Ernesto Valverde: W takich meczach rywale zawsze dają z siebie dwieście procent

Grzegorz Zioło

1 listopada 2018, 00:16

AS/Marca

7 komentarzy

Ernesto Valverde skomentował występ swoich zawodników w meczu 1/16 Pucharu Króla z drużyną Cultural Leónesa. Barcelona pokonała niżej notowanego rywala 1:0 po golu w doliczonym czasie gry.

Bilans spotkania: To był trudny mecz. Rywale byli bardzo silni od pierwszej minuty. Mieliśmy trudności z zachowaniem płynności gry. Z tego powodu tak długo utrzymywał się wynik 0:0, aż do momentu, w którym udało nam się strzelić gola.

Młoda obrona: Podjąłem decyzję o wystawieniu trzech obrońców z drużyny rezerw, żeby dać odpocząć Lengletowi. Aleña nie zagrał od początku, ponieważ obowiązywał nas limit. Obrońców oceniam pozytywnie. Mieli odpowiedzialne zadanie, ponieważ na boisku było widać dużą intensywność. Poszło im dobrze.

Aleña widoczny od momentu wejścia na boisko: To zawodnik, który często robi zwroty z piłką w głębi pola. Nieźle sobie radzi i rozegrał dobry mecz. Był dosyć wyróżniającym się piłkarzem.

Dużo fauli: Rywale grali z dużym entuzjazmem... i przy pobłażliwości sędziego. Popełnili 15 fauli w ciągu pierwszych dziesięciu minut.

Zawodnicy drugiego planu: W takich meczach występują trudności, których nie ma w innych spotkaniach. Wszyscy walczyli. Myślę, że rzadziej grający zawodnicy mogą nam pomóc. To pozytywny wynik, który mamy nadzieję obronić u siebie. Brakowało nam ostatniego podania i dogodnych sytuacji. Dominowaliśmy w grze, ale popełnialiśmy błędy w ostatnim podaniu.

Puchar Króla: Takie mecze niezbyt mi się podobają. Rywale zawsze dają z siebie dwieście procent. Jest zupełnie inaczej niż w LaLidze. To zawsze trudne i powoduje pewną nerwowość. Nic nie jest przesądzone, Cultural rozegrał bardzo dobry mecz. Wszystko jest jeszcze w grze. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W rewanżu powinniśmy wyjść już 442. Po zmianie Malcoma przejęliśmy pełną kontrolę nad meczem a taką piłkę chce się oglądać w naszym wykonaniu. Oby na rewanż wyszedł Oriol kosztem zapewne jednego ze stoperów (zapewne to będzie Cuenca).

Cillessen - Semedo, Chumi, Lenglet, Miranda - Oriol, Vidal, Denis, Rafa - Dembele, Munir
Do tego Alena, który powinien wejść na druga połowę.

Jeden gorszy mecz niezgraną jedenastką, niepłynny i nudny, rozumiem krytykę, ale już mam dość czytania jak wszyscy od razu skreślają rezerwy i naszych zmienników. Uspokójcie się i cierpliwości.

Niestety zmiennicy i trzeci garnitur pokazali wczoraj że za daleko gęba od potrawy.I już nie dziwię się Valverde że nie sięga do La Masii.Smutne ale prawdziwe.

Trochę rozumiem Valverde, że się wku...rzył na sędziego, za tę pobłażliwość. Gracze Cultural popełniali masę fauli taktycznych, co ktory minięty to jakieś pociąganie, chwytanie w pół. Z drugiej strony, spora górka fauli brutalnych i niepotrzebnych.
Jeśli sędzia nie ostudzi "entuzjazmu" do takiej gry, to 3-ligowiec, który na tle takiej Barcy może tylko się postawić fizycznie, właśnie tak będzie grał. Ostro, brutalnie, faulując taktycznie. To nie wymówka, ale gdyby któryś z graczy pierwszego składu został poważnie kontuzjowany, to słabo byłoby w takim spotkaniu.
Ja wiem, że sędzia chciał dać pograć, ale powinien szybko ustawić poziom gwizdania, na taki bezpieczniejszy, bo gracze takich klubów, raczej nie będą szanować zdrowia rywali, tylko idą jak przecinak na każdą piłę, a jednak w każdym pojedynku gracz Barcy tę nogę musi zdążyć odstawić sam, jeśli sędzia o to nie zadba.
Więc z pozytywów - oprócz nieszczęsnego Sampera, nic się nikomu nie stało.