Luis Enrique: Winę ponoszę w 100% ja, po to jestem trenerem

Ola

13 kwietnia 2016, 23:56

AS

173 komentarze

Po zakończeniu spotkania z Atlético trener Luis Enrique wziął na siebie całą winę za przegrany dwumecz i z pokorą przyjął fakt, że jego zespół nie obroni trofeum Ligi Mistrzów.

Analiza: „Na początku to był mecz taki, jakiego się spodziewaliśmy, choć nie przypuszczaliśmy, że Atlético aż tak się cofnie. Jednak w pierwszej połowie nie śpieszyliśmy się, mimo że rywal zdobył gola po akcji, w której nie mieliśmy szczęścia, a on pokazał swoją precyzję. Nie byliśmy przytomni. Jednak w drugiej połowie stworzyliśmy sobie wystarczająco dużo okazji, by zdobyć bramkę. To było ekscytujące wyzwanie. Gratulujemy Atlético i życzymy im jak najwięcej szczęścia”.

Atlético miało optyczną przewagę: „Nie widziałem tak tego. Pierwsza połowa była bardzo spokojna. Graliśmy tu wiele razy i często cierpieliśmy bardziej niż dziś. Oni chcieli znaleźć sobie okazję, strzelić bramkę i, tak jak mówiłem, pokazać swój potencjał defensywny”.

Barça jest w dołku?: „To oczywiste, że nie jest to nasz najlepszy, ani najskuteczniejszy moment, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę to, jak graliśmy wcześniej. Ale trzeba się podnieść. Gramy w dwóch upragnionych rozgrywkach. Zostało wiele meczów i wiele ważnych rzeczy jeszcze przed nami”.

Rzut karny: „Powiedziano mi, że zagranie ręką było w polu karnym, ale z ławki nic nie widać”.

Odpadnięcie z rozgrywek: „Zwycięstwo było celem, który dawał duże nadzieje wszystkim culés, ale w tym roku się nie uda, nie ma takiej możliwości. Drużyna jest smutna, to oczywiste. Być może nie spodziewaliśmy się tak spokojnego, wycofanego Atlético, oczekiwaliśmy bardziej intensywnego pressingu. Zaczęliśmy mecz, utrzymując się przy piłce. Oni wykorzystali nasz błąd, mieliśmy pecha i Atlético objęło prowadzenie. A potem grali to, co im najlepiej wychodzi. Być może zabrakło nam więcej jakości, odwagi w niektórych momentach meczu. To moje podsumowanie bez obejrzenia spotkania”.

Mecz rewanżowy: „Chcieliśmy kontrolować to spotkanie i w ten sposób zmęczyć rywala. Boisko też nie było w najlepszym stanie, ciężko było utrzymać się na nogach, ale to nie wymówka. Widziałem, jak wielu piłkarzy się ślizga. Zaczęliśmy od kontrolowania gry, ale ważne było strzelenie bramki, a to się nie stało”.

Bez trypletu: „Nasze cele zawsze są najwyższe, to duma, że Barça jest faworytem w każdych rozgrywkach, ale trzeba zaakceptować porażkę. Zrozumieć ją jako część sportu. Dokonać samokrytyki, aby stać się lepszym. Na horyzoncie mamy pozostałe rozgrywki i to są dwa ważne cele. Dla każdego trenera w innej lidze, który zdobyłby mistrzostwo i krajowy puchar, byłby to wspaniały sezon. Musimy się jednak poprawić, a ja jako pierwszy”.

Zawodnicy grali poniżej swojego poziomu: „Niesprawiedliwie jest indywidualizować po porażce, nie zrobię tego. Tak samo jak i po zwycięstwie. To oczywiste, że nie jest to nasz najlepszy moment, ale nie mam im nic do zarzucenia, jeśli chodzi o postawę. Jest mi przykro ze względu na kibiców i moich zawodników, naszym celem było wygranie wszystkiego. Trzeba się podnieść, to kolejna próba dla zespołu”.

Wsparcie dla piłkarzy: „Nigdy po meczu nie rozmawiam z zawodnikami, to nie jest najlepsza pora. Piłkarze są wzburzeni, a to nie sprzyja refleksji. Są zawodowcami, wiedzą, że nie zawsze się wygrywa, porażki są czymś normalnym. Wiedzieliśmy, jak trudno jest osiągnąć nasz cel, ale wciąż przed nami dwa bardzo interesujące zadania”.

Drużyna lepiej grała w grudniu: „Nie sądzę, nasz kalendarz w zeszłym roku był dłuższy”.

Zły okres: „Bo są dni, kiedy pada, i takie, kiedy świeci słońce. Mamy parametry, by sprawdzić, w jakim stanie są zawodnicy, ale są rzeczy, których nie mogę kontrolować. Nie mam magicznej kuli. Ale jasne jest, że możemy się poprawić, naiwnym byłoby powiedzieć inaczej”.

Jaką część winy ponosi Luis Enrique?: „99,9%. Cóż, nie, 100%. Po to jestem trenerem”.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Luis o jakiej winie mówisz ?
Jesteś winny trypletu i prawdopodobnie dubletu w tym sezonie czy tego,że wprowadziłeś Barcę na wyższy poziom od kiedy tu jesteś ?
Jesteś winny, że posiadasz w drużynie tylko ludzi ?

Porażki się zdarzają. Barca pozostaje Barcą, jest najlepsza.

Jesteśmy z tobą trenerze. Mamy o co walczyć. Vamos.

Boli, ale wierzę że Lucho popchnie ten zespół w dobrym kierunku. Teraz po ligę i puchar, vamos!

Moja refleksja jest taka ze ogladajac wczoraj Real i dzisiaj Atletico, widzialem pozytywnie nabuzowanych kolesi chcacych wygrac kazda pilke i zdobyc kazdy kawalek boiska, niestety w Barsie tego nei widac od kilku meczy. Szkoda bo wystarczylo zagrac na maxa od poczatku i nie pozwolic stzrelic sobie gola a co bylo tego efektem nie dopuscic do postawienia autobusu w czerwono biale paski:( :( szkoda, szkoda szkoda. Charakter pokazali MAscherano i Sergi Roberto. TYLE
konto usunięte

Tak napiszę w stylu, jakby LE miał to przeczytać.

Nie obwiniaj się, Lucho, wszyscy prawdziwi cules stoją za Tobą murem chłopie i zawsze będą. Jesteś jednym z trzech największych trenerów w historii tego klubu. Dałeś i dasz nam jeszcze mnóstwo radości. Miałeś ciężką robotę - ban transferowy, plaga kontuzji jesienią, trudno, nie co roku wygrywa się tryplet. Wierzę jednak, że jeszcze potrząśniesz chłopakami i zgarniemy dublet na krajowym podwórku. A w lecie na rynek transferowy i wzmocnij ławkę, byśmy w nowym sezonie walczymy o wszystko - jak co roku.

Natomiast mi jest wstyd za takich sezonowych i dwulicowych kibicow jak ponad polowa z Was na tym forum i necie. Sami super trenerzy na tej stronie, jak druzynie idzie to jakich to mamy wspanialych zawodnikow nikt nam nie podskoczy, Enrique tak dobry lub lepszy niz Guardiola. Przychodzi kryzys przegrywamy i nagle choragiewki mowia ze zawodnicy leniwi ze trener do dupy i w ogole polowa do wywalenia z klubu. Ludzie to nie sa maszyny tylko tacy zwykli ludzie jak my. Trafili akurat w takim okresie na znizke formy i niestety stalo sie. Skoro sie uwazacie za prawdziwych kibicow to z glowa podniesiona przyjmijcie ta porazke i pogratulujcie Atletico awansu. Wierny po porazce Dumny po zwyciestwie. Pozdro dla prawdziwych Cules

@jakub19112: Moje ulubione komentarze. :D

Powiedzmy sobie to wprost, bylismy rozpieszczani, pilkarski eden nam tu serwowano, mielismy wszystko, najlepszego na swiecie, krola futbolu, nastepce tego krola, mlodego brazyliane, mielismy tryplet, no bylo drodzy panstwo wszystko... ale kiedys wszystko co dobre musi sie skonczyc. Nie uronie lzy nad ta przegrana bo nasi pilkarze przegrali ten mecz kilka dni temu w swoich glowach, nie bede wieszal psow bo nie warto, jestem kibicem i pamietam, ze bywalo roznie ale pamietac nalezy, ze ten zespol stac na bardzo wiele i wiedza o tym inni, ciesza sie bo nie ma potwora ktory deptal, zamiatal i nie pozostawial niczego po rywalu i wole zeby taka Barcelone znali i zapamietali rywale, bo ten szczeniaczek z wczorajszego meczu i kilku poprzednich nie byl w stanie nawet ugryzc, nie mowiac juz o obronie czegokolwiek... Uklony w strone madrytu, przeszli dalej i kibicujemy tej czerwonej czesci. A Ci co na chwile zapomnieli sie i przestali kochac ten zespol, niech napija sie cieplej herbaty a nie piwa i przemysla czy bycie ciagle beztrosko szczesliwym, bez poznania goryczy porazki mozna nazwac zyciem ? VeB !

No cóż, nie ma co płakać. Trzeba dalej pamiętać że mamy jeszcze ligę i puchar króla i na tym się teraz skupić. Nie można co sezon wygrywać wszystkiego. Szkoda tego meczu ale lepiej odpaść w 1/4 niż przegrać w finale.

Przy bramce Grizmana nie mielismy mało szczęścia tylko kolejny raz zaspała obrona i niepilnowany ZAWODNIK MAJĄCY KILKA METRÓW Z KAZDEJ STRONY MÓGŁ PYTAĆ GDZIE CHCEMY PIŁKE.Starczy ballad o braku kryzysu bo on stał sie faktem,starczy tłumaczeń a trzeba zacząć grać bo przegramy wszystko.

"Bo są dni, kiedy pada, i takie, kiedy świeci słońce" - piękne słowa mądrego człowieka. Taki jest sport, nie zawsze faworyt wygrywa. Zresztą klątwa LM trwa już kupę lat. Do zdobycia zostało jeszcze sporo, także głowy do góry i jechać z tematem.

@Kozinho.: Zaczyna sie umniejszanie zaslug Lucho.

@demotywatorking: A czyja? - kto tym zarządza? - dywersja Pereza?

@rdam: Jak Atetico lub City wygra LM to nie będzie aż tak bolało :P
konto usunięte

@Henry95: Jedyne co ich złamało to kalendarz, nie da sie grać jak walec przez caly sezon. Real mial szczęście ze trafili na Barce ktora po prostu nie ma siły.

@ArcziWrot: Przestań z tym pieprzeniem o sezonowcach! Ja pierdzielę, jak coś jest źle to chyba mamy prawo to krytykować i zauważać a nie w klapkach na oczach głaskać delikwentów którzy zarabiają miliony dolarów!!! Co innego być dumnym po porażce jak była walka do upadłego a zabrakło szczęścia, ale jak taka Barcelona wychodzi żeby bronić 0:0, jak bramkarz w pierwszej połowei tyle razy kopie piłkęco środkowi obrońcy, jak Busquets z połowy nap...dala loba w kierunku własnego pola karnego to mam być z tego dumny??? A jak nie to jestem sezonowcem?

Pogratulować Altetico jak najbardziej, tylko, że oni nie wygrają LM... i pal sześć jak wygra ją Bayern albo City, ale zobaczysz że wygra ja cholerny Real, bo mają sposób na takie Atletico w waznych meczach...

A do tego wściekłość jest potęgowana, że znów poszło w dupę marzenie o bycie pierwszymi, którzy bronią LM.... LaLiga i śmieszny puchar króla jest nieistotny w tym sezonie...

"Bo są dni, kiedy pada, i takie, kiedy świeci słońce."
Cóż, porażka boli. Zwłaszcza gdy cules są rozpieszczeni niesamowitym sezonem z niemal 40!!! Powtarzam 40 meczami z rzędu bez porażki!
Wszyscy zgodnie mówili że w sezonie musi przyjść dołek, przyszedł w najgorszym z możliwych momentów za co słuszną winę ponosi Lucho. Trzeba się podnieść z niego jak najszybciej i dokończyć dzieła w lidze i PK. Wbrew pozorom dublet i tak będzie wspaniałym osiągnięciem.

@Pique_3: Nie rozpętuje burzy, drogi kolego. Nie każdy tak uważa. Moim zdaniem jest to zasługa bardziej piłkarzy (lub Unzué), że wzięli się w garść po meczu z Sociedad niż Enrique.

Ja tylko mam nadzieje ze nie bedzie żadnego zwalniania Lucho po sezonie bo nie obroniliśmy LM...

W nastawieniu i formie fizycznej bylo widac ogromna roznice, niemal w kazdym pojedynku 1 na 1. Jesli sie nie myle to pod koniec pierwszej polowy, Atletico mialo o 7 (!!!!!!!!) kilometrow wiecej przebiegnietego dystansu.
No niestety nie udalo sie ale nie ma co płakać. Braki w skladzie widac bylo od poczatku sezonu.
Przeciez to nie moze byc tak, że gdy nasz najlepszy stoper ma dolek formy to i tak o klase przerasta pozostalych. To dzisiejsze zachowanie Masche przy akcji Filipe czy caloksztalt meczu Alvesa pokazuje (nie pierwszy raz w tym sezonie) gdzie sa problemy.
Jednak nie ma co pastwic sie nad induwidualnosciami, mecz zostal przegrany przez caly zespol jak i trenera.
Jaka byla taktyka w pierwszych 45 minutach? Mialo sie Atletico żal zrobic od patrzenia na nas? Gralismy o 3 tempa za wolno, zupelnie jak za Taty.
Po raz kolejny potwierdza sie, ze gdy jestesmy w formie, nasz styl daje nam pozytywnego kopa ale jesli mamy dolek daje nam kopa ale w dupe.
VISCA EL BARCA!!!

@Lluc93: w finale gramy z Sevilla geniuszu :)

Jesteś trenerem, ale nie jesteś winny tego, że piłkarze przez pierwszą godzinę dreptali po boisku jak dzieci we mgle, a potem nagle zdali sobie sprawę, że trzeba odrabiać wynik, no ale było już za późno...

Boże, jak ja szanuję tego człowieka. Nigdy nie narzeka, zawsze wypowiada się ogólnie i wymijająco, nawet na najbardziej bezpośrednie pytania (vide to o arbitrze). Zrobiłby karierę w polityce, oj zrobiłby. Ale za to właśnie go uwielbiam, przyjmuje wszystko na klatę i patrzy w przyszłość.

Jako kibic Realu ciesze się z porażki największego rywala i nie będę tego ukrywał. Luisa jednak winiłbym najmniej. Niestety obecnie piłkarze to święte krowy, spróbuj nie wystawić którejś gwiazdy jak sezon wcześniej z RSSS i mamy konflikt. Ambicją nie pozwala przyznać im się do zmęczenia czy czemu tak się dzieje? Ronaldo w sezonie 2014 nie odpuszczał nawet na chwilę, a po porażce na MŚ w Brazylii nagle kolano, zmęczenie. Co byś nie zrobił i tak wszystkim nie dogodzisz. Tyle lat kibicowania Realowi nauczyło mnie cieszyć z rozsądnych ilości pucharów. Jeśli zdobędziecie PK i PD to w 2 sezony macie tyle pucharów co Real w ostatnia dekade
konto usunięte

@zbyglu: Gdyby takie wszystko proste było...
Czyli Pep dobrze sobie radził z Barceloną przez geniusz Messiego, w Bayernie przez geniusz Lewandowskiego
Ranieri przez geniusz Vardy'iego i Mahreza
Sir Alex Ferguson dzięki geniuszowi Ronaldo(jak jeszcze grał) , Scholesa i Beckhama?
konto usunięte

@Kozinho.: Lucho słabym trenerem?
A co inny trener mógłby poradzić jeśli zespół nie ma formy?
Podaj mi chociaż jednego trenera, który wygrywa wszystko co sezon :)

@Adrian_FCB: Jest to zasługa wszystkich i porażka wszystkich.

@Arekvip: Przebolałbym nawet Bayern, każdą drużyne, tylko nie Real

Ciekawy jestem dlaczego Messo gral w środku gdzie Atletico zageszczalo..powinien grać na skrzydle i 1x1 az do bólu....nie wiem co sie stało...tragiczny zjazd w 2 tygodnie. Kolejna rzecz ktora mnie ciekawi to czy MSN naprawde bylo badani i sa zdrowi czy jednak zajechani ale grali, bo chcieli...chce wierzyć, ze 1 opcja a nie ze Lucho uległ..na pewno tez Ney i Messi maja zaprzatniete głowy sprawami okoloboiskowymi;/

urok ligi mistrzow. Chyba za duzo sobie wyobrazalismy w tym sezonie. Teraz zeszlismy na ziemie. Mam nadzieje ze to da kopa Barcy i pozostale puchary zgarnie bez problemu :)

Być może błędem było granie na 0-0 w pierwszej połowie, ale co można zrobić potem jak na ławie nie ma piłkarzy, którzy mogą wejść i odmienić losy meczu ;/

@zombie: Przyjąć rywala??? Oglądałeś mecz? widziałeś statystykę podań w pierwszej połowie? 350 do 80???? Oni mieli gałę przez większość czasu jak zwykle i z gałą przy nodze klepali w poprzek... to Atletico siadało presingiem tak, że nasi musieli przegrywać często akcje przez bramkarza... jakie kontry??? Chyba jedna taka sytuacja była... a to Atletico od początku stwarzało zagrożenie... po 5 minutach było pewne, że prędzej czy później to Atleti strzeli gola, bo nasi nawet nie próbowali stwarzać sytuacji za bardzo skupiając się na grze na czas - z piłką i bez
konto usunięte

Js uważam że Lucho pod względem taktycznym zawakił. Byliśmy po prostu bezradni a Simeone świetnie przygotował swoich zawodników.

Kiedy MSN są w formie to oczywiste, że są naszym największym atutem. Ale kiedy nie są w najwyższej dyspozycji to niestety w takich meczach jak ten są paradoksalnie naszym największym problemem. Kiedy wszyscy zawodnicy rywala biegają jak nakręceni, również napastnicy , stosują ostry pressing to wtedy brakuje nam zawodników do takiej fizycznej walki. Atletico pokonało nas przede wszystkim aspektem fizycznym, zawziętością, głodem zwycięstwa. Takich meczy nie można wygrać na stojąco, natomiast my wczoraj przez długi okres tak właśnie graliśmy. Zasłużony awans Atletico, byli lepsi, trzeba to z pokorą przyjąć. Trafiliśmy najtrudniej jak to było możliwe.
konto usunięte

@rafalinho7: Boli porazka ale szybko przechodzi bo jak patrze na takie AM to nie jestem zly. Odpadlismy z najlepszym zespolem cwiercfinalow. Bedeza nich trzymal kciuki

Porazka boli...
Ale trypletu nie wygrywa sie co sezon...
Wciaz mozemy wygrac Ligee i Puchar Krola...
Kazda druzyna w ciagu sezonu przezywa kryzys,nas to spotkalo niestety w tym momencie,po calej druzynie widac bylo zmeczenie,ale najbardziej po MSN.
Nie mam zamiaru nikogo winic,zarowno nasi pilkarze jak i trener nie sa maszynami...
Pozostaje walka o LaLiga i Puchar Krola...

Powiem tak- głupio mieć zawsze rację...
Niestety już w momencie wylosowania Atleticio czułem pismo nosem, bo budowanie wspaniałej serii zwycięstw z tak klasowym zespołem jak madrytczycy po prostu musi się skończyć prędzej niż później.
Niestety Lucho przespał ewidentnie ostatnie tygodnie, kompletnie nie wyciągnął wniosków z meczów poprzedzających ten w Madrycie.
Zajechał nasze wspaniałe trio MSN na amen. Bilans ostatnich 3 meczów w La Liga to 1/9 punktów- mając 12 punktów przewagi Lucho mógł dać odpocząć całej szpicy w 2 z tych 3 spotkań- porażkę na Anoeta można było śmiało "wkalkulować" w grafik, można było ten mecz zwyczajnie oddać bez walki. Efekt punktowy jest dokładnie taki sam, jak gdyby zagrała Barca B, a Lucho usilnie wystawiał najsilniejszy możliwy skład.
Marazm, brak tempa i świeżości jest w grze Barcy widoczny od dawna i tylko głupiec lub ślepiec mógł tego nie zauważyć.
Niestety Lucho- postawa zespołu to w tym konkretnym przypadku 100%owa TWOJA ZASŁUGA. Zwłaszcza dodając jeszcze punkt o "wzmocnieniach pierwszego teamu" w postaci Aleixa oraz Ardy, których to wkład w wyniki jest marginalny, o ile jakiekolwiek pozytywy z ich sprowadzenia faktycznie płyną.

Nie ma mowy o dymisji itp itd, ale jeśli nie daj Buk ten sezon zakończy się zerową zdobyczą w kwestii trofeów to trzeba będzie za rok baaaaaaaaaaaaaardzo mocno popracować i zwyczajnie spiąć dupę, bo tak niestety być nie może.

@misztalk: Coś może w tym być, może też nie chodzi o to że jest słabym trenerem ale nie potrafi zmotywować chłopaków tak żeby walczyli od początku. Nikt tak naprawdę nie wie co się dzieje tam w środku. Jest możliwość że to dzięki geniuszowi MSN wygrał to co wygrał a nie dzięki zmysłowi trenerskiemu i jak takiemu Messiemu nie idzie to facet nie wie co robić.

@Dario47: Ale jak oni mają grać jak nie mają sił lub urząd skarbowy na karku?

Szkoda tylko że po każdej porażce tak mówi, a poprawy gry nie widać. Nadal jednak uważam, ze ten sezon może być jeszcze udany, trzeba tylko w mękach zdobyć te dwa puchary a wtedy myśle że odpadnięcie z LM nie bedzie już aż tak bolało i wszyscy będą zadowoleni

Redakcjo jak ktos bedzie chciał go zwalniac mozecie odrazu bana ?

@Rusiu90: moze - ale to juz jest wielkie gdybanie - zbyt wielu podstaw do tego nie bylo - co nie znaczy, ze nie moglby dac.

@Wilku151: Tylko co z tego że wziął winę na siebie :) To formalność raczej. Piłkarze nie mają siły i chociaż żeby wygrali pozostałe dwa trofea.

Jestem dumny z takiego trenera. Bierze winę na siebie choć to cała Barcelona zawiniła. Bardzo mi się spodobało to zdanie "Musimy się jednak poprawić, a ja jako pierwszy”.

Lucho ma moje wsparcie w 100%. Co on ma zrobić? Ławka Barcy, koszmar, MSN bez formy, zajechany skład, psychika zespołowi siada po meczu z Realem, a jeszcze teraz odpadnięcie z LM.
Podniesiemy się, zawsze podnosimy. Lucho wyciąga z tego składy max. możliwości, słabszy okres nie jest pretekstem, aby go oskarżać lub nie daj Boże zwalniać

Enrique zdaje sobie sprawę jak Atletico walczyło w tym spotkaniu. Niestety moje przypuszczenia się sprawdziły i ekipa Cholo wyeliminowała Barcelonę jak dwa lata temu. Choć Barca miała okazję w drugiej połowie i sędzia nie podyktował jedenastki. Szczęście sprzyja lepszym, a to gospodarze byli stroną dominującą w tym meczu. Łudzę się, że Blaugrana podniesie się z tej trudnej sytuacji. Już w niedzielę jest temu okazja. Valencia przyjeżdża na Camp Nou i czuję, że podopieczni Lucho będą chcieli odpowiedzieć na tą falę krytyki, która ich spotka w mediach. Zawsze wierzyłem w Barcelonę. Choć z Arsenalem w 2006 roku było niesamowicie ciężko to czułem, że się uda tak samo czuję to w tym momencie. Barca nie wypuści LL i będzie próbować w finale PK. Przynajmniej mam taką nadzieję.

Zły stan murawy?Ślizgali się?A czemu tylko nasi piłkarze?

trzeba otwarcie przyznać Barca znajduję się dużym kryzysie

MSN jak nie mają swojego dnia to cały zespół gra bardzo źle .

Moim zdanie jest potrzebny kreatywny pomocnik, środek pola źle funkcjonuje , sprzedać Turana i kupić ilkay gundogan albo Pogbe

@Galford: Nie do końca się z tym zgadzam.
Oczywiście brak transferu napadziora to wina zarządu, ale do wuja pana, przecież nie trzeba być jasnowidzem, by wpaść na pomysł,że całe trio MSN będzie po meczu reprezentacyjnym oraz kilkunastogodzinnych podróżach zajechane na maxa!
Skoro mieliśmy bezpieczną kilkunastopunktową przewagę nad 2 i 3 ekipą w Lidze to trzeba było dać im odpocząć i puścić zmienników!
Kiedy Munir, Sandro czy inne drewniaki mają się ogrywać, jak nie w takich sytuacjach? Podobnie sytuacja mogła wyglądać z wpuszczeniem Ardy na pełne 90 minut- raz, drugi i trzeci, może facet w końcu zaskoczy!
Takiego ruchu, jaki wykonał parchaty Zizou z Eibarem właśnie oczekiwałem!
LE w zeszłym sezonie rotował aż miło, jakoś nie patrząc na to,że zawodnicy garnęli się do gry, czemu więc od tego modelu odszedł?
Efekt końcowy jest taki, że nie ma Ligi Mistrzów, nie ma przewagi w La Liga, nie ma formy całego zespołu, nie ma MSN i żaden ze zmienników nie grał!
Gdzie tu sens i logika do jasnej ciasnej?!

@dariooo: No tak, nie wiem co mi się z tym Atletico ubzdurało geniuszu ;p

@misztalk: Trener jest po to, żeby rozplanować spadek i wzrost formy w kluczowych momentach sezonu. Lucho się miesiące pomyliły :-P.

Lucho popełnił ewidentny błąd taktyczny. Kluczem tego meczu było to kto pierwszy strzeli bramkę. Gdybyśmy to my zrobili to Atletico musiałoby zacząć grać ofensywniej co dla nas byłoby idealne. Wiadome było, że jak strzelą to się zamurują, a jak się murują to nawet w najlepszej dyspozycji są z nimi gigantyczne problemy. Tymczasem przez pół godziny podawali sobie piłkę w obronie, grając na 0-0.

Paradoksalnie koniec LM może nam wyjść na dobre. Zespół nie ma ławki od dwóch sezonów, piłkarze są zajechani i łapanie trzech srok za ogon mogłoby się skończyć tragicznie. A tak to spokojnie teraz skupić się na lidze i dowiezc to mistrzostwo, a Atletico odpłacić się w finale PK.

Graliśmy w 10 #messi

@VandaI: Messi ma problemy przez "panama pappers". W sumie nie dziwie się że nie może się skupić na grze, pozwał około setki gazet w tym wyborczą.

@u99artur: nie bronić remisu, tylko przyjąć na swojej połowie rywala zmuszonego do strzelenia bramki i skontrować. To spora różnica. Widziałeś tridente zamknięte na naszej połowie i broniące? Była jedynie asekuracja. Więc skończ z tym wstydem i żenadą...

Jedno jest pewne - niektórym kibicom się w głowach poprzewracało od ilości zdobytych pucharów w ostatnich latach niż zawodnikom. LM w tym roku nie dla nas i tyle. Szkoda, bo potencjał był duży, ale ewidentnie zajechała nas przerwa reprezentacyjna, gdzie u nas po całym świecie rozjeżdża się cała drużyna i gra o najwyższe cele. A po powrocie ani chwili na odpoczynek i kolejno spotkania z AM, Realem, Sociedad na Anoeta i rewanż z AM. Masakryczny terminarz na nasz brak ławki.

Walka była ale awans Atletico zasłużony i życzę im powodzenia w dalszym etapie LM.

A co do naszego zespołu to mimo że (prawie) tym samym składem wygraliśmy tryplet w poprzednim zespole, tak w tym spotkaniu, jak i dwóch poprzednich, zabrakło elementu zaskoczenia, rywale już wiedzą jak gramy. Nie mamy mocnej ławki, potrzeba trochę odświeżyć ten zespół transferami w lecie. Została jeszcze liga i Puchar Króla, więc trzymamy kciuki dalej. VeB!

Oczywiście, że Ty ponosisz winę!!! Wstyd i żenada, żeby Barcelona wyszła na mecz z nastawieniem obrony 0:0!!!! Przecież to było więcej jak pewne, że Atletico strzeli gola... za to jest mi zwyczajnie WSTYD :(

Zacznij od zmian w meczu z Valencia bo once de gala jest fizycznie zajechana. Poza tym skoncz ze swietymi krowami. Jesli jest 4:0 to zmieniaj kogos z tridente bo później widzimy to co wczoraj.

@aleksmessi: A gdzie powiedział, że nie są piorytetem? Po prostu się nie udało, to są tylko ludzie, pozostały dwa tytuły do zgarnięcia, bez spiny.

@patryk: Niestety, tu już staje się regułą, że nie da się rozegrać dwóch wielkich sezonów. Ludzie nie są robotami żeby rozegrać tyle meczy,, do dodając problemy kadrowe w ciągu sezonu i wyszło to co wyszło. Człowiek nie wielbłąd też musi odpocząć. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Walczymy jeszcze o dwa tytuły i musimy wspierać Naszą drużynę!