Najważniejsze aspekty taktyczne meczu Barcelony z Realem Sociedad

Łukasz Lewtak

16 września 2018, 21:51

El Periódico

18 komentarzy

W meczu z Realem Sociedad Barcelona już po raz trzeci w tym sezonie musiała odrabiać straty po słabym początku. Wiele do życzenia pozostawiała obrona Dumy Katalonii, którą na początku drugiej połowy dwiema kluczowymi interwencjami w sytuacjach sam na sam uratował Marc-André ter Stegen.

Skuteczność jedynie po stałych fragmentach gry

Real Sociedad strzelił gola po akcji zapoczątkowanej dośrodkowaniem z rzutu wolnego, natomiast Barcelona zdobyła obie bramki po rzutach rożnych - pierwszych, przy których wrzuciła piłkę bezpośrednio w pole karne, bez krótkiego rozegrania. Należy podkreślić, że nie oddała jednak czystych strzałów. Oba gole padły po zamieszaniu po niepewnych interwencjach Rulliego. Letnie transfery sprawiły, że Ernesto Valverde ma dużo więcej opcji ustawienia zespołu, jednak to nie miało znaczenia w meczu z Realem Sociedad, ponieważ na boisku pojawili się ci sami zawodnicy co w zeszłym sezonie.

Dyscyplina w pressingu zespołowym

Jak już wspominaliśmy, ter Stegen popisał się dwiema kluczowymi interwencjami na początku drugiej połowy i miał duży udział w zwycięstwie Barcelony. W pierwszej części gry był jednak praktycznie bezrobotny. Obie drużyny bardzo skrupulatnie wykonywały swoje obowiązki dotyczące pressingu zespołowego. Gra toczyła się przede wszystkim w obszarze pomiędzy polem karnym Realu Sociedad a linią środkową.

Real oddaje boczną strefę Nélsonowi Semedo

Wejście Coutinho w miejsce Semedo odblokowało Barçę. Bardziej ofensywne nastawienie Brazylijczyka sprawiło, że Barcelona zaczęła grać bardziej wertykalnie i odzyskała równowagę w ustawieniu. Real zablokował lewą stronę, aby powstrzymać ofensywne wejścia Jordiego Alby, jednak zostawił sporo miejsca Nélsonowi Semedo, który tego nie wykorzystał. Po tym, jak Sergi Roberto wrócił na bok obrony, a Rakitić przesunął się na bok pomocy po wejściu Busquetsa w miejsce Rafinhi, Barça stwarzała zagrożenie po obu stronach boiska.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Roberto? Przecież to pupilek Valverde, Semedo gdyby grywał tyle co Sergi to by go nosem wciągał...

Słabo zagrał i Semedo i Roberto. Wszyscy wiemy ze stac ich na wiecej na swoich pozycjach.
Przypomne ze Rakitic, Pique czy Suarez grali slabo (lub graja) tygodniami i jakos na lawce nie siedzieli

Jakby Roberto grając na PO dostał w pomocy siebie samego to jeszcze gorzej by zagrał. Ten koleś jest w pomocy tak rzadki, że nie dziwię się jak na początku jego przygody w pierwszej drużynie wszyscy chcieli go sprzedać. Zero kreacji, zero wkładu, gdy gra w pomocy. Granie na PO go ratuje, bo wtedy w środku jest ktoś ogarnięty. Semedo musi się natomiast męczyć z nim... Dajcie mu na stronę Dembele lub Malcoma to jego gra w ataku będzie znacznie produktywniejsza. Oczywiście nie zapominajmy też, że Barcelona znacznie lepiej gra w drugich polowach, a póki co Semedo grał 2x45 minut, gdy cały zespół gra na stojąco.

Semedo ile czasu nie grał i z marszu ma zagrać jak Roberto? Druga sprawa Roberto mu w ogóle nie pomagał początek meczu i zaliczył straty . Wpuścić Semedo do gry z zawodnikami pierwszego zespołu i wtedy zobaczymy czy mu się uda wykorzystać szansę

To że Semedo nie wykorzystał wolnej przestrzeni to nie jest jego wina. Odpowiedzialność za to ponoszą pomocnicy a zwłaszcza Roberto który kompletnie nie potrafi kreować gry. To do niego należało wprowadzać podaniem w wolną strefę Semedo a tego nie robił. Semedo był ustawiony wysoko jednak zespół mu nie pomógł.

Semedo jak na razie to nieporozumienie. W ataku nie daje zupełnie nic, w obronie jest co najwyżej poprawny, czasem notuje jakieś fajne przechwyty. Dobrze by było się mylić, ale jak na razie naszym najlepszym prawym obrońcą jest piłkarz który nominalnie nie powinien grać na tej pozycji, bo w przeciwnym razie zostaje nam ktoś, kto nawet się na ławkę w Portugalii nie łapie.

Miałem z Nelsonem ogromne nadzieje,jednak co raz bardziej mnie zawodzi. Dobry zawodnik ale coś nie chce zatrybić żeby się do nas wpasował.Jak jeszcze gra z Dembele po prawej to nieźle to wygląda,lepiej się rozumieją.Jak zostaje z Messim to nogi ma miękkie.

Uważam że wiele osób tu jest bardzo niesprawiedliwych w ocenie tego meczu. Może nie zachwycał. Może nie grali na najwyższym poziomie. Ale chciałbym przypomnieć, że na tym stadionie nawet Barcelona Guardioli przegrywała uznawana za najlepsza w historii. Wtedy też po meczu byście im pisali, że grali piach a trener jest do kitu? ;) Mimo trudnego 3pkt. powinny cieszyć i patrząc z perspektywy czasu nie ważne w jakim stylu ważne że Valverde się udało wygrać :D

Semedo to chyba od początku dostał zakaz wchodzenia w pole karne (lepiej podaj do Messiego) i tak sobie to wbił w głowę że do dzisiaj jest na amen zblokowany.

Generalnie mnie ten mecz załamał....fartem to wygrali, obrony brak.

No nie wiem czy barca odzyskała równowagę po tej zmianie. Może i zaczęła grać lepiej z przodu ale pozwoliła na kilka kontr Realowi. Prawa strona po przesunięciu Roberto wiała pustka i gdyby nie nasz bramkarz, to mogliśmy dostać 3 bramki w odstępie 5 minut.