Joan Gaspart: Przykro mi, że Barcelona nie sprzeciwiła się pomysłowi gry w USA

Grzegorz Zioło

11 października 2018, 22:00

Sport/Marca

6 komentarzy

Joan Gaspart kończy dziś 74 lata i przy tej okazji udzielił krótkiej wypowiedzi dla Radia Marca. Były prezydent FC Barcelony i obecny działacz hiszpańskiej federacji wyraził sprzeciw wobec rozegrania ligowego meczu Girony z Barçą w Stanach Zjednoczonych.

– Ktoś, kto wpadł na pomysł pojechania do Miami, żeby zarobić kilka groszy, nie wie, czym jest piłka nożna, ani jej nie lubi. Chcemy futbolu tutaj, w Hiszpanii, pieniądze nie są w życiu wszystkim. Przykro mi, że Barcelona nie sprzeciwiła się temu w zdecydowany sposób – przyznał Gaspart. Pomysł rozegrania derbów Katalonii w USA wywołał ogromne kontrowersje, choć oba kluby przystały na takie rozwiązanie. Mecz Girony z Barçą miałby być pierwszym w historii spotkaniem LaLigi poza terytorium Hiszpanii.

Gaspart skrytykował też nowe godziny meczów LaLigi, które obowiązują od obecnego sezonu. – To szaleństwo. Wiadomo, że decyduje o tym telewizja, ale wszystko ma swoje granice. W przyszłości trzeba będzie za to zapłacić – skomentował były prezydent Blaugrany.

 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niech rozegrają mecz w USA, to jest też element popularyzowania tego sportu i jest to dobre

Gaspart żyje minioną epoką. Takie mecze będą się odbywać regularnie, a być może całe rozgrywki zostaną zbudowane na nowo, bo obecny model ma już swoje lata i przestaje dawać spektakularne przyrosty.
Możemy się buntowac (naturalny strach przed nowym), ale to nic nie zmieni.

"Pieniądze nie są wszystkim" mówi to gość który prawie utopił ten klub.

Niestety, piłka nożna to jeden wielki biznes, potężna korporacja... Obawiam się, że tradycje już dawno odeszły do lamusa...

Pozmieniało się w tej Barcelonie. Niestety.