Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:00  ·  Presezon   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Busquets: Nie mogę się doczekać spotkania z Pedro i Ceskiem

 18 lutego 2018, 20:32

 Julia Cicha

Źródło: AS

 5 komentarzy

  • Sergio Busquets opowiedział o tegorocznej rywalizacji z Chelsea
  • Pomocnik przypomniał poprzednie pojedynki z tym zespołem
  • Zawodnik nie może się doczekać spotkania z byłymi kolegami z drużyny, Pedro i Fàbregasem

Sergio Busquets udzielił wywiadu dla Barça TV. Pomocnik opowiedział o wtorkowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Chelsea.

Chelsea: To bardzo trudny rywal. Kilka razy graliśmy z tą drużyną, od kiedy jestem w Barcelonie. Nie możemy się doczekać meczu, ale wiemy, że będzie ciężko.

Dwumecz z 2012 roku: Chelsea miała trudny, doświadczony zespół z Drogbą, Lampardem, Torresem, Terrym… Najbardziej zapamiętałem Čecha. Grałem z nim i jest świetnym człowiekiem. Nie ma go już w Chelsea, ale zapadł mi w pamięć. W 2012 roku byliśmy lepsi. Mieliśmy okazje, ale straciliśmy gola po kontrze i przez to przegraliśmy dwumecz. Wiedzieliśmy, że musimy dobrze bronić. Dzięki bramce Andrésa wyszliśmy na prowadzenie 2:0, a potem po pojedynczej akcji straciliśmy gola. To był dziwny mecz, mieliśmy pecha, Leo przestrzelił rzut karny, poszliśmy na całość, a wtedy Torres zdobył bramkę. To był jeden z tych pojedynków, w których nie wierzysz, że odpadłeś. Trenerzy zmieniali piłkarzy, mieli inne taktyki i drużyny. W tym meczu było wszystko, teraz będzie inaczej. Przeanalizujemy grę Chelsea, zobaczymy, jak gra, i spróbujemy strzelić gola i wygrać.

Obecna Chelsea: Obecny system tej drużyny, wprowadzony przez Conte, jest inny. Zmienił cały skład, ale lubi grać z kontry, co łączy się ze starą Chelsea.

Jaki mecz przewiduje?: Spotkanie będzie rozgrywane w środku pola. Rywale zazwyczaj grają trójką środkowych pomocników, z jednym napastnikiem oraz Hazardem, który ma więcej swobody. Postaramy się grać po swojemu. Mecz będzie wyrównany i ciekawy.

Jak przeżył gola Iniesty?: Przeciwnicy byli lepsi i mieli pecha. Myślę, że oba zespoły zasługiwały na grę w finale. Zmieniono mnie 10-15 minut przed tą bramką, bo musieliśmy atakować całym zespołem. Chyba zastąpił mnie Bojan. Siedziałem na ławce, Andrés strzelił i wszyscy wybiegliśmy na boisko, świętując w rogu. Chelsea była silna, a my graliśmy w dziesiątkę. W takich meczach adrenalina jest niesamowita, dlatego radość jest wielka.

Pedro i Cesc: Ponowne spotkanie z nimi jest trudne. Najważniejsze, że wiemy, że mają się dobrze i są szczęśliwi, choć ich odejście było ciężkie. Utrzymujemy relacje i mam nadzieję, że pójdzie im dobrze, choć nie w tej rywalizacji. Z Ceskiem od dawna nie widziałem się w reprezentacji i nie mogę doczekać się spotkania.

Udostępnij:

Komentarze (5)

Gorące tematy