Grifols zdementował informacje nt. możliwego sponsorowania FC Barcelony

Ola

26 października 2017, 09:22

Sport, Mundo Deportivo

46 komentarzy

W programie „El club de la mitjanit” na antenie TV3 poinformowano, że FC Barcelona prowadzi zaawansowane negocjacje z koncernem farmaceutycznym Grifols w sprawie sprzedaży praw do nazwy stadionu. Katalońska spółka zdementowała jednak dziś te doniesienia.

Umowa sponsorska miałaby obowiązywać przez 30 lat, co jest ewenementem na skalę światową. Spekulowano, że klub miałby otrzymać około 400 milionów dolarów w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. 

W hiszpańskich mediach pojawił się dziś komunikat, w którym Grifols dementuje te pogłoski. "W odniesieniu do pojawiających się informacji o negocjacjach pomiędzy Grifols a FC Barceloną w sprawie sprzedaży praw do nazwy stadionu informujemy, że spółka nie rozważa tego typu sponsoringu", napisano.

Grifols jest liderem w Europie w obszarze produktów krwiopochodnych oraz trzecią firmą na świecie w tej dziedzinie. W dodatku jest światowym liderem w dostarczaniu tych produktów do szpitali. Firma zajmuje się badaniami, rozwojem, produkcją i sprzedażą preparatów bazujących na osoczu, żywienia klinicznego, systemów diagnostycznych, materiałów medycznych i sanitarnych. W 2013 roku Forbes umieścił Grifols na 25. miejscu na liście 100 najbardziej innowacyjnych firm na świecie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ktoś policzył ile tych rewelacji się potwierdziło?

Po co mafii rozgłos? :)

Przecież Grifols zdementowało te doniesienia, więc czemu połowa komentarzy to krytyka, że za mało wynegocjowaliśmy? :D

Reklama już poszła w świat i to za free :) Do tej pory nie wiedziałem że coś takiego jak Grifols istnieje.

Według mnie 30 lat to za dużo, szkoda że muszą zmieniać nazwę..

Jeżeli to jest nieuchronne to niech lepiej zaczną myśleć. Za 30 lat to kluby może będą za nazwe stadionu dostawać po 50mln za rok a ceny piłkarzy mogą sięgać pół miliarda, po co to się pchać w takie długie umowy.

Jak sobie pomyślę, że już za jakiś czas będziemy musieli oglądać nową nazwę stadionu naszego klubu ogarnia mnie przygnębienie.

Rozumiem że to lokalna firma ale za 30 lat taka suma to na przysłowiowe waciki wystarczy. Zdecydowanie nie dla takich interesów.

I rutinoscorbin dla chłopaków żeby nie chorowali jak ich przewieje na treningu .
A dla Vermaelena balkonik bo pewnie w 2048 dalej będzie naszym czwartym stoperem .

Chciałbym zauważyć że to jest 400 milionów dolarów czyli 338 milionów euro, czy lekko ponad 11 milionów euro rocznie. Dla mnie w ogóle nie powinni sprzedawać praw do nazwy stadionu, ale niestety ja nic nie mogę z tym zrobić :(

Zdecydowanie korzystniej byłoby 10 lat/130 mln. Przynajmniej za 10 lat wynegocjowałoby się z 30 mln na rok

Tak jak większość użytkowników również jestem za nie a nie będę już powtarzał argumentów.

https://dojczland.info/wp-content/uploads/Kwoty-sponsor%C3%B3w-za-wykorzystanie-nazw-stadion%C3%B3w-klub%C3%B3w-Bundesligi.png
Pod linkiem zestawienie z Bundesligi.Maksymalną umowę ma Bayern z Allianz do 2031 roku.
W przypadku umowy z Grifols nazwa Camp Nou ma być wyeksponowana na początku,czyli stadion nazywałby się Camp Nou Grifols.Za taki układ to pieniądze nie są złe ale 30 lat to jest szmat czasu.Trzeba byłoby zadać sobie pytanie o relacje biznesowe koncernu i przedstawicieli obecnej władzy na Camp Nou.O wiele lepsza była wersja początkowa czyli 10 lat i 200 baniek.

To jest śmiech :) 400mln za 30 lat to ledwo 13mln/sezon.
13 mln to pensja 1 gracza - czy to jest warte utraty już w ogole wartości? Barco... dokąd zmierzasz?

Brac i sie nie zastanawiac.

Le Cabaret

Dlaczego jestem na NIE?!

- Nie jestem zwolennikiem promowania koncernów farmaceutycznych. Bo to są zwyczajnie śliskie tematy i wizerunkowo nie jest to najlepszy partner.
- kontrakt na 30 lat to za wiele, nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak sytuacja klubu będzie się rozwijała, jednak widać że wartość klubu, jego pozycja (marketingowo) stale rośnie. Ta sama umowa już za 15 lat będzie warta znacznie więcej. My jednak już będziemy uwiązani. A najśmieszniejsze jest to że w 2047/48 z tytułu praw do nazwy stadionu otrzymamy 13mln :D
- widać że Bartek robi wszystko i jest gotowy zrobić wszystko by osiągnąć przychody przekraczające 1mld euro. A przypomnę że gdy to obiecywał nie wspominał o tym że konieczne do tego będzie sprzedanie praw do nazwy stadionu.

I sie wrypią w taka długoterminową, „korzystną” umowę jak Polska z rosyjskim gazem..

30 lat ? 13 mln z drobnymi za sezon ... istna kpina. Za rok rmcf wypali ze swoim sponsorem Santiago Nivea Bernabeu i podpisze kontrakt za 500 mln.
Jeśli już to krótsze umowy.

Oby to nie przeszło. Mega beznadziejny układ. 400 mln na 30 lat xD Śmieszne pieniądze jak na tę skalę.

W mojej ocenie to Bartki chcą się nachapać póki są przy korycie więc biorą już wszystko co możliwe.

30 lat to jak dla mnie troszke za duzo ;)

Umowy na taki okres podpisuje się chyba jedynie zaciągając kredyty...Kto, kogo doi w tym przypadku?
konto usunięte

400 milionów na okres 30 lat to jakieś 13 milionów na rok... Ta umowa jest gówno warta już teraz, a co dopiero jeśli uwzględnimy lawinowo rosnące ceny piłkarzy z sezonu na sezon.

to co Grifols Camp Nou Stadium ?? :P

Za 30 lat to cenny piłkarzy przekroczą miliard, więc taki kontrakt z sponsporem jest śmieszny.

Dołączenie do nazwy stadionu sponsora, to nie deprawacja ale dobre wykorzystanie aktywa klubu. Bardzo dobry ruch, choć długoterminowe umowy po jakimś czasie mogą być nierynkowe.

30 lat... nie chce sie nawet domyslac, jak bardzo moga sie przez ten czas zmienic realia na rynku.

Camp nou nie zniknie z nazwy? Oby nie

Trochę długa ta umowa i jakby podzielić kasę na te 30 lat to szału nie ma. Bartek wszystko sprzeda a później będzie się chwalił, że dług zredukował.

Prawdę mówiąc to nawet nie brzmi tak źle, na pewno lepiej niż Coca Cola Camp Nou.

30 lat wydaje się zbyt długim rozwiązaniem.

Plus jest taki, że firma katalońska. Minus - kontrakt na 30 lat.

Apap Camp Nou trochę kiepsko to brzmi:/
A tak na serio ciekawe jaka będzie nowa nazwa??