Valverde korzysta z ławki rezerwowych częściej od Luisa Enrique

Julia Cicha

23 lipca 2017, 13:37

Mundo Deportivo

46 komentarzy

W meczu z Juventusem Ernesto Valverde dał szansę niemal wszystkim zawodnikom Barcelony przebywającym obecnie w Stanach Zjednoczonych. To logiczne posunięcie w trakcie presezonu, ale warto zwrócić uwagę na fakt, że trener stara się maksymalnie wykorzystywać zmiany również w oficjalnych spotkaniach.

W trakcie czterech sezonów w Athleticu Valverde poprowadził zespół w 152 meczach, z czego aż w 151 przeprowadził komplet zmian. Jedynie w spotkaniu 23. kolejki ligi hiszpańskiej przeciwko Granadzie w sezonie 2014/15 dokonał dwóch zmian. Pojedynek zakończył się bezbramkowym remisem.

Patrząc na minuty, w których zazwyczaj przeprowadza zmiany, można zauważyć pewien wzór. Valverde wprowadza na boisko po jednym zawodniku co dziesięć minut, zaczynając od 60. minuty spotkania. W minionym sezonie pierwsza zmiana miała miejsce średnio w 59. minucie, druga w 69., a trzecia w 80. Statystyka ta nie uwzględnia konieczności zmiany kontuzjowanych piłkarzy. Mimo że Athletic rozegrał w minionym sezonie 50 spotkań, o 9 mniej od Barçy, szkoleniowiec zmuszony był stosować rotacje, ponieważ jego drużyna grała w lidze, Pucharze Króla oraz Lidze Europy.

Z kolei Luis Enrique nieczęsto spoglądał w stronę ławki rezerwowych. W 16 z 38 ligowych pojedynków w sezonie 2016/17 nie dokonał kompletu zmian. W 12 z nich przeprowadził dwie, a w czterech zaledwie jedną. W trzech sezonach, które spędził w Barcelonie, Enrique przeprowadził trzy zmiany w 74 ze 114 meczów. Pierwszy zawodnik z ławki rezerwowych wchodził na boisko średnio w 59. minucie, a więc podobnie jak u Valverde. Druga zmiana miała miejsce średnio w 64., a trzecia w 74. minucie.

Liczba zmian na mecz w poszczególnych sezonach. Na dole średni czas przeprowadzenia poszczególnych zmian.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taka mysl, tak zwyczajnie. Bo jest to trener ktory cale zycie nie mogl nawet powachac takiego klubu jak Barcelona? Jesus. Podniecanie sie nie wiadomo czym. Gosc przyszedl z dupy, taka prawda. Wiekszosc czasu pracowal ze sredniej klasy zawodnikami i dlatego daje im szanse i sie nimi cieszy.

Artykuł ma sie nijak do rzeczywistości. Athletic zazwyczaj miało taki skład ze zmiany były konieczne z racji niekorzystnego wyniku. W Barcelonie sytuacja jest inna, tutaj 3/4 graczy nie chce (lub nie może? ;o) byc zmienianymi + tez zazwyczaj wynik jest korzystny wiec nie warto nic komplikowac. Ale zobaczymy po sezonie czy EV będzie tak samo często robił zmiany przy 2-1 z Realem czy Atletico.

trzymam kciuki za naszego nowego trenera.
mam nadzieję, że wytrzyma presję i nie da sobie wejść a głowę mediom. Liczę też na poprawę taktyki drużyny. Powodzenia, panie Ernesto :D

Daleko idące wnioski jak na pierwszy mecz....

Mnie natomiast ciekawi jaki procent meczów grała Once de Gala Athleticu oraz jaki procent meczów grali rezerwowi. Naturalnie taka sama statystyka konieczna jest wobec Enrique. Ciekawi mnie, czy faktycznie Valverde częściej korzysta z ławki w praktyce (stosując rotacje)

Tłuki proszę czytać cały artykuł:)

The players had convinced him, the father arrived and he TURNED the situation again. Again, closer to Paris than to stay #Neymar [Gerard Romero], tatuś Neymara przyjechał do USA, żeby kazać się pakować synkowi.

Wniosek wyciagniety po jednym meczu pre-sezonu, PROPS

To jak porównywanie transferów Athleticu i Barcy bez sensu. A nie kliknięcie jest.
Komentarz usunięty przez użytkownika

,,Valverde ma wyższy procent zwycięstw od Lucho"

Pamietam, że dokładnie tak sam artykuł ukazał się jak Enrique przechodził z Celty i porównywano go w tym aspekcie z Martino. Zarządzanie kadra Celty, Athleticu a Barcelony to dwa inne światy. Tutaj są gwiazdy chcą grać od dechy do dechy w każdym meczu żeby podreperować statystyki. Sezon zweryfikuje i proponuje ocenianie Valverde zostawić sobie na czerwiec 2018.

Takie artykuły nie mają sensu. Doskonale pamiętam jak 3 lata temu był taki sam tekst o Lucho. Że w meczu zawsze wykorzystuje 3 zmiany, pierwszą z reguły około 60. minuty i inne rzeczy. A jak to wyglądało później w praktyce to widzieliśmy wszyscy.

Z jednej strony można mówić, że Lucho nie miał kim grać, z drugiej - pamiętajmy, że to są ludzie, nie roboty. Oni mają swoje emocje, uczucia, rozum, czy podświadomość i jeśli widzą, że trener w nich nie wierzy, bądź sięga TYLKO w ostateczności albo TYLKO wtedy, kiedy mecz jest rozstrzygnięty, to ciężko im się dziwić, że nie wznosili się na wyżyny swoich umiejętności. To jest bardzo demotywujące, gdy czujesz, że nieważne jak się postarasz i tak usiądziesz na ławie w następnym spotkaniu i pewnie nie wejdziesz. Oczywiście nie twierdzę, że przy regularnych zmianach mielibyśmy drugą równorzędną 11-kę, ale jestem pewien, że gdyby Lucho wysyłał ciągły sygnał "to, że siedzisz teraz nie znaczy, że zawsze będziesz" to wyglądałoby to inaczej. Enrique co prawda często tak mówił, ale czynami tego nie pokazywał (casus Vidala czy Denisa).
konto usunięte

Haha, przy okazji takiego artykułu, wychodzi kto po przeczytaniu nagłówka już rwie się do komentowania :D
konto usunięte

,a my mamy w ogóle jakąś ławkę?
konto usunięte

Ale w Barcy nie tak łatwo piłkarza jest zdjąć z boiska, jak w Athleticu

Bo enrique wystarczył gomes na boisku...

Jak wam się podobała wczorajsza Barcelona ? Pressing był bardzo widoczny szczególnie po stracie piłki, a piłkarze których należy pochwalić to Robert, Vidal, Paco i Samper bardzo fajnie wczoraj wyglądali zapraszam do dyskusji ;)
konto usunięte

Mam nadzieję że w Barcy też zawsze będzie komplet zmian. Lucho ilekroć przy dobrym wyniku miał możliwość wprowadzenie słabszych piłkarzy, lub młodych z Barcy B tylekroć ich nie wprowadzał... Ile razy tak było że robił jedną/dwie zmiany tylko, pamiętam remis z Valencią gdzie nie zrobił żadnej...

To czy korzysta z ławki częściej niż Lucho, ocenimy po sezonie. Na pewno nie po pierwszym meczu i to sparingowym.

Maślę, że to dobrze, że Valverde robi dużo zmian. Po pierwsze piłkarze nie mogą być zajechani pod koniec sezonu brakiem zmian, a po drugie jeśli trener przeprowadza dużo zmian to jest szansa na zmianę oblicza meczu szczególnie jeśli wynik jest niekorzystny co w poprzednin sezonie było stosunkowo powszechnyn zjawiskiem.

Spokojnie to dopiero pierwszy mecz, ale mimo że pierwszy to widać że Valverde zaszczepił im świeżej energii xD

Zmiany zmianami ale wprowadzać też trzeba mieć kogo. Nie żebym bronił Lucho ale prawda jest też taka, że nie dysponował on zbyt okazałą ławka rezerwowych.