W trwającym okienku transferowym Barça zanotowała najlepsze saldo od 1999 roku

Grzegorz Zioło

29 sierpnia 2018, 11:30

Mundo Deportivo

26 komentarzy
  • Po wypożyczeniu Paco Alcácera do Borussii Dortmund za 2 miliony euro Barça zwiększyła tegoroczną transferową nadwyżkę do 5,8 miliona euro
  • To najlepsze saldo Blaugrany od sezonu 1999/00, kiedy klub zakończył letnie okienko z zyskiem 14,6 miliona euro
  • Ostatni raz Barcelona zanotowała dodatnie saldo w sezonie 2005/06, ponieważ wszystkich dużych transferów dokonała w poprzednich okienkach

Ogłoszone wczoraj wypożyczenie Paco Alcácera do Borussii Dortmund, za które Niemcy zapłacili 2 miliony euro, spowodowało, że bilans transferowy Barçy w obecnym okienku stał się jeszcze bardziej pozytywny. Do końca sierpnia pozostały jeszcze dwa dni i w tym czasie może dojść do ostatnich ruchów, takich jak sprzedaż lub wypożyczenie Rafinhi, jednak Blaugrana już może pochwalić się swoim najlepszym saldem transferowym w XXI wieku. Latem 1999 roku Katalończycy zarobili 14,6 miliona euro więcej, niż wydali, i od tamtej pory nie zanotowali tak korzystnego finansowo okienka. 

Po uwzględnieniu 50 milionów euro, które Guangzhou Evergrande ma przelać na konto Barçy za Paulinho, klub zarobił 137,7 milionów euro na sprzedaży i płatnych wypożyczeniach zawodników. W międzyczasie Blaugrana zakupiła czterech piłkarzy za łączną kwotę 131,9 miliona euro. W obu tych sumach nie uwzględniono zmiennych, a saldo transakcji jest pozytywne i wynosi 5,8 miliona euro.

W 1999 roku Barça dokonała dwóch zyskownych operacji. Sonny Anderson został sprzedany za równowartość około 19 milionów euro (wówczas w Hiszpanii obowiązującą walutą była jeszcze peseta), a Giovanni za 12 milionów euro. Oprócz nich Blaugrana zarobiła mniejsze kwoty na sprzedaży Rogera (2,7 miliona) i Alberta Celadesa (1,7 miliona). Transfery Daniego Garcíi, Jariego Litmanena, Simāo Sabrosy i Frédérica Déhu kosztowały łącznie około 22 miliony euro, a w kasie klubu zostało 14,6 miliona euro. Okienko było udane finansowo, jednak pod względem sportowym nie okazało się już tak owocne. 

Później Barcelona uzyskała dodatnie saldo transferowe w sezonie 2002/03. Za darmo do klubu przyszli Juan Roman Riquelme i Robert Enke, a w ramach wypożyczenia Gaizka Mendieta i Juan Pablo Sorin. Blaugrana zarobiła na sprzedaży Mikela Artety, Richarda Dutruela i Pepe Reiny, jednak tamten sezon zakończył się katastrofalnie. Zdecydowanie lepiej poszło Barcelonie w kampanii 2005/06. Wówczas do klubu jako wolni zawodnicy przyszli Marc van Bommel i Santiago Ezquerro, a sprzedaż Sergio Garcíi i Fabio Rochembaka zostawiła w kasie 3 miliony euro. Mimo braku wydatków na nowych piłkarzy Barça zdobyła mistrzostwo Hiszpanii i triumfowała w Lidze Mistrzów. Najważniejszym transferem okazało się przejście Leo Messiego na stałe do pierwszego zespołu.

W tamtym sezonie Barcelona nie musiała dokonywać wielkich transferów, ponieważ robiła to w poprzednich okienkach. W 2004 roku na Camp Nou trafili Deco, Samuel Eto'o, Ludovic Giuly, Juliano Belletti czy Edmilson, a w 2003 Rafael Márquez i Ronaldinho. Podobną sytuację możemy zaobserwować obecnie: w zeszłym sezonie Barça wydała na transfery 334,37 miliona euro, na co mogła sobie pozwolić dzięki rekordowym wpływom ze sprzedaży (232,5 miliona po transferze Neymara). Wszyscy fani Blaugrany życzyliby sobie powtórki z sezonu 2005/06 również pod względem sportowym.

Źródło: Mundo Deportivo

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Biję się w pierś! Nie wierzyłem że nasi to zrobią...

Oby zostawili Rafinhe. Jak mu zdrowie pozwoli to pokaże co potrafi.

To na transferach da się zarabiać, wow.

A tak na serio to ciężko zarabiać duże pieniądze sprzedając zawodników jak np Monaco i wciąż być w światowym top 3. Dlatego trzeba cieszyć się nawet z tych 'małych' zysków

Brawo Abi !

Moim zdaniem to swietne okienka. Zyskalismy kilku wartosciowych graczy, pozbylismy sie ludzi niechcianych i jeszcze zarobiliśmy. Sadze, ze bilans plac tez sie poprawil. Brawo Bartek, wreszcie!

Pytanie czy poprawialiśmy bilans płacowy ? To mnie najbardziej niepokoi.

Abidal wszedł w swoją bardzo dobrze :D

Oby tylko te transfery były strzałem w dziesiątkę tak jak w przypadku Rakitića czy Umtitiego a nie jak z Gomesem, Ardą czy A.Vidalem

Na La Rambli na pewno nie wszyscy życzyliby sobie powtórki z tamtego sezonu pod względem sportowym. Przecież Barcelona nie wygrała Pucharu Króla, nie mówiąc już o tym, że nie zakończyła sezonu ligowego bez porażki.

Świetne okienko w wykonaniu Barcy! Z takimi piłkarzami można walczyć o tryplet.

Niestety ważne zdanie NIELICZĄC ZMIENNYCH, ale klub pewnie ma zabezpieczone fundusze na to.

Wejście smoka Abidala!

Jeśli ktoś przed okienkiem transferowym powiedziałby, że zarobimy to uznałbym go za wariata. Ale jak widać i takie niespodzianki się zdarzają.

Kolejne okienka na pewno nie będą już tak wspaniałe, bo trzeba będzie rozejrzeć się za zmiennikiem za Suareza.

Z tego co mi wiadomo to okienko jeszcze trwa...
Jak nagle się okaże że ktoś u góry zwariuje i wywali 100 na pogbe to inaczej będziemy gadali....
Na razie wyglada to spoko oby nie spitolili tego i oby Ci ktorych kupiliśmy spełnili pokładane w nich nadzieje...

Duże wzmocnienia przy relatywnie małych oslabieniach, najlepsze okno ostatnich lat.

A takie Monaco w przeciągu ostatnich lat 300 baniek na +:) No ale coś za coś, u nas puchary w gablotach muszą się zgadzać.

Brawo Abidal, chyba.

Najstarszy zawodnik najdrozszy xd

Każdy kij ma dwa końce. Przy uwzględnieniu kwot zapłaconych wcześniej za tych, którzy odeszli + wydatki z poprzednich okien (Dembele, Coutinho), nie wygląda to tak kolorowo. Ale Barcelona może sobie na to pozwolić, najważniejsze, żeby wszystko przełożyło się na sukcesy i dobrą grę.

Dodam tylko ze mimo kolokwialnie mowiac wyjściu na plus w tym okienku transferowym, wydaje mi się ze mamy najsilniejsza kadrę na przestrzeni 3-5 lat. Ten sezon pachnie ligą mistrzów :)

Dawno nie było takiej sytuacji, że przeprowadziliśmy dobre transfery pod względem ceny i jakości piłkarskiej. Bardzo ciekawi mnie podejście Valverde do nowych nabytków, szczególnie Malcoma i Munira. Suarez w zeszłym sezonie pokazał, że nie jest robotem i tylko jeśli jest w formie fizycznej możemy liczyć na multum goli z jego strony

No to teraz niech odniosą te ceny do cen zakupów tych piłkarzy ;)