Barça zwycięża w pierwszej bitwie o Superpuchar Hiszpanii!

Majerr

14 sierpnia 2016, 21:09

848 komentarzy

Sevilla FC

SFC

Herb Sevilla FC

0:2

Herb Sevilla FC

FC Barcelona

FCB

  • 54' Luis Suárez 
  • 81' Munir El Haddadi 
  • Niedziela, 14 sierpnia 22:00
  • Ramon Sanchez Pizjuan
  • Canal + Sport

W pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii FC Barcelona pokonała Sevillę 2:0, dzięki czemu wykonała milowy krok ku kolejnemu tytułowi, którego losy zostaną rozstrzygnięte w najbliższą środę na Camp Nou.

Obie drużyny rozpoczęły spotkanie na wysokich obrotach. Od pierwszej minuty Barça starała się długo utrzymywać przy piłce, lecz dokładnie tego samego szukała Sevilla, co zapowiadał na przedmeczowej konferencji Sampaoli.

Pierwsza i jedyna stuprocentowa sytuacja podopiecznych Luisa Enrique nadeszła w 6. minucie, gdy pojedynek sam na sam z Sergio Rico przegrał Luis Suárez. Można stwierdzić, że podczas pierwszych piętnastu minut lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni z Katalonii. Następnie do głosu doszli gospodarze, którzy zaczęli poczynać sobie nieco śmielej, choć w żaden sposób nie przekładało się to na klarowne sytuacje bramkowe.

W 25. minucie meczu na murawie usiadł Jérémy Mathieu, który z powodu kontuzji nie mógł kontynuować gry. W jego miejsce Lucho wprowadził Lucasa Digne'a. W 33. minucie serca katalońskich kibiców ponownie zadrżały, ponieważ Andrés Iniesta zgłosił problemy z nogą. Niestety po dwóch minutach kapitan Barçy był zmuszony opuścić plac gry, a w jego miejsce pojawił się inny z nowych nabytków Barcelony Denis Suárez.

Do końca pierwszej połowy Barça nie potrafiła stworzyć sobie żadnej dogodnej sytuacji. Gra toczyła się głównie w środku pola, gdzie zawodnicy obu drużyn zacięcie walczyli o każdą piłkę. 

Po gwizdku obie ekipy prezentowały się jak podczas pierwszej części meczu, choć to gracze Enrique sprawiali lepsze wrażenie. Wreszcie w 55. minucie doskonałą akcją popisała się trójka Denis Suárez – Turan - Luis Suárez. Nowy nabytek Barçy zagrał doskonałą górną piłkę w stylu Andrésa Iniesty do Ardy Turana. Turek odegrał klatką piersiową do Luisa Suáreza, któremu tym razem nie pozostało nic innego jak pewnie wykończyć przepiękną akcję kombinacyjną w wykonaniu Blaugrany.

Już minutę później wyśmienitą okazję do podwyższenia wyniku miał Leo Messi, któremu jednak nie udało się przelobować Sergio Rico. Po utracie bramki Sevilla zaczęła grać z jeszcze większym pazurem, prezentując się lepiej niż w pierwszej połowie, lecz trzeba zaznaczyć, że defensywa Barçy dobrze radziła sobie z rozbijaniem ataków Andaluzyjczyków. Mimo faktu, że ekipa Sampaoliego zaczęła grać częściej w okolicy pola bramkowego Barçy, podopieczni Enrique prezentowali się pewniej niż w pierwszej odsłonie meczu, co w dużej części było zasługą wprowadzonego Digne'a. Młody Francuz znacznie lepiej poczynał sobie na boisku od swojego starszego rodaka, co dobrze wróży mu na przyszłość.

Kiedy wydawało się, że to Sevilla jest bliżej wyrównania, Barça ukąsiła po raz drugi. Świetnym podaniem z głębi pola popisał się Leo Messi, który asystował przy trafieniu będącego ostatniego w bardzo dobrej formie Munira. Młody wychowanek Barçy definitywnie zakończył rywalizację w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii.

Podopieczni Luisa Enrique zaprezentowali się z dobrej strony przeciwko bardzo wymagającemu rywalowi. Katalończycy wyjeżdżają z Andaluzji z bardziej niż korzystnym rezultatem i wszystkie karty są po ich stronie. Teraz pozostaje udowodnić swoją wyższość nad Sevillą w środowym meczu rewanżowym, który odbędzie się na Camp Nou.

FC Barcelona: Bravo – Roberto Piqué Mascherano Mathieu (26' DIgne) – Busquets Rakitić Iniesta (35' D.Suárez) – Messi Suárez Turan (76' Munir)

Sevilla FC: Sergio Rico - Mariano Mercado Rami Escudero – Kranevitter N'Zonzi – Vitolo  Franco Vázquez  Kiyotake - Vietto

Gole: 1:0 (55' Luis Suárez), 2:0 (81' Munir)

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mam wrażenie że luca digne + sergie Roberto prezentują się lepiej niż alves + alba

@JanekKochanek: Bez przesady xD

@PepGuardiola1971: Z Albą można się zgodzić, ale Alves z najlepszych lat jest niedościgniony i jeszcze długo nie będzie.

@JanekKochanek: Czyś Ty oszalał?
« Powrót do wszystkich komentarzy