Sensacja na mundialu! Gospodarze odsyłają do domu Hiszpanów!

Julia Cicha

1 lipca 2018, 18:50

126 komentarzy

Hiszpanie jadą do domu. La Roja zremisowała z Rosją 1:1, a w decydującym konkursie rzutów karnych gospodarzy mistrzostw do kolejnej rundy poprowadził bramkarz Igor Akinfiejew.

Hiszpanie rozpoczęli od szybkiego wyjścia na prowadzenie. Do strzelenia gola nie potrzebowali nawet jednego strzału na bramkę rywali, ponieważ w tym elemencie wyręczył ich Siergiej Ignaszewicz. Marco Asensio dośrodkował na dalszy słupek, a tam był Sergio Ramos, który w walce o piłkę sprawił, że Rosjanin skierował futbolówkę do własnej siatki. Było to już dziesiąte trafienie samobójcze na tegorocznym mundialu. Przez kolejne pół godziny niewiele się działo. La Roja miała piłkę i często przebywała na połowie przeciwników, ale nie stworzyła sobie groźnych okazji bramkowych. Z kolei gospodarze mistrzostw próbowali atakować, ale nie wymieniali niemal żadnych podań. Godny uwagi był jedynie strzał Gołowina. W 41. minucie spotkania Gerard Piqué zagrał piłkę ręką w polu karnym, a sędzia nie wahał się i podyktował rzut karny. Ten na gola pewnie zamienił Artiom Dziuba. Do przerwy niespodziewanie utrzymał się remis. 

W drugiej połowie w zasadzie nic się nie działo. Hiszpanie wymieniali podania, próbując znaleźć drogę do bramki, jednak nie przekładało się to ani na gole, ani na dobre akcje. Momentami spotkanie stawało się trudne do oglądania, bowiem żadna z ekip nie oddawała wielu strzałów. W 67. minucie na boisku pojawił się Andrés Iniesta, który niespodziewanie rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Podopieczni Fernando Hierro podkręcili nieco tempo w końcówce, ale po jakimś czasie stało się jasne, że do wyłonienia zwycięzcy tego pojedynku będzie potrzebna dogrywka.

Dodatkowe trzydzieści minut przebiegło właściwie bez historii. Kibice mogli więc obejrzeć pierwszy na tegorocznym turnieju konkurs rzutów karnych. Jako pierwszy do jedenastki podszedł Andrés Iniesta, który pewnie trafił do siatki. Po nim uczynili to Dziuba i Gerard Piqué. Przyszła kolej na Koke. Gracz Atlético uderzył w dość łatwy do obrony sposób i to Rosjanie znaleźli się jedną nogą w ćwierćfinale. Gospodarze pewnie wykonywali kolejne jedenastki, a ze strony Hiszpanów trafił również Sergio Ramos. W piątej, decydującej kolejce do piłki podszedł Iago Aspas. Napastnik uderzył mocno w środek bramki, a rzucający się w swoją prawą stronę Akinfiejew zdołał odbić futbolówkę nogą. Łużniki oszalały. Rosja w ćwierćfinale, Hiszpanie ponownie zawiedli. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak ktoś po kwadransie zaczyna grać na czas i usypiać kibiców, to nie sensacja tylko karma wróciła
« Powrót do wszystkich komentarzy