Puchar Konfederacji: Chile pokonuje Portugalię w serii rzutów karnych

Majerr

28 czerwca 2017, 22:54

55 komentarzy

W zakończonym niedawno meczu półfinałowym Pucharu Konfederacji pomiędzy Chile a Portugalią lepsi okazali się aktualni mistrzowie Ameryki Południowej, którzy w serii rzutów karnych pokonali mistrzów Europy.

Kibice zgromadzeni na stadionie w Kazaniu byli świadkami dobrego widowiska. Gra toczyła się na wysokiej intensywności i oba zespoły stworzyły sobie po kilka bardzo dobrych sytuacji do zdobycia gola. Żadna z drużyn nie potrafiła jednak zdominować rywala, a pod bramką przeciwnika brakowało skuteczności. Swoich sił próbowali między innymi Alexis Sánchez, Eduardo Vargas czy Andre Silva, jednak za każdym razem albo bramkarz był na posterunku, albo gracze posyłali piłkę obok słupka.

Po 90 minutach na tablicy wyników było 0:0, dlatego sędzia zarządził dogrywkę. W pierwszych piętnastu minutach obraz gry nie uległ zmianie. Z kolei w drugiej części doszło do największej kontrowersji meczu. W 112. minucie w polu karnym Portugalczyków ewidentnie faulowany był Francisco Silva, czego nie zauważył sędzia. Sytuacja ta rozpaliła dyskusję na temat sensowności korzystania z VAR-u, gdyż kolejny raz jeden z zespołów został wyraźnie skrzywdzony przez arbitra spotkania. Z kolei w 118. minucie mistrzowie Europy mogli mówić o niezwykłym szczęściu, ponieważ najpierw w słupek trafił Arturo Vidal, a dobitka Rodrígueza wylądowała na poprzeczce.

Po 120 minutach gry kibice wciąż nie oglądali bramek, dlatego finalistę tegorocznego Pucharu Konfederacji wyłonić musiały rzuty karne. W nich bezapelacyjnym bohaterem został Claudio Bravo, który wybronił wszystkie trzy uderzenia rywali (Quaresmy, Moutinho i Naniego). Tym samym mistrzowie Ameryki Południowej zasłużenie awansowali do wielkiego finału.

Andre Gomes spędził na boisku 116 minut. Niestety gracz Barcelony pokazał się ze słabej strony, wielokrotnie podejmując złe decyzje. Pomocnik Barçy kilkakrotnie próbował strzelać z dalszej odległości, jednak uderzenia te lądowały daleko od bramki. Ponadto słabo wyglądała współpraca Gomesa z Cristiano Ronaldo. Kibice Barcelony z pewnością nie mogą być zadowoleni z dzisiejszego występu swojego gracza.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gdzie ta Portugalia poszla do szatni ? Jeszcze sa karne do powtórzenia z Polakami.
« Powrót do wszystkich komentarzy