Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:05  ·  International Champions Cup TVP Sport   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Yerry Mina nie wykorzystał szansy otrzymanej w meczu z Levante

 14 maja 2018, 20:45

 Dariusz Maruszczak

Źródło: Mundo Deportivo, Sport

 102 komentarze

  • Po klęsce Barcelony w meczu z Levante największa krytyka spadła na barki Yerry’ego Miny
  • Kolumbijczyk nie popisał się przy wszystkich akcjach bramkowych rywali
  • Dla 23-latka było to jednak dopiero trzecie spotkanie w podstawowym składzie Blaugrany

Jak podaje Opta, w starciu z Levante Yerry Mina zaliczył 40 celnych podań, dwa niecelne, dwa długie, a także stworzył kolegom dwie okazje na gola. Kolumbijczyk zanotował cztery odbiory, trzy udane wślizgi (najwięcej w zespole razem z Nélsonem Semedo) i częściej był faulowany (3) niż sam faulował (2).

Błędy przy bramkach

Należy jednak przede wszystkim podkreślić, że Mina miał negatywny udział, bezpośrednio lub pośrednio, we wszystkich akcjach bramkowych dla Levante. Przy pierwszym golu dał się objechać José Moralesowi, który wbiegł w pole karne i zaliczył asystę przy bramce Emmanuela Boatenga. Przy drugim trafieniu tego napastnika dla Levante Mina nie zablokował odpowiednio środka defensywy, gdy Barcelona grała przez chwilę w dziesiątkę z powodu kontuzji Thomasa Vermaelena.

W drugiej połowie Mina też zaliczył kilka niezbyt dobrych interwencji. Kolejny gol dla Levante padł po zejściu Kolumbijczyka do lewego skrzydła, co stworzyło rywalom więcej przestrzeni w środku pola, choć w tym przypadku zadecydowało głównie genialne uderzenie Enisa Bardhiego. Mina często starał się agresywnie atakować rywali, co powodowało później problemy z odpowiednio szybkim powrotem na swoją pozycję. Przy czwartej bramce dla Levante 23-latek nie zdołał powstrzymać kontrataku gospodarzy. Brakowało mu przyspieszenia i przewidywania, aby przeciąć podanie Antonio Luny do Boatenga. W 56. minucie Mina znów wyszedł do zawodnika z piłką, zostawiając wolny korytarz dla Bardhiego, który w ten sposób strzelił swojego drugiego gola w tym meczu.

Co będzie z Miną?

Problemy Miny w spotkaniu z Levante były spowodowane przez kilka czynników. Dla Kolumbijczyka był to dopiero trzeci występ w podstawowym składzie Barcelony. Poprzedni zaliczył 17 kwietnia, a więc miał niemal miesiąc przerwy. Bez wątpienia 23-latkowi brakuje regularności. Mina nie jest jeszcze ograny na poziomie europejskiej piłki, brakuje mu zgrania z partnerami i odpowiedniego wyczucia. Te problemy uwidaczniają się zwłaszcza przy specyficznej grze defensywnej Barcelony, z wysoko ustawioną linią obronną. Ruchliwi piłkarze Levante z łatwością wykorzystywali braki szybkościowe Kolumbijczyka.

Mina nie jest oczywiście jedynym winnym klęski z Levante, ponieważ w zasadzie wszyscy defensorzy popełniali w tym meczu błędy. Pytanie brzmi, jak to spotkanie wpłynie na pozycję Kolumbijczyka w katalońskim klubie. Wiele dzienników regularnie donosi o zainteresowaniu Barcelony Matthijsem de Ligtem czy Clementem Lengletem. Jeżeli kataloński klub zdecydowałby się latem sprowadzić jednego z nich, Mina musiałby udać się na wypożyczenie, aby móc się rozwijać. Taka opcja jest bardzo prawdopodobna, zważywszy na niewielkie zaufanie, jakim obecnie obdarza młodego obrońcę Valverde. Sztab szkoleniowy i dyrekcja sportowa muszą znaleźć najlepsze wyjście dla Miny i klubu w letnim okienku transferowym.

Udostępnij:

Komentarze (102)

Gorące tematy