Dani Alves dla Sky Sports: Barcelona rozumie, co naprawdę oznacza słowo "futbol"

Radek Koc

9 listopada 2018, 19:53

Sky Sports

43 komentarze

Dani Alves udzielił ekskluzywnego wywiadu stacji Sky Sports. Brazylijczyk poruszył wiele różnych tematów. Oczywiście nie zabrakło bardzo wielu nawiązań do okresu spędzonego w Barcelonie. 

Pep Guardiola

Alves wiele czasu w rozmowie poświęcił na wspomnienia związane z byłym opiekunem Barçy Pepem Guardiolą. - Pamiętam pierwszą rozmowę, jaką odbyłem z Guardiolą. Od pierwszej chwili bardzo, bardzo, bardzo, bardzo jasno mówił, dlaczego został trenerem Barcelony i czego chciał tam dokonać. Miał ogromną chęć zrobienia czegoś odmiennego w tym klubie. To oczywiście było wielkie wyzwanie. Pamiętam, co mi powiedział: "mogę tego dokonać tylko wtedy, jeśli pójdziesz za mną". No i nie wyszło tak źle, prawda? Guardiola sprawił, że bardzo poprawiłem się jako piłkarz. Nauczył mnie wielu rzeczy, dlatego w każdym wywiadzie mówię, że to najlepszy trener, z jakim pracowałem. Jest geniuszem w kluczowych momentach. Wie, co robić, aby zawodnicy byli świadomi, jakie są ich zadania. Przy wielu okazjach to on wygrywał mecze. My tylko musieliśmy stosować się do jego instrukcji.

Leo Messi

Jedną z ulubionych czynności Alvesa jest również przekierowywanie rozmowy na tematy związane z Messim. - W Barcelonie grałem z naprawdę niezłym chłopakiem. Wciąż wygląda bardzo obiecująco (uśmiech). Robiłem wszystko co w mojej mocy, aby "obsługiwać" Leo na boisku. Chciałem, żeby był szczęśliwy. Starałem się, żeby był w posiadaniu piłki przez cały czas. On to po prostu kocha. Jest jak dziecko, któremu dajesz jego pierwszy prezent w życiu. Przekazujesz mu piłkę, a ono potem gra nią przez cały dzień. Byłem odpowiedzialny za to, aby piłka znajdowała się cały czas przy stopie Messiego. 

Alves przyznaje, że udało mu się nawiązać z Argentyńczykiem niezwykłą nić porozumienia. - To było bardzo dziwne, ponieważ już od mojego pierwszego dnia w Barcelonie nawiązaliśmy z Messim tę bardzo, bardzo, bardzo, bardzo dziwną łączność. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Pamiętam nasz pierwszy wspólny mecz jakby to było wczoraj. Podawaliśmy do siebie piłkę przez cały czas. Do zrozumienia naszych intencji wystarczyło nam jedynie jedno mało spojrzenie. Każdy z nas dokładnie wiedział, w którym miejscu znajdował się ten drugi.

Rozumienie futbolu

- Zacząłem myśleć: "wow, nie wiem, czy uda nam się coś wygrać, ale przynajmniej będziemy się nieźle bawić na boisku". Właśnie w taki sposób pojmowałem futbol. To taki sport, w którym trzeba wyjść na boisko i dobrze się bawić z przyjaciółmi. Poczułem się tak, jakbym grał w piłkę przed moim domem w Brazylii w samych klapkach.

- Dla mnie to było zaskakujące. Przybyłem z zespołu Sevilli, w którym grało się w zupełnie innym stylu. To boiskowe połączenie z Leo było jak odpalenie fajerwerków. Powiedziałem do samego siebie: "wow, będę grać w klubie, w którym rzeczywiście broni się prawdziwego znaczenia słowa futbol" - wyznał szczerze zawodnik PSG.

Filozofia Barcelony

Alves wyjaśnił też nieco bardziej szczegółowo, na czym polega niezwykłość katalońskiego klubu. - W czasie, kiedy Mourinho był trenerem Realu, nie myśleliśmy zbyt dużo o Portugalczyku. Skupialiśmy się raczej na tym, co sami musimy zrobić na boisku. Myśleliśmy o tym, żeby wykonać wszystko to, czego chciał od nas Pep. Zastanawialiśmy się, co powinniśmy zrobić, aby we właściwy sposób stawić czoła topowemu rywali i go pokonać. To była zresztą jedna z najbardziej niezwykłych rzeczy w Barcelonie. Ta drużyna skupia się na tym, co sama robi na boisku. Nie myśli o tym, co robią inni. To sprawia, że styl pracy wygląda zupełnie inaczej. Oczywiście analizowaliśmy naszych przeciwników, aby poznać ich słabe i mocne strony, ale 70% całego czasu pracy poświęcaliśmy nam samym - powiedział.

- Myślę, że to działało w doskonały sposób. Kiedy skupiasz się na tym, co sam musisz zrobić na boisku, wówczas trudniej o popełnienie błędu. A to dlatego, że poświęca się wiele godzin na wykonywanie tych samych ćwiczeń, spędza się dużo czasu na treningu. Kiedy przychodzi czas meczu, wtedy wystarczy jedynie odtworzyć to, co robiło się przez cały tydzień czy miesiąc. To bardzo ułatwia sprawę - zakończył Alves. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Najpiękniejsze było to, kiedy założył siateczke CR7 :)

Danielu szkoda, że grasz w tak szmaciarskim klubie.

Dani jeszcze dziś obsłużyłby Leo niejedną asystą.Oczywiście jego dośrdkowania w trybuny były irytujące ale wystarczy spojrzeć na jego staty,na jego gablotę,nawet na kompilacje z jego akcji by zrozumieć,że to nie był zwyczajny grajek.Mnie ujmowała i ujmuje również jego osobowość,podejście do mediów,stosunek do do pracy.Gdy LE postawił na SR na prawej obronie,jak grzyby po deszczu pojawiały się komentarze o "nowym (ba,jeszcze lepszym) Alvesie.Tylko,że Dani był nie do podrobienia.Myślę,że spokojnie mógł zostać na te dwa sezony w Barcelonie.W późniejszym etapie swojej kariery na CN może nie błyszczał w każdym spotkaniu ale w tych najbardziej istotnych zawsze był we właściwej formie.Jeden z tych piłkarzy,których będę zawsze podziwiał.

Z całym szacunkiem dla Roberto i Semedo ale daleko im do Daniego, Alves to najlepszy PO w historii klubu !

W prime time był po prostu nie do zastąpienia, w pierwszym sezonie Lucho pamiętam jego genialną formę na wiosnę, genialna asysta do Suareza w klasyku, fantastyczny występ z Bayernem na Camp Nou. Wątpie czy kiedykolwiek za mojego życia będzie taki PO który przebije Daniego w swojej najlepszej formie.

Ciekawostka, kiedyś Dani Alves (co widać na zdjęciu) miał odstające uszy, ale poddał się operacji plastycznej.

Najlepszy prawy obrońca w historii Barcy. Szkoda, że nie jest młodszy. Trochę za szybko odszedł z Barcelony. Ech, te wspólne akcje Alvesa z Messim, chciałbym to jeszcze zobaczyć.

Bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo GO LUBIŁEM :)

Fajnie że Dani pomimo zamieszania z jego odejściem dalej pozytywnie wypowiada się o Barcelonie . W czasach Guardioli to zdecydowanie był jeden z najlepszych prawych obrońców w historii .

Dlaczego on odszedł z Barcy ?
Do dzisiaj niestety byłby lepszy niż Roberto i Semedo razem wzięci

Ktos wie moze czy jest mozliwe kupno biletu w dzien meczowy na stadionie? Czy za kazdym razem nalezy kupowac wczesniej przez oficjalna strone?

Dani. Za numer z bananem szacun po wieki.

Dziennikarz: "Dani Alves powiedział, że bycie trenowanym przez Ciebie w Barcelonie było lepsze od seksu."

Guardiola: "Ja tam wolę seks."

________________________________

Reporter: "Dani Alves said that being coached by you at Barcelona was better than sex."

Guardiola: "Well, I prefer sex."

@Mateusz Jągowski

P.s chyba pewna czesc byla pominieta :D

Chylę czoło, jeden z najlepszych PO jakiego widziałem. Pozdro!
konto usunięte

Gada pięknie o Barcelonie bo w PSG siedzi na lawie Hmmmmm Lizanko Male :P no ale grał Bardzo Dobrze:)

Dani - nigdy za Tobą nie przepadałem ale fakt faktem byłeś jednym z najlepszych PO w swoim prime time.

Brakuje mi tego gościa. Wyobraźcie sobie jego i Albę w jednym teamie, kiedy obaj mieli swój "prime" :) jak nie z lewa to z prawa ;)

Pięknie się to czyta. Aż łezka się kręci.

Niegdyś tworzył z Messim niemal duet idealny. Jeden asystował, drugi strzelał, niczym Messi i Alba obecnie. Jeden z najlepszych w historii na swojej pozycji.

No w jego najgorszym okresie byl dziura w obronie... a teraz jest nia Roberto i to w niezlej formie ;D Wtedy denerwowal mnie i przyprawial o palpitacje serca prawie tak czesto jak kiedys Oleguer i Valdes.
Teraz mamy Pique, Roberto i Rakitica, wiec nawet jak mecz przynudza to i tak wiadomo, ze adrenalinka skoczy po jakis naglych "wygibasach" :D

Pamietam jak w najlepszej jego formie, moi znajomi kibice Realu obgryzali paznokcie z zazdrosci, ze go kupilismy. Pol-cyborg, pol- diable tasmanski :D

Najlepszy boczny obrońca w historii Barcelony - bez wątpienia.

Zdecydowanie najlepszy prawy obrońca jakiego kiedykolwiek widziałem.

Rozumiała......

Najlepszy PO świata bez wątpienia!

Brakuje mi go bardzo na prawej stronie.