Beniaminkowie LaLigi potrafią zaskoczyć Barcelonę na Camp Nou na starcie sezonu

Grzegorz Zioło

31 sierpnia 2018, 18:00

Mundo Deportivo

5 komentarzy
  • W niedzielę SD Huesca przyjedzie na Camp Nou w roli beniaminka Primera División
  • W ostatnich latach Barcelona dwukrotnie przegrała u siebie na początku sezonu z drużynami, które właśnie awansowały do najwyższej klasy rozgrywkowej
  • W 2010 roku Herculés wygrał w stolicy Katalonii 2:0, a w 2016 roku Deportivo Alavés pokonało Blaugranę na Camp Nou 2:1

W niedzielę FC Barcelona zmierzy się na Camp Nou z SD Huescą. Będzie to pierwszy w historii pojedynek tych drużyn w LaLidze, ale Ernesto Valverde powinien mieć się na baczności. W niedalekiej przeszłości już dwukrotnie zdarzało się, że na początku sezonu beniaminek wywiózł ze stadionu Barçy trzy punkty. Txingurri i jego zawodnicy nie mogą zlekceważyć rywala, żeby nie powtórzyć wpadek zespołów Pepa Guardioli i Luisa Enrique.

Złe wspomnienia związane z wizytą beniaminka na Camp Nou sięgają sezonu 2010/11 i porażki 0:2 z Herculésem. Goście zagrali bez kompleksów, wiedząc, że nie mają nic do stracenia, i zupełnie zaskoczyli piłkarzy Blaugrany. Dwa gole dla zespołu z Alicante zdobył Paragwajczyk Nélson Valdez, a drużyna Guardioli już w drugiej kolejce ligowej otrzymała zimny prysznic. Terapia szokowa okazała się skuteczna, ponieważ kolejną ligową porażkę Barça zanotowała dopiero w 34. kolejce na Estadio Anoeta, a sezon zakończyła z mistrzostwem Hiszpanii i triumfem w Lidze Mistrzów. 

W sezonie 2016/17, ostatnim z Luisem Enrique w roli szkoleniowca, Barça po raz kolejny dała się zaskoczyć u siebie beniaminkowi, którym było wówczas Deportivo Alavés. Drużyna dowodzona przez byłego piłkarza Blaugrany Mauricio Pellegrino zawitała na Camp Nou w trzeciej kolejce i odniosła niespodziewane zwycięstwo 2:1. Wynik spotkania otworzył Deyverson Acosta, po czym do wyrównania doprowadził Jérémy Mathieu. Później dla gości trafił Ibai Gómez, a Barça nie zdołała już odpowiedzieć na tego gola. Za tę porażkę przyszło Blaugranie słono zapłacić pod koniec sezonu, ponieważ to właśnie punktów straconych między innymi w meczu z Deportivo Alavés zabrakło do wywalczenia mistrzostwa Hiszpanii. 

Teraz w podobnych okolicznościach na Camp Nou przyjedzie Huesca, absolutny beniaminek Primera División. Drużyna z Aragonii radzi sobie nadspodziewanie dobrze, ponieważ w dwóch pierwszych kolejkach odniosła wyjazdowe zwycięstwo 2:1 z Eibarem i zremisowała 2:2 z Athletikiem na San Mamés. Ostatnia wizyta Hueski na stadionie Barçy w Pucharze Króla zakończyła się sromotną porażką 1:8, jednak w niedzielę nie będzie to miało żadnego znaczenia. Jeśli Blaugrana nie chce przywołać demonów przeszłości, musi wyjść na ten mecz maksymalnie skoncentrowana.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kadr z tego meczu, gdzie w Herculesie grał Drenthe, Trezeguet i Nelson Valdez i to zaskoczenie przegranym meczem pamiętam jak to, co dziś rano jadłem na śniadanie. To było straszne :P

Porażkę z beniaminkiem na Camp Nou, a przy tym wygraną ligę i LM biorę w ciemno

Kurs na Huesce 33 na fortunie :)

Skoro sobie tak świetnie radzą to bardzo możliwe ze EV będzie się bał dokonać rotacji i zagramy podstawowa 11