Tebas o rozegraniu meczu Barcelony w USA: Chcemy, żeby to było święto futbolu, nie mieszajmy do tego polityki

Ela Rudnicka

7 września 2018, 14:45

Marca, Sport

16 komentarzy

Javier Tebas był gościem programu “El Transistor” na antenie Onda Cero. Prezes LaLigi wypowiadał się głównie nt. planów rozegrania meczu Barcelony z Gironą na terenie USA oraz o konflikcie pomiędzy RFEF a LaLigą dot. wspomnianego spotkania. Poniżej prezentujemy najciekawsze wypowiedzi Hiszpana.

USA: Nie ma obowiązku gry w USA, to dobrowolne, pojadą tylko kluby, które wyrażą zgodę. Chcemy wejść na rynek amerykański i zapewnić sobie na nim pozycję, to dla nas bardzo ważne.

Girona: Dla Girony to szansa, którą otrzymała dzięki związkom z Manchesterem City.

Pomysł: Powstał podczas meczu Barcelona - Real rozgrywanego w ubiegłym roku w Miami. Wydało nam się dobrym pomysłem przeniesienie niektórych spotkań LaLigi do USA.

Porozumienie: Nie podpisaliśmy go tylko na mecze w USA, jest o wiele szersze. Pracowaliśmy nad nim ponad rok.

Rekompensata: Wiele klubów LaLigi zaoferowało, że może zagrać w USA, to dla nich duża szansa, poza tym posiadacze karnetów również otrzymają rekompensatę. Mecz Girony z Barceloną zostanie rozegrany o 15:00. Nawet 1500 kibiców może polecieć na niego za darmo, a tym, którzy nie będą mieć takiej szansy, zwrócona zostanie pewna część abonamentu.

Obowiązki: Trzeba będzie dostosować się do amerykańskiego protokołu, tam grane i szanowane są hymny.

Piłka nożna i polityka: Niektórym wydaje sie, że na mecz przyjdzie 20 000 osób, które wykrzykują hasła niepodległościowe na Camp Nou. A na meczu pojawią się przecież głównie amerykańscy kibice Barcelony nieopowiadający się za niepodległością Katalonii, oni nie chcą wtrącać się w takie tematy. Nie twórzmy problemu tam, gdzie go nie ma. LaLiga, USA, organizatorzy, Barcelona, Girona... Wszyscy chcemy, żeby to było święto futbolu, nie mieszajmy do tego polityki.

Nadzieja: Wiemy, że to trudne przedsięwzięcie, ale pracujemy nad tym, żeby udało się rozegrać ten mecz.

Pozwolenia: Musimy poprosić o zgodę hiszpańską i amerykańską federację, UEFA, CONCACAF i Wyższą Radę ds. Sportu (CSD). Nie zrobiliśmy tego jeszcze, ponieważ chcemy najpierw zakończyć kwestie zw. z kibicami i piłkarzami.

AFE: W poniedziałek spotkam się z Davidem Aganzo. Mam nadzieję, że AFE zrozumie, że rozeganie meczu w USA to coś dobrego dla wszystkich. Porozumienie nie sprowadza się do kwestii rekompensaty finansowej.

RFEF: Kiedy ustalimy już wszystkie sprawy zw. z kibicami i zawodnikami, zajmiemy się pozwoleniami, w tym od Hiszpańskiej Federacji. Mam nadzieję, że nie będzie ona utrudniać realizacji projektu gry w USA. We wtorek albo środę porozmawiam z Rubialesem.

Upał: Podczas mundialu rozgrywano mecze w temperaturze 37 stopni. Mamy specjalny protokół, który stosujemy w sytuacjach, kiedy temperatura podczas spotkania przekroczy 32 stopnie.

Optymizm: Myślę, że szanse na rozegranie meczu Girona-Barcelona w USA to ok. 90%.

Rozmowy: Może powinienem wcześniej zadzwonić do Aganzo i Rubialesa. Z Rubialesem rozmawiałem już jednak o możliwości rozgrywania oficjalnych meczów poza terytorium Hiszpanii.

Przyszłość: Mogę zapewnić, że w ciągu najbliższych pięciu lat kluby nie będą rozgrywać w USA więcej niż jednego meczu rocznie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie ma większego idioty w Hiszpanii, nie ma.
« Powrót do wszystkich komentarzy