Passa meczów FC Barcelony bez porażki zakończona na 43 spotkaniach

Grzegorz Zioło

13 maja 2018, 23:37

Mundo Deportivo

18 komentarzy

FC Barcelona przegrała swój pierwszy mecz ligowy pod wodzą Ernesto Valverde i zakończyła passę 43 spotkań bez porażki w LaLidze.

W poprzednich 36 kolejkach obecnego sezonu Blaugrana odniosła 27 zwycięstw oraz zanotowała 9 remisów i już po 34 spotkaniach mogła cieszyć się ze zdobycia mistrzostwa Hiszpanii. Dzisiejsza porażka oznacza, że Barça nie zostanie pierwszą drużyną, która zakończy rozgrywki LaLigi w obecnym formacie jako niepokonana.

Od poprzedniej ligowej porażki Barcelony minęło równo 400 dni. 8 kwietnia 2017 roku Blaugrana przegrała 0:2 z Málagą i od tamtej pory aż do dziś pozostawała niezwyciężona. Drużyna z Katalonii rozegrała w tym czasie 43 mecze, siedem za kadencji Luisa Enrique i 36 pod wodzą Ernesto Valverde. Barça pobiła tym samym rekord LaLigi, który został ustanowiony przez Real Sociedad na przełomie sezonów 1979/80 i 1980/81 i wynosił 38 spotkań bez porażki.

43 mecze FC Barcelony bez porażki w LaLidze:

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Brak słów . Najważniejszy mecz w sezonie oprócz finału pucharu króla i dwumeczu z Romą , ale nie wtedy gdy już mogliśmy zapisać się w historii to Valverde ( trener którego broniłem ) wystawił takich cebulaków .Nie no może w następnym sezonie na bramkę Suarez MŚ 2014 pokazał że umie bronić

Sezon bez porażki byłby nawet przy klapie w LM do.zapametania a tak zostanie kolejnym zwykłym sezonem. Nawet w takim meczu trzeba było pokazać trochę frajerstwa eh. Sezon bez porażki był by bardziej pamiętany niż seria 43 meczów bez niej. Valverde to jednak fajtłapa. Jak trzeba było dawać odpoczynek to nie dawał. Nagle w meczu,u gdzie jednak była jakaś stawka bo zakończenie ligi bez porażki to on robi eksperymenty. To już można było robić miesiąc czy trzy temu.Blagam weźcie tego trenera stąd. Znowu biali mają polew .... Teraz nagle odpoczynek stoperów, rotację w przodzie i po co. Liga wygrana od grudnia to w co drugim meczu można było pół.skladu wymieniać i sprawdzac a i na LM by to.zaprocentowalo. Lepiej było kogoś ograć i dac odpocząć najlepszym niż cisnąć ten rekord cisnąć i go spier... w ostatnim meczu.

Szkoda,że w takim momencie to spieprzyliśmy,ale nic.Mówi się trudno i żyje się dalej

Przed sezonem: 400 dni bez porazki? Przeciez to bedzie gora 40 dni
Dzisiaj: Co za frajerstwo, trener do dupy, zwolnic i sprzedac pol skladu...

"Kibice" tutaj sa 10 razy bardziej rozkapryszeni niz moja 5 letnia bratanica

zdjęcie Suareza w całej okazałości z wczorajszego meczu.

Na boisku zabrakło tylko jednego piłkarza i wszystko się posypało.

Cały sezon bez porażki żeby wczoraj stracić tą możliwość w tak żałosny sposób. Wstyd!

Po frajersko zremisowanym meczu z Las Palmas, po totalnym -by nie powiedzieć niewytłumaczalnym blamażu w LM z Romą, napisałem w komentarzu, że postawa i decyzje trenera są albo debilne albo są sabotażem, gdyż innego wytłumaczenia decyzji -na logikę rzecz biorąc- po prostu NIE MA.. Przestałem później komentować kolejne mecze gdyż NIE BĘDĄC PESYMISTĄ chciałem tylko i wyłącznie pisać: obyście się jeszcze moi kochani cules nie zdziwili że ten trener jeszcze jeden numer nam wywinie... i oto rzecz dzisiaj stała się ciałem: trener nie wystawił Messiego nawet w rezerwie.. No i co...? Dalej pisać tylko, że trener to albo debil albo sabotażysta? Wiem, wiem, FC Barcelona od czasów Tito nie ma -przybliżonego formatem- trenera, do geniuszu Messiego... Więc co?
A może Messi może być na chwilę dzisiejszą - i trenerem i zawodnikiem jednocześnie w FC Barcelonie, skoro debilne Ciało Zarządzające FC Barceloną nawet nie wystawiło go dziś w rezerwie, by móc podtrzymać serię nieprzegranych meczy??
....i to z ogórkami (nieważne tak naprawdę jak grającymi).
Przypomnę tyko, że w przegranym już meczu z Romą, trener pierwszą zmianę wprowadził w 83 minucie.
Dziękuję, z mojej strony to w zasadzie wszystko na temat.
Qurde.. cierpię tak naprawdę z jednego tylko powodu, otóż uważam,
że FC Barcelona czyli NASZA drużyna zasługuje na to, by nie będąc drużyną jakiegoś szejka - a NASZĄ WSPÓLNĄ CULES przecież -
mogła kiedykolwiek brać pod uwagę naszą refleksję, nasze -CULES- zdanie,
- i tego nam wszystkim dzisiaj i na przyszłość życzę.
Do meczu wyjazdowego 1 marca z Las Palmas -frajersko zremisowanym- broniłem trenera Valverde mimo zarzutów kierowanych przeciwko niemu, że próbuje zmienić DNA FC Barcelony i wprowadza football defensywny w miejsce totalnego osaczania ofiary przez lwy (niekoniecznie samego tylko Lwa Messiego). Mało tego, pisałem nawet, że po pseudo-trenerze L.Enrique musi odbudowywać od podstaw stracone lata transferowe a więc -a jakże-
i strategiczne jak na tak wielki i poważny klub z KONKRETNĄ tradycją jak FC Barcelona, a przecież od trzech lat czyli równo po odejściu Xaviego NIKT z WIELKIEGO ZARZĄDU Wielkiej Barcy nie pomyślał o tym by JEGO czyli Xaviego zastąpić.. więc jaki tu dziw po przegranym fajansiarsko dzisiejszym meczu?
My małe biedne żuczki możemy se tylko tu pisać.. tylko mi osobiście jakoś tak tego Messiego -qurna- żal... przecież dziś nawet nie był wystawiony w rezerwie! Co On musiał czuć oglądając dzisiejszy mecz??

Mesi Mesim, kiedyś musimy nauczyć się grać bez niego.

Piekny sezon. Vamos Barca ! Oby za rok byl jeszcze piekniejszy

To zdjęcie podsumowuje cały dzisiejszy występ Luisito.

Historia sezonu - mnóstwo remisów i takich wygranych jednym golem. Trochę mało przekonujący styl. Wolałbym przegrać jeszcze 2 razy, ale ze 3 remisy zamienić na zwycięstwa. Najlepiej solidne. Mam nadzieję, że uda się zwiększyć siłę ognia.

konto usunięte

Suarez na zdjęciu:
-No co ja mam zrobić trenerze jak nie mam Leo na boisku ??? :D

Co musiał czuć Messi ... oj Panie Valverde.