Ernesto Valverde z rekordowym osiągnięciem w historii klubu

Radek Koc

9 listopada 2018, 18:00

Mundo Deportivo

35 komentarzy
  • Niedzielny mecz z Betisem będzie dla Ernesto Valverde jubileuszowym, pięćdziesiątym spotkaniem ligowym na ławce trenerskiej Barçy
  • Do tej pory Txingurri zanotował jedynie dwie porażki i pobił osiągnięcia takich tuzów jak Guardiola czy Cruyff
  • Gorsze rezultaty mieli również m.in. Helenio Herrera, Louis van Gaal czy Frank Rijkaard

Październik był dla Valverde i Barcelony niezwykle udanym miesiącem. Drużyna zremisowała jedynie dwa razy, z Valencią oraz Interem. Pozostałe spotkania zakończyły się jej zwycięstwami. Najbliższy mecz z Betisem będzie zatem doskonałą okazją do przedłużenia dobrej passy i właściwego uczczenia małego jubileuszu Valverde.

Były opiekun m.in. Espanyolu czy Olympiakosu dowodził Barceloną w 49 spotkaniach ligowych i przegrał jedynie z Levante w zeszłym sezonie (5:4) oraz z Leganés w bieżącej kampanii (2:1). Pierwsza porażka z drużyną z Walencji nie miała znaczenia dla układu tabeli, natomiast sprawiła, że Barça nie została pierwszym zespołem w historii, który rozegrał sezon ligowy bez porażki.

Bilans Valverde przedstawia się następująco: 35 zwycięstw, 12 remisów oraz 2 porażki. Drużyna w tym czasie zdobyła 130 bramek i straciła 43. W historii Barcelony nie było wcześniej szkoleniowca, który mógłby się pochwalić podobnym bilansem. Dla porównania: Luis Enrique i Pep Guardiola zgromadzili więcej triumfów (odpowiednio: 40 i 36), ale mieli też więcej porażek (L. Enrique - 6 i Guardiola - 5). Jeśli chodzi o bilans bramkowy, to Barça dowodzona przez Guardiolę zdobyła w jego pierwszych 50 meczach 135 goli, natomiast drużyna Enrique - 132. Obaj zdobyli dwa mistrzostwa Hiszpanii z rzędu (Guardiola dokonał tego w sumie trzykrotnie). 

W bardziej odległych czasach również próżno szukać trenera, który miałby lepsze statystyki od Valverde. Enrique Fernández zwyciężył w rozgrywkach ligowych dwa razy z rzędu pod koniec lat 40., ale jego bilans w pierwszych 50 meczach był znacznie gorszy: 30 zwycięstw, 12 remisów i 8 porażek przy 107 strzelonych i 39 straconych golach. Natomiast u słynnego Helenio Herrery przedstawiało się to w następujący sposób: 36 wygranych, 4 remisy i 10 przegranych, a także 148 strzelonych i 48 straconych bramek. 

Jeśli chodzi o holenderskich trenerów, ich bilans również jest gorszy od dokonań Valverde. Johan Cruyff zdobył mistrzostwo Hiszpanii dopiero w swoim trzecim sezonie na ławce Barçy. Jego pierwsze 50 spotkań ligowych to 30 wygranych, 12 remisów oraz 8 porażek (107 strzelonych i 39 straconych bramek). Jeszcze gorsze statystyki mają Frank Rijkaard (30-11-9/87-46) i Louis van Gaal (28-7-13/98-69). 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zwolnić kurła tfuuu, ostatni raz pięć bramek Barcelona strzeliła dwa tygodnie temu z Realem ale za Guardioli to byśmy z dzisińć zero wygraliii i jeszcze by ludzie z Barcelony B weszli na zmianee

Mecz z Betisem będzie 50. meczem Barcy w lidze za Valverde. Dotąd dwie porażki.

Allegri (Juventus) - 3 porażki po 32 meczach
Guardiola (Manchester City) - 3 porażki po 15 meczach
Lopetegui (Real) - 3 porażki po 10 meczach
Klopp (Liverpool) - 3 porażki po 9 meczach
Mourinho (Manchester Utd) - 3 porażki po 9 meczach

Valverde - 2 porażki po 49 meczach.

Tylko to zostawię ;)

Barca w tej chwili brzydko wygrywa? 5-1 z Realem, 4-2 z Sevilla, 6-1 Girona, 3-0 Juve, 3-0 Chelsea, 4-1 Roma, 5-0 Sevilla finał CdR... Ludzie ogarnijcie się bo coraz gorzej z wami. Bierze ktoś pod uwagę to, że jest coraz trudniej. Nie ma już wielu fundamentalnych piłkarzy z ery Guardioli (Iniesta, Xavi, Puyol), a mimo to Barca wciąż jest na szczycie. Ja do Valverde nic nie mam. Uważam, że jego taktyka jest dobrze zbalansowana, pragmatyzm też się czasami przydaje.

Może ślepcy choć trochę docenią EV :)
Wiadome, nie samymi statystykami się żyje, ale uważam, że bardzo mocno przesadzona jest nagonka na Valverde. Ja bronię go choćby nie wiem co i będę dopóki jest trenerem Barcelony. Uważam, że obecnie mało kto by ułożył tak drużynę :) niektórzy powinni się wybudzic już z czasów Guardioli i troszkę bardziej realnie patrzeć na to co się dzieje.

Bardzo dobry trener biorąc pod uwagę że nie ma Puyola, Alvesa, Xaviego czy też Neymara. A od nowego sezonu także Iniesty. Najważniejsze że ma autorytet wśród piłkarzy a nie wśród użytkowników tej strony.

Za Enrigue przegrali więcej meczów ale zdobyli więcej pkt w tych meczach , lepiej czasami 2 wygrać i jeden przegrać niż 3 zremisować.

@SuperPatsonFCB: La Rambla wie lepiej

Zobaczyłem tytul i już myślałem, że tym rekordowym osiągnięciem jest liczba wystawien podstawowej 11 lub najkrotszy czas dla zmiennikow w historii

Wszyscy się nagle obrońcy zrobili, ale przyjdzie mecz tak jak poprzedni w lidze, gdzie nie będą potrafili wymienić trzech podań bo ich Betis pressingiem ściśnie i znowu się zacznie nagonka. Jak dla mnie obecna gra Barcy jest po prostu słaba. Pamięć jak widać jest krótka i już nikt nie wspomina ile w tamtym sezonie było meczów, które wygraliśmy szczęśliwie. Ja o jego zwolnieniu się nie wypowiadam bo to nie moja sprawa, ale styl gry jaki teraz widzimy godny Barcy nie jest. A statystki? Statystycznie to można sobie patrzeć na Real bo tam liczą cyferki, tutaj się liczy coś więcej.

dopoki liczby za nim stoją i takie błyski jak Messi czy Alba to wszystko hula, ale 4-5 porazek w krotkim czasie i chłopa nie ma, bo nikt na to patrzeć nie może -_-"

Dobra robota Estremadurczyku ;)

Do zwolnienia niszczy ten klub :)

Zwolnić go i po kłopocie

A dla mnie ta porażka z Levante miała duże znaczenie

@Lionello: Alba to nie błyski tylko po prostu wybiega na wolne pole, dostaje piłkę, a potem wykłada na pustaka. Już tego Messiego nie wspominaj, bo EV udowodnił, że bez Messiego potrafią grać.

@Sentrosii: Czy to nadal Ci sami zawodnicy, w których się zakochałeś?

Futbol się zmienia. Każdy był zakochany w tikitace, ale to przestało przynosić efekty (mecz z Celticem). Każdy klub, od razu się mourował przed bramką i mogłeś grać piękne podania cały mecz. Tylko co z tego, jak 10 zawodników rywali było w polu karnym.

@Vito9: Zgadzam się w 100% z tym Panem jak i z kolega (L)iBarca. Łatwo jest byc malkontentem i narzekać na styl w jakim gramy ale nikt nie bierze pod uwagę z jaka kadrą grali Pep czy Luis. To był inny swiat i ten swiat juz raczej nie wróci. Byłem na el clasico i widziałem jak ta drużyna grała bez Leo. Uważam, ze gramy dobry futbol, juz nie tak efektowny jak kiedys ale w dzisiejszych czasach licza sie punkty, zwycięstwa i trofea a co za tym idzie kasa musi sie zgadzać by istnieć na topie. Valverde ma kilka minusów jak choćby to, ze nie daje szansy nowym nabytkom czy wychowankom i robi mało zmian ale z drugiej strony tez byśmy narzekali jakby w składzie grał Malcolm, ktory nie wykorzystywał by szans... Kij zawsze ma dwa końce. Dopóki sa wyniki nie ma co narzekać i ja to akceptuje.

@JohnBarça: Trzeba wziąć pod uwagę jakimi kadrami dysponowali Ci szkoleniowcy. Jak dla mnie kadra, którą miał Guardiola była najlepsza, a kadra Valverde jest najsłabsza. Busquets, Xavi i Iniesta w prime time to była najlepsza pomoc na świecie I oczywiście w historii. Podobnie u Enrique, który dysponował MSN, czyli najlepszym atakiem w historii. Valverde musiał radzić już sobie z odchodzącym Andresem, brakiem Xaviego (mam nadzieję, że Arthur kiedyś się do niego zbliży) i odejściem Neymara. Weźmy to pod uwagę przy ocenie czy ta drużyna jest efektowna czy nie.

@JohnBarça: Fakt,że czasem trudno patrzeć na zachowawczą taktykę...brak zmian, lub robione zbyt późno, trzymanie na ławce graczy z potencjałem..niemniej w tym szaleństwie jest metoda jak pokazują tegoroczne piękne mecze w Lidze mistrzów czy el classico...tu Barca jest sobą. To nie tak,że mecz w mecz jest mordęga..ale brak jest z peanością rsgularności i ciągłości...choć może to skutek poważnej zmiany pokoleniowej po odejściu Puyola, Xaviego i Iniesty..może tu jest przyczyna- bo zestawienie na nowo klocków po takich odejściach łatwe nie jest.

@JohnBarça: Nie przypominam sobie wielu takich meczów za to pamiętam jak sezon wcześniej Real wygrywał w końcówkach albo po błędach sędziowskich i to jest dla mnie wygrywanie na farcie.

@SuperPatsonFCB: Ale przeca czasem niezbyt ładnie grajo.

@gruff: Nooo widać to było dokładnie dzisiaj.
Siedział cicho i nie wiedział co się dzieje !
On nawet nie potrafi ogarnąć szatni, tu trzeba trenera z jajami, który kopnie w tyłek i na drugą połowę drużyna wyjdzie odmieniona.
Klopp jedyne słuszne wyjście dla nas by móc coś ugrać w Europie.

@monsterrize: Gadanie. To że w niektórych momentach jego decyzje są nie zrozumiałem, to nie powód do umniejszania umiejętności trenerskich i taktycznych EV, które są na bardzo wysokim poziomie.

To nie dzięki niemu a temu, że zawodnikom chce się grać, sami się między sobą zmobilizowali. Messi przeżywa drugie życie i im starszy tym lepszy. Tutaj jedynie może i taktyka dała trochę od EV ale głównie to dzięki formie zawodników idzie w górę jako trener.
Tak czy owak wolałbym Kloppa w lecie na miejscu trenera Barcelony, potrzeba by znów duch Barcelony wrócił do składu. Pod wodzą EV gramy trochę jako stonowana drużyna, opanowana. DNA Barcy jednak to nie bycie spokojnym a bycie Pitbullem spuszczonym ze smyczy, to było za czasów Pepa, Luisa itd.

Gratulacje dla EV ale według mnie potrzeba by ktoś przyszedł za stery i odpalił wszystkie działa, osobą, której mogło by się to udać jest tak jak w cześniej wspomniałem Klopp. Idealnie do DNA Barcelony pasuje, potrafi każdego zawodnika wspiąć na wyżyny jego możliwości.

@Sentrosii: Ja zakochałem się w Barcelonie Kluiverta, Rivaldo, Overmarsa, de Boera... także to już nigdy nie będzie ta sama Barca ;)

Fajnie, na krajowym podwórku zdominował.

Panie Valverde, ugraj pan coś teraz na arenie międzynarodowej, a na pewno będzie można powiedzieć, że nie odstaje od Guardioli i LE.
Jeśli wygra LM, to śmiało będzie można powiedzieć, że w porównaniu do Guardioli i LE, wygrał LM z najslabszą Barceloną od 10 lat.

@jeonek: Hehs, dobre

@sopelinho: Dwie rzeczy:
1) Artykuł jest nieco chaotyczny i bilans Valverde jest pokazany na przestrzeni 49 meczów, a bilans Guardioli i Enrique na przestrzeni 50 meczów, więc Twoje obliczenia powinny wyglądać tak: Luis 124 punkty, Valverde 117 punktów i Guardiola 117 punktów. Tak jak jednak wspomniałem- artykuł może wprowadzać w błąd.
2) Wielkie brawa za pokazanie tej statystyki. Nie wiem co ma być historycznego w dokonaniu Valverde kiedy Enrique zdobył od niego o 6 punktów więcej (mam nadzieję, że „stanie” na trzech punktach, bo Barca wygra jutro z Betisem:)). To co przedstawiłeś jest najbardziej wymierne i miarodajne. W piłce gra się o punkty, a nie tylko o to, żeby nie przegrać, bo taki wydźwięk ma ten artykuł.

Wyniki są ale czy to nadal ta sama Barcelona, w której się zakochaliśmy?

@Damianwks: A za co go gonić ? za 2 porażki ? noż kurde ludzie ...

Luis 123pkt
Valverde 117pkt
Pep 116pkt

@portero: Ludziom nie chodzi o wysokie wyniki tylko o "styl" w jakim wygrywamy.
konto usunięte

@Janiama: Śmieszne, większość sądzi że jak odeszła np. wyżej wymieniona czwórka, to trzeba zmienić styl gry itp. itd. a to gów** prawda. Oczywiście nie da sie ich zastąpić w 100% ale w 90% już tak :) do tego jest potrzebny dobry trener, aż tyle i tylko tyle.

@DamianPSV: no jakos nie sadze :)

@robsesh: panie gdyby nie Messi to by juz po Valverde sladu nie bylo ;)

@Lionello: niestety moze tak tez byc