Philippe Coutinho: Chcieliśmy zakończyć sezon ligowy bez porażki

Julia Cicha

14 maja 2018, 00:27

18 komentarzy

Philippe Coutinho, autor hat-tricka w meczu z Levante, udzielił wypowiedzi dla BeIN Sports.

− Nasze wrażenia nie są zbyt dobre, chcieliśmy zakończyć sezon ligowy bez porażki. Rozegraliśmy bardzo trudny mecz przeciwko zaangażowanym rywalom, którzy zasłużyli na zwycięstwo. Spotkanie było dość otwarte, niemal doprowadziliśmy do remisu, ale teraz to już koniec. Nie zawsze zaczynamy dobrze wszystkie mecze, przeciwnicy zaczęli dziś lepiej i strzelili dwie bramki.

− Najważniejsza zawsze jest drużyna. Nie udało nam się wygrać, więc nie jest to dobry dzień. 43 mecze bez porażki to historyczne wydarzenie. Musimy patrzeć do przodu. Został nam jeden mecz u siebie, ostatnie spotkanie Andrésa. Postaramy się dobrze zagrać i odpowiednio go pożegnać, bo na to zasługuje.

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Świetny mecz Coutinho, wreszcie Barcelona ma zawodnika, który nie boi się uderzać z dystansu.

Wreszcie mamy piłkarza co może uderzyć zza pola karnego

Obrona zawaliła cały mecz, zwłaszcza Mina. Szkoda że jego pierwszy hattrick w przegranym meczu.

Pocieszające jest to, iż w jego osobie mamy dobrego pomocnika, który jeszcze umie strzelać gole.

Powinniśmy jeszcze dopłacić Live, że oddali nam go już teraz. Wczoraj (o ironio!) fantastyczny mecz. Chyba jako jedyny wczoraj był zaangażowany od samego początku. Gratulacje z powodu pierwszego hat-tricka i czekamy na więcej (oby jednak w lepszych okolicznościach) :)

Mam takie wrażenie że tylko Coutinho zależy na grze reszta to tak gra bo gra.

Coutinho to był wczoraj nasz najjaśniejszy punkt. Bardzo mnie to cieszy bo ten chłopak ma potencjał i co najważniejsze potrafi być decydujący. Szkoda, że wczoraj nie udało się wygrać.

Wiadro zimnej wody zawsze dobrze działa. Popadło na 17 drużynę Ła Ligi. I tak fenomenalny sezon zalicza Barca.

Trudno, zawsze trzeba brać pod uwagę, że można przegrać. Szkoda tylko, że kiedy było już 5-1 okazało się, że chłopaki są w stanie zdominować Levante i strzelić szybko kilka goli. Kwestia motywacji. Trener musi coś zrobić z taktyką, zaangażowaniem i tym irytującym minimalizmem Barcelony. Mieć takich zawodników, taki potencjał, a jechać po linii najmniejszego oporu, eh. Na pewno drugi sezon wszystko zweryfikuje. Coutinho był dziś fenomenalny i cieszę się, że ktoś taki jest w Barcelonie. Godny następca Iniesty. Oby ostatni mecz Andresa zagrali dobrze. Będzie go brakowało, ale może Barcelona też potrzebuje zrobić krok w stronę czegoś nowego.

Boli, że nie będziemy The Invincibles, byłoby to historyczne osiągnięcie, ale trudno. Myślę, że blamaż z Romą bolał o wiele bardziej. Tym osiągnięciem mogliśmy nieco przysłonić gorycz po odpadnięciu w tak niezrozumiały sposób z LM, ale jednak zabrakło dziś szczęścia, a przede wszystkim zaangażowania wśród niektórych z graczy.

Wina Gomesa