Kryzys przez wielkie K, kolejna ligowa strata punktów

Makaj

29 września 2018, 15:02

655 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:1

Herb FC Barcelona

Athletic Club

ATH

  • Munir El Haddadi 84'
  • 41' Oscar de Marcos 

Barcelona zremisowała 1:1 z Athletikiem, tracąc punkty w trzecim kolejnym spotkaniu.

Początek meczu należał do gości z Kraju Basków, którzy ośmieleni brakiem Busquetsa chętnie rozgrywali akcje w środku pola i często przedostawali się pod bramkę Barcelony. Pierwszy strzał oddał co prawda Luis Suárez, ale chwilę później do głosu doszli już goście i za sprawą Williamsa mogli dwukrotnie pokusić się o zdobycie gola, ale napastnikowi Athleticu w obu bardzo dobrych sytuacjach zabrakło zimnej krwi.

Po dwóch kwadransach sprawy w swoje ręce wzięła w końcu apatyczna do tej pory Barcelona. Stuprocentową sytuację miał Suárez, któremu piłkę jak na tacy wyłożył Vidal, ale Urugwajczyk przegrał pojedynek sam na sam z Unaiem Simonem. Kilka chwil później znów w roli głównej wystąpił bramkarz Athleticu, zatrzymując uderzenie El Pistolero.

Pięć minut przed przerwą goście wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewej strony błąd popełnił Piqué, łamiąc linię spalonego, a z jego pomyłki skorzystał Oscar de Marcos, który strzałem z najbliższej odległości pokonał ter Stegena. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą część meczu wynik wyrównać mógł Coutinho, ale uderzył głową zbyt lekko, by zaskoczyć dobrze dysponowanego Simona.

Jak można się było spodziewać, w drugiej połowie na placu gry pojawili się Busquets i Messi, którzy mieli ratować wynik spotkania. Gospodarze po zmianie stron częściej gościli pod bramką Unaia Simona, ale na początku niewiele z tego wynikało. Najbliżej wyrównania był w 62. minucie Coutinho, ale po jego uderzeniu z woleja piłka trafiła tylko w poprzeczkę.

Sam Messi dwoił się i troił, by odmienić losy spotkania. Argentyńczyk był bliski zdobycia bramki z rzutu wolnego, ale na jego drodze stanął de Marcos. Po chwili po wspaniałym rozegraniu z Albą Messi huknął jak z armaty, jednak trafił tylko w słupek.

Starania pięciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki przyniosły efekt w 84. minucie. Messi dobiegł do mocnego podania Suáreza i wystawił piłkę jak na tacy wprowadzonemu chwilę wcześniej Munirowi, który wpakował futbolówkę do pustej bramki.

W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał Ivan Rakitić, któremu drogę do bramki w kapitalny sposób otworzył Messi, ale Chorwat strzelił wysoko nad poprzeczką. Dwie minuty później arbiter zakończył zawody.

Barcelona do pojawienia się Messiego na boisku grała słabo, apatycznie i bez pomysłu. Wejście Argentyńczyka zmieniło jej grę o 180 stopni, ale zabrakło czasu na wywalczenie czegoś więcej niż remis. Kryzys w Barcelonie widoczny jest gołym okiem. Niestety czasu do przemyśleń nie ma zbyt wiele, ponieważ już w środę Barça zagra na Wembley z Tottenhamem.

FC Barcelona: Ter Stegen, Semedo, Piqué, Lenglet, Jordi Alba, Rakitić, Vidal, Sergi Roberto, Coutinho, Suárez, Dembélé.

Rezerwowi: Cillessen, Sergio Busquets, Arthur, Messi, Rafinha, Munir, Vermaelen.

Athletic: Unai Simón; De Marcos, Yeray, Íñigo Martínez, Balenziaga; Dani García, Beñat, Raúl García; Susaeta, Yuri, Williams.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Valverde out!!!
« Powrót do wszystkich komentarzy