Luis Enrique: Pokazałem, że nie mam problemu z żadnym piłkarzem

Łukasz Lewtak

8 listopada 2018, 16:30

Marca

17 komentarzy

Cała piłkarska Hiszpania czekała dziś na to, czy Luis Enrique wreszcie powoła Jordiego Albę do reprezentacji. Ostatecznie lewy obrońca Barcelony znalazł się w kadrze na listopadowe mecze La Rojy z Chorwacją oraz Bośnią i Hercegowiną.

- Nie będę podejmował decyzji pod wpływem błagania z zewnątrz lub tego, co powie ten czy tamten. Trzeba mieć pewność przy podejmowaniu decyzji. Uważam, że najlepsze dla reprezentacji jest to, żeby wrócił teraz - powiedział Luis Enrique odnośnie Jordiego Alby.

- Nic się nie zmieniło w porównaniu do poprzednich list powołanych. Podkreślałem, że nie mam żadnego problemu z żadnym piłkarzem, i pokazałem to. Nikt z obecnych tutaj nie zna Jordiego lepiej niż nasz sztab szkoleniowy. To była zawodowa decyzja. Nic więcej.

- Kiedy powołujemy jakiegoś piłkarza lub nie, wpływa na to wiele czynników: obecna forma, stan drużyny, koledzy z zespołu... Podejmujemy decyzje, wiedząc, że wielu się z nimi nie zgodzi, ale nadal będziemy to robić w ten sam sposób. Nie muszę niczego normalizować z Jordim Albą. Wszyscy będą traktowani tak samo.

Podczas dzisiejszego spotkania Luisa Enrique z dziennikarzami jeden z reporterów przytoczył słowa Vicente del Bosque, który w 2010 roku wspomniał, że gdyby ponownie był piłkarzem, chciałby być podobny do Sergio Busquetsa. Następnie Enrique został zapytany o to, jakim zawodnikiem z jego kadry on chciałby być. - Jordi Alba (śmiech wśród dziennikarzy). Tylko że jestem wyższy.

Fot. Lluís / CC BY 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

...czyli nie zagra :D

Zartuje teraz. Przerznal ostatni mecz w slabszym stylu, a Jordi to w tej chwili top lewych obroncow to i nie mial innego wyjscia. Dziennikarze by go zameczyli. Musialby byc glupkiem lub ignorantem by go nie powolac. Tyle.

Jak ja lubię jego wypowiedzi. Facet się nie pierdzieli.

Dziennikarz: - Vicente del Bosque powiedzial w 2010 r., ze gdyby mogl byc ktoryms z pilkarzy z jego zespolu, chcialby byc Busquetsem. A pan, kim chcialby byc?

Luis Enrique: - Jordim Albą. Ale jestem trochę wyższy.

Źródło: tt Marcin Gazda

Ta ostatnia kwestia jest mistrzowska!

Valdek jest spoko...Ale na konferencje tego gościa się czekało tak samo jak na mecz :D

Enrique i te jego konferencje... Mistrzostwo świata.

Tak, nie uległeś presji, dlatego teraz powołałeś Albe. Szanuję LE ale takiej bajki nie słyszałem od czasu gumisiów

Ja to bym chciał wuefistę zobaczyć jeszcze na naszej ławce za pare lat jak może zmieni się pokolenie odejdą starzy wyjadacze co by nie mówić graliśmy fajny futbol przez 2 sezony xd

Powołał go tylko po to, żeby pokazać, że nie ma problemu z żadnym piłkarzem, a ostatecznie Jordi nie zagra ani minuty.

To teraz bądź twardy i nie daj Albie zagrać ani minuty :)

Ostatnie zdanie - kozak :) mega inteligentny facet, teskno czasami za jego konferencjami!