denne podanie. Źle to wygląda, jeśli nie będzie przewrotu jak w 2015, to skonczy się nasza przygoda z LM na ćwierćfinale. Ten mecz do złudzenia przypominał Romę,tyle, ze przeciwnik nie byl skuteczny.

Valverde, człowieku ogarnij dupsko bo to co robisz jest śmieszne.
Rakitić powinien zejść w przerwie i w jego miejsce Alena. Malcom za Coutinho owszem, ale Suarez za Dembele? Oczywiście jedna zmiana zostawiona na dogrywkę w sytuacji gdy ostatnie 20 minut gramy na czas. JEDNO WIELKIE BRAWO!!!

Niektórzy wróżą, że Real z taką grą nie ma szans na przejście 1/8 LM, to co w takim razie można powiedzieć o naszej postawie? Ok, mecz o niewielką stawkę (1 miejsce w grupie i kilka mln Euro za wygraną + prestiż), ale kurcze, PSV zostawiło serce, pot, ducha sportu i rywalizacji na boisku a My jak dzieci we mgle, cudem nie przegraliśmy tego meczu różnicą 3-4 bramek. :( Nie wróży to dobrze na dalszą część rozgrywek, potrzeba jakiegoś bodźca, zwyżki formy kilku piłkarzy, trochę magii, której widać tylko przebłyski. Mamy Leo, ale on sam nam LM nie wygra, nie ten wiek, nie ta szybkość, a i tak jest mistrzem. Obym się mylił! Obyśmy zaszli na sam szczyt po trofeum! Pozdrawiam i miłej nocy wszystkim życzę. :)

Valverde zatracil druzynie nawet slynne tika taka -ostatnie 10 minut to obrona Czestochowy to nie jest trener na ten zespol

To się ciężko oglądało, żeby obgryzać pazury do końca meczu, żeby Barca nie przegrała coś nie tak. Messi....gdyby nie On mistrz jest jeden całej reszcie daleko do niego. Sam Leo LM zresztą i LL nie wygra, a wygląda to tak jak by na to liczyła reszta drużyny, przyjedzie zespół który wykorzysta połowę tych okazji co miało PsV i cześć. Dzis według mnie Leo i Vidal reszta na piechotę do Barcelony powinna wracać.

Graliśmy ekonomicznie. Tutaj właściwie można zakończyć komentowanie tego spotkania. Dopisało nam szczęście, gdyż mogliśmy stracić dziś nawet pięć bramek. Mimo wszystko bardzo cieszą mnie trzy punkty. Visca el Barca! Dobrej nocy Cules!

Ten sezon LM nie dla nas...

Gra wyglada dokladnie tak samo jak za czasow martino. Jakies akcje na chaos i duzo szczescia w defensywie. Przyjedzie znow Bayern wykorzysta w pierwszej polowie takie 3 okazje i bedzie po LM. Parodia totalna. Przypomina sobie ktos jak Valdes opowiadal ze bycie bramkarzem w Barcelonie to najtrusniejsze zadanie, bo trzeba byc skoncentrowany caly mecz, a przeciwnik mi dwa strzaly. Teraz to kazdy przyjeżdża i laduje ile chce. Zero organizacji.

Który to już raz:...wynik lepszy niż gra. Ciężko zrozumieć, ze z taką pomocą potrafimy wygrywać mecze. Dziś wygrał nam go Messi, Dembele, Pique i Vidal. Rakitic i Busquets to jakaś parodia pomocników. Dziś z pewnością liczba strat przekroczyła u nich ilość odbiorów. To co dziś "kopał" Ter Stegen to jakaś kpina. Dopasował się poziomem do kolegów z pomocy. Cieszą 3 pkt. Gra jednak była bardzo słaba. Nie widać progresu...

Dobry mecz PSV, szkoda, ze nawet do uefa nie wejda..
A doping to mieli kozacki.

Ludzie takie mecze trzeba pomęczyć nie ma co dawać z siebie maksa w meczu o dogranie grupy. To nam tylko wyjdzie na dobre w dalszej części sezonu. Ale oczywiście narzekacze będą dalej płakać. Ja niewiem czy wy jesteście kibicami czy placzkami. W realu takich lubią może tam warto pokibicować :)

Messi to nawet Pique potrafi strzelić gola, wystarczy że go trafi :D

Jakies PSV jeździ z nami jak z dzikimi świniami a wy dalej bronicie tego trenera. Kosmos

Suarez Jezus Maria. Dramat Gosiu jest tak. Słaby że. To jest szok że go nie sprzedali jeszcze

W defensywie jest tragedia... Nigdy nie oglądałem tak nie pewnej Barcy to nie jest drużyna która jets faworytem do wygrania LM, tak tak wiem zaraz zacznie sie gadanie ze jestem "trenerem" z fcbarca.com ale prawda jets taka że Valverde może za długo u nas nie posiedzieć przynajmniej ja tego bym chciał. Gościu nie potrafi wyciągnąć z zawodników tego co najlepsze a potencjał pod tym wzgledem ta drużyna ma ogromny.

Nasi chyba postawili na remis ja prdle

Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby nie skończyć z czystym kontem ;-)

Wszedł Denis i gol stracony xd

Jeszcze remis będzie.......

Myślałem,że Denisa już skreślił.Szkoda chętnie zobaczyłbym Alene.