Piqué: Chciałem jedynie, aby mecz jak najszybciej się skończył

Majerr

1 października 2017, 19:53

El Mundo/Sport

86 komentarzy

Gerard Piqué pojawił się w strefie mieszanej po zakończeniu meczu przeciwko Las Palmas. Kataloński obrońca Barçy był wyraźnie poruszony tym, co spotkało dzisiaj jego rodaków biorących udział w referendum.

– Zarząd Barçy starał się odwołać mecz, ale nie było to możliwe. Zarząd zszedł do szatni i omówiliśmy to z zespołem. Bardzo trudno było grać po dzisiejszych wydarzeniach. To bardzo ciężki dzień. Dziś rodziny, dzieci, dziadkowie chcieli zagłosować, a policja i straż miejska… obrazki mówią same za siebie. Cały świat widział dzisiejsze wydarzenia i myślę, że zostaną wyciągnięte konsekwencje.

– Doskonale zdaję sobie sprawę, że są socios, którzy nie rozumieją decyzji o rozegraniu meczu. Nie wydaje mi się, aby motto „Mes que un club” straciło na ważności po tej decyzji, jednak rozumiem, że wiele osób uważa, że Barça nie powinna wziąć udziału w tym spotkaniu.

– Moja wiadomość dla Hiszpanii jest następująca: kiedy się głosuje, można zagłosować na tak, na nie lub oddać pusty głos… jednak dochodzi do głosowania. W tym kraju przez wiele lat rządził frankizm, a wtedy nie można było głosować. Jestem i czuję się Katalończykiem i dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, jestem dumny z Katalończyków, którzy przez siedem lat wspaniale się zachowywali… Nie było żadnego aktu agresji, a mimo to musiały przyjść policja i straż miejska, aby zachować się w taki sposób, w jaki się zachowały.

– Uważam, że mogę wciąż jeździć na zgrupowania reprezentacji, ponieważ w Hiszpanii są ludzie, którzy nie zgadzają się na wydarzenia, do jakich doszło w Katalonii. Jednak jeśli trener bądź federacja uważają, że przeszkadzam i stwarzam kłopot, nie mam problemu z tym, aby opuścić reprezentację przed 2018 rokiem.

– Stoimy w obliczu państwa, które używa swoich mediów, aby kłamać, ponieważ przez te wszystkie lata mówiono, że jesteśmy niewielką mniejszością i manifestujemy w dziki sposób. Były nas miliony. Sprawiano, że ludzie zaczęli wierzyć, że Katalończycy są tymi złymi. Nie jesteśmy źli, chcemy jedynie głosować.

– Pojadę na reprezentację, to nie jest kwestia patriotyzmu. Trzeba pojechać i dać z siebie maksimum. W historii było wielu nacjonalizowanych piłkarzy, którzy nie czuli barw tak jak inni.

– Trzy punkty były najmniej istotne. Chciałem jedynie, aby mecz jak najszybciej się skończył.

–  Myślałem, że w pokojowy sposób będą starać się zapobiec referendum, jednak tak nie było. Uważam, że to jedna z najgorszych decyzji tego kraju w ostatnich 50 latach. To wszystko sprawiło, że Katalonia jeszcze bardziej odseparowała się od Hiszpanii. Mamy jednak takiego premiera, jakiego mamy. On chce podbić świat bez znajomości angielskiego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kto krytykuje Pique, Xaviego, Puyola, Guardiolę za ich slowa, nie czuje fundamentow, na jakich stoi FC Barcelona. To ich opinia w dyskusji o podstawowych prawach czlowieka. Mozna byc kibicem od telewizora, koszulek i kubkow, to w porzadku, bo kazdy decyduje za siebie. Jednak sieganie po klawiature zeby zjechac Pique za takie slowa, gdy na ulicach dzieja sie okropne sceny - to znaczaca roznica. Czasem lepiej przemilczec, gdy czegos sie nie rozumie.

@challenger: Dokładnie zgadzam sie z Tobą w 100%
konto usunięte

@challenger: Szkoda, że można tylko raz polecić komentarz. Bo pięknie to ująłeś w słowa.

@challenger: nie tylko szkoda, że raz można polecić komentarz, ale że nie można go dodać do ulubionych. Zimne piwko dla Ciebie

@challenger: Trafione w sedno.
« Powrót do wszystkich komentarzy