Wielkie strzelanie na Camp Nou, Barcelona przegrywa z Betisem 3:4

Łukasz Lewtak

11 listopada 2018, 15:09

657 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:4

Herb FC Barcelona

Real Betis Balompié

BET

  • Lionel Messi 68' (k.), 90'
  • Arturo Vidal 79'
  • 20' Junior Firpo 
  • 34' Joaquin 
  • 71' Giovani Lo Celso 
  • 83' Sergio Canales 

FC Barcelona przegrała na Camp Nou z Realem Betis 3:4 w spotkaniu 12. kolejki LaLigi. Dwa gole dla Barçy zdobył Leo Messi, a jedno trafienie dołożył Arturo Vidal, jednak to było za mało, głównie z powodu dziurawej defensywy Dumy Katalonii.

Już w pierwszej minucie Barcelona miała dobrą okazję do objęcia prowadzenia. Malcom, który wystąpił od pierwszej minuty w ataku z Leo Messim i Luisem Suárezem, świetnie dograł z lewej strony do Argentyńczyka, jednak La Pulga nieczysto trafił w piłkę. Później Barça próbowała atakować, jednak grała zbyt wolno, a jej piłkarze nie najlepiej pokazywali się kolegom do podania. Goście znakomicie wykorzystywali za to kontry. W 20. minucie Junior Firpo nic nie zrobił sobie z obecności Sergiego Roberto i oddał mocne uderzenie w krótki róg bramki, pokonując ter Stegena. Kwadrans później Junior posłał płaską piłkę, która trafiła na prawą stronę do Cristiana Tello. Skrzydłowy Barçy odegrał do środka, a tam zupełnie niepilnowany na ósmym metrze był Joaquín. Hiszpan oddał strzał prawą nogą, podwyższając wynik na 2:0. W pierwszej połowie szansę miał jeszcze Loreno, jednak uderzył obok bramki ter Stegena. Do przerwy Betis sensacyjnie prowadził 2:0 i było to prowadzenie zasłużone. Barcelona bezproduktywnie utrzymywała się przy piłce, a gości z łatwością dochodzili do licznych sytuacji bramkowych.

W przerwie Ernesto Valverde wprowadził Arturo Vidala w miejsce Arthura. Barcelona dominowała w drugiej połowie i stwarzała nieco groźniejsze sytuacje niż w pierwszej cześci, jednak nadal nie była w stanie pokonać Paua Lópeza. Z pomocą przyszedł Cristian Tello, który pociągnął za rękę wbiegającego w pole karne Jordiego Albę. Mateu Lahoz wskazał na jedenasty metr, a pefekcyjnym uderzeniem w górny róg popisał się Leo Messi. 

Wydawało się, że Barcelona złapie wiatr w żagle, jednak szybko zwinął je Marc-André ter Stegen, który starał się złapać mocny strzał Lo Celso, lecz piłka przeszła mu przez palce i wpadła do siatki. Nadzieję w serca kibiców na Camp Nou ponownie wlała akcja z 79. minuty z udziałem Leo Messiego, Munira i Arturo Vidala. Argentyńczyk posłał znakomite prostopadłe podanie z głębi pola do Hiszpana o marokańskich korzeniach, a ten odegrał do Chilijczyka, który dopełnił formalności i zmniejszył straty Barcelony. Ponownie jednak tuż po strzeleniu gola Barça sama strzeliła sobie w stopę. Rozgrywający bardzo złe zawody Ivan Rakitić faulował w 81. minucie wychodzącego do kontrataku Lo Celso, za co otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Dwie minuty później Betis zdobył czwartą bramkę. Znakomity w tym meczu Junior Firpo ponownie świetnie pokazał się na lewej stronie, dośrodkował w pole karne, a tam nogę do piłki dostawił Sergio Canales, pokonując tym samym ter Stegena. W doliczonym czasie Barcelona zmniejszyła jeszcze rozmiary porażki na 3:4 po asyście Arturo Vidala i golu Messiego, jednak Betis osiągnął swój cel i wyjeżdża z Camp Nou w znakomitych nastrojach.

Za to piłkarze Barcelony nie będą w dobrych humorach podczas przerwy reprezentacyjnej. Ivan Rakitić rozegrał jeden z najgorszych meczów w ostatnim czasie, Sergio Busquets miał rekordowo niską skuteczność podań (71%), Leo Messi nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości po kontuzji ręki, Sergi Roberto był apatyczny i nieskuteczny w defensywie, Marc-André ter Stegen popełnił największy błąd od kilku lat, a Luis Suárez po raz pierwszy nie strzelił gola Betisowi. Kibice obejrzeli emocjonujące widowisko okraszone siedmioma golami, jednak Ernesto Valverde będzie miał o czym myśleć przez najbliższe dwa tygodnie, przeznaczone na spotkania reprezentacji, ponieważ w grze Barcelony gołym okiem widać wiele poważnych mankamentów.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przykro nam to patrzeć, dawno nie widziałem tak dojechanej Barcy.
« Powrót do wszystkich komentarzy