Asystent Gerardo Martino: Lahoz poprosił nas o wybaczenie za anulowanie gola Messiego, który dawał nam mistrzostwo

Dariusz Maruszczak

13 października 2018, 13:30

TNT

13 komentarzy

Jeden z asystentów Gerardo Martino Elvio Paolorosso wyznał w wywiadzie dla TNT, że sędzia Mateu Lahoz przeprosił Barcelonę za nieuznanie gola, który mógłby jej dać mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2013/2014.

Rozgrywki ułożyły się tak, że losy tytułu miały rozstrzygnąć się w ostatniej kolejce w bezpośredniej rywalizacji Barcelony z Atlético. Katalończycy musieli wygrać, aby zdobyć mistrzostwo. W 34. minucie piękną bramkę zdobył Alexis Sánchez, lecz na początku drugiej połowy wyrównał Diego Godín. Później Messi zdobył gola na 2:1, ale to trafienie nie zostało uznane przez Mateu Lahoza z powodu rzekomego spalonego. Na powtórkach widać było jednak, że piłka, do której doskoczył Argentyńczyk, odbiła się od Juanfrana, a nie zawodnika Barcelony, więc bramka była prawidłowa. Mecz zakończył się remisem, co dawało bardzo regularnemu w tamtym sezonie Atlético mistrzostwo Hiszpanii.

Paolorosso wyznał, że Mateu Lahoz po spotkaniu przyszedł do zespołu Blaugrany i przeprosił za swój błąd. – Dotarliśmy do końca, ostatni mecz. Messi strzelił gola, który dawał nam mistrzostwo, a arbiter go anulował. Była druga w nocy, gdy płakaliśmy w szatni, a sędzia przyszedł nas przeprosić. To był trudny sezon.

Asystent Gerardo Martino wyznał również, jak bardzo zaskoczyła go wielkość instytucjonalna klubu. – Byłem zaskoczony wszystkim, infrastrukturą, profesjonalizmem piłkarzy, organizacją, możliwościami finansowymi. O 8:30 w klubie byli już faceci pracujący tylko w szatni i kiedy wychodziło się o 14, wciąż pracowali. Dlatego Barcelona jest na takim poziomie.

Paolorosso na przykładzie Carlesa Puyola podaje, że mimo krytyki medialnej Martino był dobrze odbierany w zespole. – Prasa w Barcelonie nie traktowała go dobrze, ponieważ nie miał doświadczenia w Europie, ale Puyol zawsze go bronił i życzył mu powodzenia. Powiedział nawet Martino, że zdobył sobie zaufanie szatni.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Złodziej z Valencii. Więcej nie napiszę bo dostanę bana.
Siedziałam na tym meczu na Lateralu akurat gdzieś na wysokości linii PK Może trochę bliżej bramki. Bez powtórki widziałem że gol był prawidłowy.
Zamiast świętować mistrza, piliśmy na smutno...
« Powrót do wszystkich komentarzy