Piqué: Co tydzień dostaję więcej argumentów na to, co powiedziałem kilka dni temu

Dariusz Maruszczak

9 stycznia 2017, 09:30

Marca

44 komentarze

Gerard Piqué wypowiedział się na temat spotkania z Villarrealem, poruszając również wątek sędziowania w La Lidze. Obrońca uważa, że Barcelona była w tym meczu lepsza od swoich rywali i stać ją jeszcze na to, by walczyć o mistrzostwo Hiszpanii.

Dwa zagrania ręką Bruno Soriano

Były dwa zagrania ręką Bruno, to oczywiste. Widziałem również rękę Mascherano, ale jeśli rozmawiamy o intencjach, to w przypadku jednego i drugiego powinny zostać one przeanalizowane. Ja nie będę o tym rozmawiać. Co tydzień dostaję więcej argumentów na to, co powiedziałem kilka dni temu.

Lepsi od Villarrealu

Zagraliśmy dużo lepiej niż oni, ale myślę, że zdecydowały detale. Byliśmy nieskończenie lepsi. Zagraliśmy świetny mecz, nasza gra była bardzo spokojna. Rywale dobrze zamknęli się w defensywie, ale i tak mieliśmy znacznie więcej okazji od nich. 

Sędziowanie

Sędziowie? Widzieliśmy, jak to wyglądało. To oczywiste, co stało się dziś na boisku. Nie trzeba mówić nic więcej.

Szanse w La Lidze

La Liga nie jest jeszcze stracona. Jestem przekonany, że możemy zmienić tę sytuację. Możemy zdobyć mistrzostwo, ale musimy poprawić pewne rzeczy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Akurat Pique swoje biadolenie popiera wielkim zanagazowaniem i dobra gra na boisku. Gdyby wszyscy nasi zawodnicy byli w takiej formie jak on to Bruno moglby stac na bramce jak drugi a itak by dostali smary.

Nigdy nie bylem zwolennikiem teorii spiskowych ale to juz zaszlo za daleko i nie dziwie sie, ze zawodnicy traca zimna krew. Ogladam mecze Barcy od okolo 20 lat i tak jak w ostatnich 2 sezonach traktuje sie naszych graczy, wczesniej nie widzialem. Ostatni mecz z Villarealem to byl jeden ze spokojniejszych ze strony naszych przeciwnikow i byl on swego rodzaju wyjatkiem. Nie moze byc tak, iz zawodnicy druzyny przecinwej kopia sobie naszych graczy, fauluja bez pilki, bawia sie w hokej a sedzia nic z tym nie robi. Juz kazdy przeciwko nam tak gra bo tak mozna. Mecze z Realem, Atletico czy Bilbao niejednokrotnie pokazaly biernosc sedziow podczas gdy nasi gracze byli ujezdzani jak swinie.
Nagminna jest sytuacja, gdzie nasz zawodnik oddaje pilke (czasami nawet w kontrataku), dostaje siarczystego kopa i wiadomo, iz przeciwnik nie mial intencji zagrania pilki, sedzia pokazuje przywilej korzysci i pozniej w ogole nie wraca do tej akcji. Ile razy widzialem Messiego czy Inieste lapanych w pol podczas rozpoczynania kontry i sedzia nie wyciagal zoltka tylko dlatego, ze stali dalej na nogach a nie robili szpagat jak jedna przypakowana baletnica.

Do tego te wypwoiedzi Tabasa... Taki facet powienien wypowiadac sie poprawnie politycznie, chociazby stwarzac pozory neutralnosci a nic z tych rzeczy nie ma miejsca.
Jesli taka wazna persona otwarcie, w mediach wyraza niechec do Barcelony to wyobrazcie sobie co sie dzieje "pod stolikiem".

@El dominatore: Swietne spostrzeznie. Tez zauwazylem,ze przeciwnicy wyczuli, ze moga sobie na wiecej pozwalac. Atheltico konczylo niby mecz w 9, ale od kiedy grali w oslabieniu? Wynik mieli korzystny, to mogli sie w 10, a potem w 9 zamurowac w polu karnym.
Pomijam fakt, ze przy tak duzej ilosci fauli na naszych zawodnikow, sedziemu czasem "nie chce sie" gwizdnac kolejnego przewinienia. U nas brakuje takiej gry. Podobalo mi sie jak jedna kontre przerwal Neymar wskakujac zawodnikowi Villareal na plecy :D
Ale to tylko jeden z wieeelu problemow obecnie.

@Dojt: Athletic* a nie Athletico.
Athletic Bilbao
Atletico Madryt.

@TheNekro94: Racja! 15 znakow..........

@Dojt: A przeciez byla tez sprawa z Filipe ktoremu skrocona ban za probe zlamania nogi Messiemu. Przeciez to jawne przyzwolenie a wrecz apel o dalsza taka gre wzgledem graczy Barcelony.

« Powrót do wszystkich komentarzy