Brazylijskie media: Barcelona złożyła pierwszą ofertę za Rodrygo

Julia Cicha

25 maja 2018, 19:00

Sport

23 komentarze

Pep Segura wrócił wczoraj z Brazylii, gdzie negocjował transfer piłkarza Santosu Rodrygo. Sport informuje, że Barcelona rozpoczęła starania o pozyskanie zawodnika, ale do przenosin Brazylijczyka na Camp Nou pozostała jeszcze długa droga.

Barça spieszy się jednak w swoich poczynaniach, czego dowodzi obecność Segury na meczu Santosu z Realem Garcílaso. Brazylijska prasa potwierdziła, że doszło do spotkania między menedżerem generalnym obszaru sportowego Barcelony a prezesem Santosu José Carlosem Peresem. UOL Esporte donosi nawet, że Katalończycy przedstawili już Brazylijczykom pierwszą ofertę, która została jednak odrzucona. Mówi się, że sprowadzenie Rodrygo kosztowałoby Barçę 30 milionów euro.

Jak pisaliśmy wczoraj, prezes Santosu oznajmił już, że nie rozpocznie negocjacji w sprawie transferu Rodrygo, dopóki Barcelona nie ureguluje zobowiązań związanych z zakontraktowaniem Neymara. Brazylijski klub uważa, że nie otrzymał całej kwoty, która mu się należała.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

10 występów w brazylijskiej Serie A i Copa Libertadores, 707 minut, 3 bramki.
4 x w reprezentacji U-17, 3 bramki. Lewy napastnik, wyceniany na 10 mln €. Tyle wyciągnąłem z transfermarkt - niewiele....

Znowu jakieś wynalazki z Brazylii. To nie Ajax Amsterdam, żeby można było próbować samymi talentami. Tu potrzeba ukształtowanych piłkarzy.

Moim zdaniem opcja z Kluivertem jest korzystniejsza dla FCB. Chłopak szaleje w Holandii , jest szybki, świetnym technicznie i moim zdaniem przerośnie ojca

W ostateczności on ma chyba wpisaną klauzurę 50 mln więc można dogadać się z rodziną, żeby poinformowała Barce o zainteresowaniu innych klubów i wtedy ew wyrównać ofertę (czyli pewnie klauzura) bo jeśli odpali to Santos tyle będzie chciał znając ten klub.

ciągle mało tych wynalazków z Brazylii ?

Wydawać kasę na cipeusza jakiegoś... Już lepiej przeznaczyć na dołożenia kasy na Arthura i sprowadzenie latem....

Jak dla mnie jest to nieprawda po tym co powiedział prezydent Santosu.

Taka strategi ściągania piłkarzy z Brazylii i aklimatyzowania ich w Barcelonie wydaje mi się nierozsądna. Ok można "ustrzelić" stosunkowo atrakcyjną cenę, jak w przypadku Neymara się okazało (sprzedany został X razy drożej, choć tak naprawdę nie wiadomo do końca ile on kosztował), ale równie dobrze, można ustrzelić babola, albo strzelić sobie w kolano. I Barcelonie już zdarzało się strzelać sobie właśnie tak w kolano: Douglas, Kerrison, Henrique ... to piłkarzy za których trochę zapłacono, a nie mieli nawet iluzorycznego wkładu w grę pierwszej drużyny. Teraz Jerry Mina i Arthur kosztowali znacznie znacznie więcej. Ten pierwszy pokazuje już oznaki, że solidnym obrońcą może się nie okazać (ok, ktoś powie, że on potrzebuje czasu, aklimatyzacji itd. ale nie czarujmy się, że przeciętniaki z Levante i San Sebastian wkręcały go w ziemię jak Messi Ramosa i wygląda to mało obiecująco, to nie są szczegóły czy kwestia dopracowania taktyki, to wyglądało jak brak elementarnych podstaw gry w obronie i ustawienia, ale nie przesądzam i nie skreślam go, oby moje słowa w g***o się obróciły) . Tak czy inaczej zwracam uwagę na to, że Barcelona kompletnie nie korzysta np z "młodych gniewnych" Ajaxu Amsterdam czy Monaco (zeszły sezon). Piłkarzy brazylijskich oczywiście warto sprowadzać, ale po tym, kiedy cokolwiek pokażą w Europie a nie anonymousów prosto ze statku przypływającego z Ameryki Południowej. Nawet kosztem wyższej ceny.

Te głąby zamiast kupić J.Kluiverta to uparli się na tą Brazylię czy ogólnie na tamtejszych zawodników...

No Santos to na pewno będzie z nami robił owocne interesy xD