Cristiano Ronaldo strzela więcej goli od Messiego w meczach Realu z Barceloną na Camp Nou

Grzegorz Zioło

5 maja 2018, 13:00

AS

37 komentarzy
  • Cristiano Ronaldo zdobył 11 goli na Camp Nou, zaś Leo Messi strzelił u siebie Realowi sześć bramek od 2009 roku
  • Odkąd Portugalczyk jest zawodnikiem Los Blancos, Barcelona sześć razy wygrała El Clásico u siebie, cztery razy padł remis i cztery razy górą był Real
  • W ostatnim pojedynku obu drużyn na Camp Nou Messi i Ronaldo zaliczyli po jednym trafieniu, jednak to goście zwyciężyli 3:1

Od 2009 roku, kiedy na Santiago Bernabéu trafił Cristiano Ronaldo, mecze Realu z Barceloną to jednocześnie pojedynki Portugalczyka z Leo Messim. Obaj zawodnicy czternaście razy brali razem udział w El Clásico na Camp Nou. Co ciekawe w spotkaniach rozgrywanych w stolicy Katalonii to piłkarz Realu może pochwalić się lepszą statystyką strzelecką. Więcej triumfów zespołowych odniósł jednak Argentyńczyk.

Cristiano Ronaldo zdobył na Camp Nou 11 goli i zaliczył jedną asystę, zaś Leo Messi od 2009 roku sześciokrotnie pokonał bramkarza Realu w spotkaniach u siebie i pięć razy był autorem ostatniego podania. Średnia strzelonych bramek na mecz przez zawodnika Los Blancos (0,78) jest zatem niemal dwukrotnie wyższa od tej, jaką uzyskał La Pulga (0,43). Mimo to Barcelona z Messim w składzie odniosła w tych czternastu meczach sześć zwycięstw, cztery razy padł remis, a cztery razy górą był Real z Cristiano Ronaldo.

Łącznie Ronaldo strzelił dla Realu 17 goli w 29 meczach z Barceloną, co daje mu średnią 0,59 bramki na spotkanie. Portugalczyk trzykrotnie mierzył się z Blaugraną jeszcze jako zawodnik Manchesteru United, jednak nie zaliczył ani jednego trafienia. Od lata 2009 roku Messi strzelił Realowi 19 goli w 31 meczach, więc jego średnia jest minimalnie wyższa – 0,61. W całej swojej karierze Argentyńczyk zdobył 25 bramek w 37 pojedynkach z Los Blancos (średnio 0,67 gola na mecz).

Ostatnie El Clásico na Camp Nou zostało rozegrane w sierpniu 2017 roku w rewanżowym meczu o Superpuchar Hiszpanii. Pięciokrotni zdobywcy Złotej Piłki również w tym spotkaniu zdobyli po jednym golu dla swoich zespołów, jednak Real wygrał 3:1 i ostatecznie to Cristiano Ronaldo mógł cieszyć się ze zdobycia trofeum.

Porównanie występów Leo Messiego i Cristiano Ronaldo w starciach na Camp Nou

Grafika: AS.com

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

i to jest podsumowanie CR7 woli strzelać i mniej go interesuje czy jego druzyna wygra ważne zeby byl na okladkach gazet a dla LIO najwazniejsze jest dobro druzyny

Postanowiłem przedstawić Wam coś, co pozwoli zrozumieć rolę wysuniętego ŚN w Realu Madryt.
Po pierwsze kimś takim na pewno nie jest Benzema.
Oto statystyki ostatniego takiego zawodnika, który grał w Realu - Alvaro Moraty w ostatnich 4 sezonach jego gry w Lidze krajowej i LM((kolejno bramki/liczba minut, (strzały na mecz), gol/90 minut gry)):

-Chelsea 17/18 - 12/2346 - (2,7) - 0,46 bramki/90min
-Real Mad 16/17 - 18/1501 - (1,5) - 1,08 bramki/90min
-Juventus 15/16 - 9/1990 - (2,0) - 0,41 bramki/90min
-Juventus 14/15 - 13/2065 - (1,9) - 0,56 bramki/90min

Założę się, że nawet jakbym nie podał, które z tych statystyk są z sezonu w Realu, to ludzie mający jakiekolwiek pojęcie o piłce odgadliby to w pół sekundy.
Pierwszą rzucającą się w oczy sprawą jest to jak niesamowicie małą ilość strzałów AM potrzebował by zdobyć tyle bramek w Madrycie, to jest rzecz naprawdę szokująca i pokazująca jak łatwo jest o te bramki w Realu, gdy twoim głównym zadaniem nie jest giermkowanie (i przy okazji, jak łatwo można wylecieć z tej ekipy tego nie robiąc i to mimo wykręcania tak niesamowitych liczb).
Kolejna sprawa - gole/90min - (1,08) to liczby które w ostatnich latach wykręcali tylko zawodnicy ze ścisłego topu, a Morata robił to w roli rezerwowego, grając często wraz z 2gim garniturem ekipy z Madrytu... przy okazji zwróćcie uwagę, że jest to wynik 2,5x lepszy niż w pozostałych latach, które rozpatrujemy, a nie gra tam przecież w słabych klubach! różnica jest więc KOLOSALNA!
I na koniec - ten koleś nie strzelał karnych, wolnych, nie chamił się na strzały z każdej pozycji, nie domagał się podań na pustaka itd. itp. - ot zwyczajny napastnik pokroju Costy, czy Lukaku wrzucony do raju dla napastnika.

Dla porównania liczby CR7 z tego okresu (tylko (strzały na mecz) i bramki/minuty):
-17/18 - (6,6) - 1,07 gola/90min
-16/17 - (5,6) - 0,89 gola/90min
-15/16 - (7,0) - 1,07 gola/90min
-14/15 - (6,3) - 1,25 gola/90min

Tu warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy:
-niesamowicie duża ilość strzałów - nikt na świecie nie strzelał częściej w tym okresie (Leo ma zbliżone choć wyraźnie mniejsze liczby, a reszta topu to max 60% tego co strzela CR7) co jest widoczne podczas meczów - często widzimy, że mimo bramki CR grał zwyczajnie słabo, ale na koniec sezonu patrzymy na jego liczbę goli i wmawiamy sobie, że musieliśmy się mylić
-wyraźny spadek tych statystyk w sezonie w którym grał z Moratą - moim zdaniem to była przyczyna tego, że Alvaro musiał odejść.
koledzy powoli zaczęli zauważać, że jest on po prostu pewniejszą szansą na gola, niż potrzebujący 4x więcej strzałów na zdobycie bramki CR7 i gdy obaj byli na boisku dogrywali właśnie do Hiszpana i to on często ratował im tyłki w Lidze golem w końcówce wchodząc z ławki.
Morata zacząłby prędzej czy później przyćmiewać tak mocno promowaną 'gwiazdę' i pokazałby, że zdobywanie goli w RM jest niespotykanie łatwe, co dla biznesmana Pereza było nie do zaakceptowania (jedna gwiazda zawsze o wiele lepiej się sprzedaje niż kolektyw - patrz Bayern).

Podsumowując - CR7 od przynajmniej 3 lat nie jest wielki - jest taki jakiego go widzimy w trakcie niemal każdego meczu, a nie taki jakim go widzimy po zsumowaniu jego statystyk goli z całego sezonu w drużynie, w której zdobywa się bramki 2,5x łatwiej niż w Chelsea czy Juve. Morata pokazał to dobitnie.

Wiem, że dla fanów Realu, Footroll'a, czy innych 'obiektywnych' ten tekst jest zaburzeniem ich całego jestestwa, wstrząśnięciem podstaw funkcjonowania wszechświata itp., ale chętnie poznam zdanie całej reszty na ten temat.

Szkoda ze nikt nie pomyśli i nie powie ile z tych goli Cristiano strzelił z karnych bo wydaje mi się ze chyba z połowę

Nic prostszego. Jutro Messi strzela 6 goli + dokłada do tego 2 asysty. 8-0 i po kłopocie :)

Co dają mu te bramki skoro Messi swoją grą pozwala strzelać innym dzięki czemu drużyny wygrywa..

No i to ostatecznie udowadnia kto jest lepszy!
kurna, sorki, nie ta strona

no i co z tego? Messi gra bardziej dla druzyny a nie dla osiagniec indiwidualnych....

Od nowego sezonu Leo zgól brodę.

Czyli wniosek taki, że obu lepiej gra się na wyjeździe

No ładnie nawet trolle wśród redaktorów, ważne tylko kliki ;/

Odnośnie strzelonych bramek na własnym stadionie w El Clasico to jest też taka ciekawostka że odkąd Ronaldo trafił do Realu w 2009 roku to w żadnym z 9 meczy ligowych przeciwko Barcelonie na Bernabeu poza rzutami karnymi nie zdobył jeszcze żadnego gola z gry :D