Rakitić: Nie ma takiego klubu na świecie, który mógłby mi dać więcej niż Barcelona

Dariusz Maruszczak

30 sierpnia 2018, 13:00

Sport

27 komentarzy

Ivan Rakitić udzielił wywiadu dla dziennika Sport, w którym wytłumaczył swoją decyzję o pozostaniu w Barcelonie oraz opowiedział o planach na nowy sezon.

Sport: Ostatecznie postanowiłeś pozostać w Barcelonie mimo propozycji z PSG. Kiedy i dlaczego podjąłeś taką decyzję?

Rakitić: To nie stało się w konkretnym momencie, ale po dłuższej refleksji. Były dni, w których wiele mówiło się na mój temat, i szczerze mówiąc, przyszła chwila, gdy nie chciałem już słuchać ani czytać niczego więcej. Myślałem o tym, rozmawiałem z moją żoną oraz agentami i wspólnie rozważaliśmy wszystko.

Co było najważniejsze: rodzina, piłka nożna czy pieniądze?

Posłuchałem mojej żony oraz mojego serca i zdałem sobie sprawę, że jestem uprzywilejowany możliwością przywdziewania barw Barcelony. Bronienie tego herbu jest czymś najwspanialszym. Nie ma takiej drużyny na świecie, która mogłaby mi dać więcej, jeśli nie mówimy o pieniądzach. Moje córki są bardzo szczęśliwe w Barcelonie. Starsza już od dwóch lat chodzi do szkoły i ma swoje koleżanki, a młodsza zaczyna teraz przedszkole. Żyje nam się tutaj bardzo dobrze i w tym sensie była to łatwa decyzja. Jestem dumny z pozostania w Barcelonie.

Zrozumiałbyś, gdyby klub zaakceptował ofertę PSG?

Gdyby tak zrobił, rozmawialibyśmy o tym. Musielibyśmy przedyskutować, co będzie najlepsze dla wszystkich, a gdyby klub zaakceptował ofertę, być może moje stanowisko byłoby inne. Ważne jest, że możemy działać razem, a to, co jest dobre dla mnie, nie jest złe dla klubu. Najważniejsze, że chcemy dalej współpracować. Czuję się chciany przez klub i kibiców. Dlatego wszystko odbyło się tak szybko.

Niedawno rozpoczęliście sezon i wydaje się, że jesteście zgodni co do wielkiego celu klubu, którym jest odegranie ważnej roli w Lidze Mistrzów.

Tak, ale nic nam nie da awans do ćwierćfinału czy półfinału i odpadnięcie na tym etapie. Najważniejsze jest wygranie tych rozgrywek. Tutaj w Barcelonie w każdym sezonie musimy stawiać sobie za cel wygranie wszystkiego, ale ostatnie trzy lata w Lidze Mistrzów nie były najlepsze. Dlatego mamy wielkie chęci, aby wygrać to trofeum, ale wiemy, że nigdy nie udało nam się tego osiągnąć bez zdobycia wcześniej mistrzostwa Hiszpanii. Mamy wspaniały zespół, ale wszystko dopiero się zaczyna. Postaramy się prezentować jak najlepiej, cieszyć się grą i robić postępy wraz z rozwojem sezonu.

Twoja rola w drużynie pozostanie taka sama, czy może częściej będziesz grać jako defensywny pomocnik?

O tym zadecyduje trener, który doskonale zna zespół i wie, gdzie wolimy występować i co będzie najlepsze dla drużyny. Ważne jest to, żebyśmy dobrze wykonywali swoje obowiązki: chcemy wygrać każdy mecz i wszyscy muszą dawać z siebie wszystko, w moim przypadku na pozycji środkowego lub defensywnego pomocnika. Czy będzie to w systemie 4-4-2 czy 4-3-3, nie ma większego znaczenia. Nie zmieni się tak wiele, ponieważ kiedy gra się z Messim, wszystko jest dużo łatwiejsze. Ma on wiele swobody i porusza się po całej strefie ofensywnej, może być w środku i na skrzydłach, a nawet schodzić po piłkę między obrońców. Podobnie jak w przypadku innych kwestii ważna jest równowaga. Musi istnieć, aby wszystko dobrze działało.

Jaka była rola Ernesto Valverde przy podejmowaniu przez ciebie decyzji?

Przede wszystkim znaczenie miało zaufanie, jakim mnie obdarzył. On wie, że zawsze może na mnie liczyć. Jeśli będę musiał złamać sobie jakąś kość na boisku, zrobię to. Bez narzekania próbuję pomóc sztabowi szkoleniowemu i zespołowi. Cieszę się zaufaniem wszystkich i to jest najważniejsze. Oczywiste jest więc, że trener pomógł: dla zawodnika zaufanie szkoleniowca jest najważniejsze.

Przypuszczam, że następnym krokiem, który powinna wykonać Barcelona, jest poprawienie twojego kontraktu. Klub powinien zaproponować ci podwyżkę?

Cóż, przekonamy się o tym, jeśli dacie ten wywiad prezydentowi lub zostawicie go w jego biurze (śmiech)… Najważniejsze jest to, że on wie, że czuję się tu jak w domu. Szczerzę mówiąc to prawda, że podwyżka nigdy nie zaszkodzi. Chodzi jednak przede wszystkim o poczucie, że na to zasługuję i klub naprawdę we mnie wierzy.

Czy zostały już ustalone jakieś terminy? Jest blisko, czy trzeba poczekać?

Rozmawiałem już o tym z klubem przed mistrzostwami świata, a także w trakcie ich trwania. Powinno do tego dojść niebawem, ale nie ma pośpiechu. Wiem, że klub bardzo dba o swoich zawodników i wierzę, że prezydent wkrótce do mnie zadzwoni.

Na początku rozgrywek żaden z nowych piłkarzy nie zagrał w podstawowym składzie w LaLidze. Co sądzisz o wzmocnieniach klubu?

Granie w Barcelonie nie jest łatwe. Wszystko wydaje się fajne, z zewnątrz wygląda to jak gra wideo, ale będąc w środku trzeba rozumieć wiele rzeczy, które są inne niż w zespołach, w których grało się wcześniej. Nowym zawodnikom trzeba dać czas, ale wszyscy bardzo nam pomogą. Arthur, Lenglet, Malcom i Arturo pracują za dziesięciu, a drużyna przyjęła ich fantastycznie.

Wciąż pozostaje otwarta debata na temat cantery. Jaka jest twoja opinia?

Chciałbym, żeby co dwa lub trzy lata pojawiało się takie pokolenie jak to z Puyolem, Xavim, Iniestą, Valdésem, Messim i resztą, ale to nie jest takie proste. Barcelona osiągnęła tak wysoki poziom, że nie ma czasu na próbowanie i zobaczenie, co się wydarzy. Muszą to być piłkarze o wyjątkowym talencie. Jeśli pierwszy zespół byłby na niższym poziomie, byłoby to łatwiejsze. Jednak chłopcy, którzy teraz się pojawili, wyglądają bardzo dobrze. Muszą zachować spokój i trzeba dać im czas. Trener jest gotowy dać im szansę. Wszystko wygląda bardzo dobrze.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie mogę czytać tych bzdur! Bardzo słaby piłkarz jak na klasę Barcy. Taka kasa byłaby lepszym rozwiązaniem za takiego piłkarzynę truchtającego po boisku w jednym tempie. Bardzo żałuję że on został bo tylko obniża poziom Barcy i właśnie tacy piłkarze ciągną ten klub w dół. Od zawsze byli tutaj kreatywni piłkarze a on jest pomyłką totalną.

W związku z tym iż (według moich źródeł) Ivan regularnie przegląda to forum chciałbym tylko powiedzieć:
Thank you Ivan :)

zaufanie jest tu kluczowe, i ogólnie Ivan pokazał jak bardzo kocha ten klub, i za to go szanuje

Cieszę się ze mamy takiego piłkarza. Warto przypomnieć, ze nieraz załatwiał robotę Busquetsa - a na ten moment nie ma innego zawodnika, który byłby do tego zdolny.
Oczywiście nie zdobywa 50 goli i 40 asyst w sezonie, co z miejsca czyni go przegrywem, na sprzedaż i na ławkę, ja jednak bardzo go szanuję i uważam, ze taki pomocnik jest w Barcie niezbędny.
Życzę (sobie, Wam i Ivanowi) sukcesow

Sądzę że tutaj też był czynnik choćby silnej pozycji. Barcelona szanuje Rakiticia, ma pewne w sumie miejsce w składzie. Dla niego są kupowani zmiennicy, a nie konkurenci. Dobrze o tym wie. W PSG trzeba byłoby budować pozycję w drużynie od nowa, a po słabszym sezonie łatwiej jest zrobić out. PSG w końcu na to stać. Dobrze że zostaje, bo w FIFIE się nim gra cudownie :P

Ivan po zakończeniu kariery zostań w sztabie szkoleniowym. Ucz młodzież Barcy etyki piłkarskiej. Powodzenia.

I to się szanuję Ivan.

Aż zapachniało Iniestą. Jestem dumny Rakitić, że mogę Cie oglądać. Wspaniały wywiad !

z kazdym sezonem szanuje coraz bardziej :) staje sie jednym z moich ulubiencow! duza klasa

Szacun , że Rakieta nie jest sprzedajną ku... jak Ney

"Czuję się chciany przez klub i kibiców." Dobrze, że nie czyta La Rambli xD

Żałosne. Ktoś mówi, że inny klub może dać mu więcej kasy, ale on nie odejdzie, bo ważniejsze są inne rzeczy, a w tym samym wywiadzie twierdzi, że w sumie to podwyżka nie jest zła xD i ma nadzieję, że prezydent zaraz zadzwoni... Wszyscy piłkarze są tacy? ;/

Taki drugi Mascherano jeśli chodzi o podejście do swoich obowiązków i stosunek do klubu.

Nie ma co do tego dyskusji, ze Barcelona i Real to jest szczyt szczytów jeśli chodzi o kluby piłkarskie, nie da sie być wyżej, będąc w jednym z tych dwóch klubów :) cieszę się Ivan ze zostałes bo jesteś naprawdę świetnym piłkarzem :)

Rakitic tymi slowami pokazuje jakim jest piłkarzem, Psg myślało za kase mogą miec kazdego i ze kupia go jak tego nsjemnika Neya a tu taki wałek , dzieki Rakitic jesteś wielki .

Odpalamy Rakietę teraz i jedziemy z tą Liga Mistrzów!!!