Enrique: Myślenie, że liga jest już wygrana, byłoby wielkim błędem

Julia Cicha

27 lutego 2016, 14:31

40 komentarzy

Luis Enrique wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem z Sevillą. Opowiadał o przeciwniku, oceniał szanse na wygranie ligi oraz wypowiedział się na temat przedłużenia kontraktu przez Neymara i Busquetsa.

Jutro zmierzycie się z ostatnią drużyną, która z wami wygrała. Jak podchodzicie do meczu z Sevillą?
Przygotowujemy się jak do każdego meczu z ekipami z górnej części tabeli. Pierwszym słowem, które przychodzi mi do głowy, jest "wymagający". Sevilla bardzo się poprawiła od czasu pierwszej rundy spotkań, kiedy to była w gorszej pozycji. Teraz znajduje się wysoko. Gra dobrze w Europie, to drużyna, którą znamy. Ma dobrego trenera i jest dla nas wymagającym przeciwnikiem. To bardzo trudny rywal.

Chciałbyś remisu między Realem i Atlético, biorąc pod uwagę, że to najlepszy wynik dla Barçy?
Nie mam preferencji odnośnie konkretnego wyniku, niech wygra lepsza drużyna, ta, która bardziej na to zasłuży.

Czy przewaga, którą macie, i sytuacje z poprzednich lat wpływają jakoś na wasze przygotowanie? Trenujecie tak samo jak wcześniej?
Tak samo. Myślimy o bliskich celach, takich jak mecz z Sevillą. Myślenie, że z powodu niewielkiej przewagi wygrasz ligę przed czasem, byłoby wielkim błędem. Od momentu, kiedy wprowadzono system, w którym za zwycięstwo dostaje się trzy punkty, każda porażka stawia cię w niebezpiecznej sytuacji. Chcemy wygrać z Sevillą, pamiętając, że to jedna z dwóch drużyn, które wygrały z nami w tym sezonie w lidze.

Jeśli jednak w derbach Madrytu padnie remis, nie będzie was kusiło myślenie o sobie jako o mistrzu Hiszpanii?
Profesjonaliści nie mogą uważać się za mistrzów zanim matematycznie nimi nie zostaną. Na pewno przed końcem sezonu każda z trzech drużyn z ligowego podium jeszcze przegra. Interesuje mnie, by rywale przegrywali więcej od nas, i wiem, że reszta trenerów myśli tak samo. Inne myślenie byłoby wielkim błędem, którego nie popełnimy.

Chciałbym zapytać o Rafinhę, który zaczął już trochę trenować z kolegami. Obserwując jego powrót do zdrowia, czy jest szansa, że zagra w jakimś spotkaniu przed końcem sezonu?
Mówimy o sprawie, na temat której muszą wypowiedzieć się lekarze. Piłkarz ma się bardzo dobrze, spełnia wszystkie wymagania. Być może będzie mógł grać i pomóc nam pod koniec sezonu, ale o tym zdecydują lekarze.

Po porażkach 1:4 z Celtą i 1:2 z Sevillą pojawiła się krytyka, ale od tego czasu udało wam się rozegrać całą rundę bez porażki. Ustanowiliście rekord - w 33 spotkaniach odnieśliście 27 zwycięstw i zanotowaliście 6 remisów. Czy od meczu na Sánchez Pizjuán drużyna tak bardzo się zmieniła?
Nie, nic się nie zmieniło. Zimą nie było transferów, więc jesteśmy tacy sami. Uważam, że na Sánchez Pizjuán byliśmy lepsi od rywala, mimo że wynik mówi co innego. Taki jest futbol. W późniejszych spotkaniach zdarzało się, że byliśmy gorsi od przeciwnika, a nie przegraliśmy. W kwestiach piłkarskich nic się nie zmieniło. Postępujemy według planu, jesteśmy w świetnej formie, co potwierdzają rezultaty, ale to normalne w sezonie.

Macie przewagę 8 i 9 punktów, masz rację, że wszystkim jeszcze przytrafią się porażki. Jaka musiałaby być przewaga, żebyś uznał ligę za wygraną i skupił się bardziej na Lidze Mistrzów?
To mój problem, nie innych, ale dla mnie przewaga nigdy nie jest dość duża. Zawsze trzeba myśleć o tym, co przed nami. Dotarliśmy do miejsca, w którym jesteśmy, zdobyliśmy tytuły, bo gramy co trzy dni na najwyższym poziomie. Zasługujemy na to, staramy się utrzymać poziom, poprawiać się i to nas cieszy. Nie ma żadnego znaczenia liczba punktów, które mamy. Nawet więcej - myślę, że jutrzejsze trzy punkty będą kluczowe do zdobycia mistrzostwa. Jeśli podchodzisz z takim myśleniem do każdego spotkania, jest łatwiej. Jeśli przegrasz, to dlatego, że rywal był lepszy.

Czy fakt, że Sevilla grała w czwartek, choć wystawiła wielu zmienników, może lekko faworyzować Barcelonę?
W trakcie sezonu przytrafia się to wszystkim. Raz gramy, mając jeden dzień więcej odpoczynku niż rywale, raz jeden mniej. Być może należałoby to jakoś wyrównać, stworzyć mniej wymagający kalendarz, ale to trudne. Trzeba pogodzić wszystkie rozgrywki, reprezentacje. Tak to już jest i musimy to zaakceptować.

Mógłbyś przeanalizować rolę Emery'ego w Sevilli? Jak wpłynął na tę drużynę?
Nigdy nie widziałem, jak on pracuje. Wszystko, co mogę powiedzieć, jest na podstawie analizy spotkań, rozgrywanych przez jego drużynę. Jest znanym szkoleniowcem na poziomie europejskim, zdobywał tytuły, jest pracowity, metodyczny - takie rzeczy się docenia. Ma jasną ideę ofensywną i defensywną, prezentuje dobrą strategię w pozyskiwaniu piłkarzy. Nie widziałem tego jednak z bliska, nie wiem, co mówi swoim piłkarzom, mogę tylko zgadywać na podstawie analiz. Jednak z pewnością jest dobrym trenerem.

Nie znając szczegółów, jak oceniasz grę Leicester w tym sezonie i ich szanse na wygranie Premier League?
Są świetną niespodzianką dla futbolu. W tym sezonie różnice między zespołami, które zazwyczaj walczą o mistrzostwo, a niespodziankami, takimi jak Leicester czy Tottenham, są mniejsze. Według mnie to dobre dla piłki nożnej. Zobaczymy, czy będą w stanie znieść presję konieczności wygrywania w kluczowych momentach. Kwestia mistrzostwa jest bardzo otwarta, we Włoszech również.

Mówi się, że piłkarze są w najlepszej formie między 26. a 29. rokiem życia. Neymar przedłuży kontrakt z Barçą do 2021 roku i wtedy będzie właśnie w takim wieku. Co to oznacza dla klubu?
To zależy od piłkarza. Jeden jest w życiowej formie w wieku 20 lat, inny 19, 26 czy 33, tak jak Aduriz. W kwestii Neymara nie mam wątpliwości, że będzie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie tam, gdzie będzie grał. Mamy nadzieję, że będzie to w Barcelonie.

Mówiłeś, że zrelaksowanie się w lidze byłoby błędem. Czy sposób, w jaki gracie w lidze, może wpłynąć na Ligę Mistrzów?
To tak nie działa - jeśli mam cztery punkty przewagi, staram się grać w taki sposób, jeśli sześć - w inny... Rozgrywki nie pozwalają na coś takiego. Trzeba rywalizować na maksymalnym poziomie do momentu aż matematycznie zapewnimy sobie mistrzostwo. Nie będziemy zmieniać tego, co robimy, bo to przynosi nam rezultaty. Musimy zdobyć trzy punkty z Sevillą, rywalem, który z nami wygrywał, z którym zmierzymy się w finale Pucharu Króla. Trzeba dać z siebie wszystko i, jeśli uda się wygrać, zaczniemy myśleć o kolejnym przeciwniku. Nie ma dwóch taktyk, tylko jedna, która polega na wygrywaniu we wszystkich rozgrywkach.

Jutro żeńska drużyna Barçy zmierzy się z Athletikiem Bilbao i będzie miała szansę na zdobycie piątego tytułu ligowego z rzędu. To moment, w którym kibice powinni ją wspierać, prawda?
Tak, Athletic jest aktualnym liderem, to będzie ciekawe spotkanie. Rywale stracili najmniej bramek, a Barça strzeliła najwięcej. Każdy fan piłki nożnej powinien to obejrzeć i cieszyć się grą.

Czy zaskoczyły cię słowa Filipe Luisa, który po meczu Ligi Mistrzów przyznał, że Atlético pożegnało się już z ligą? Myślisz, że naprawdę w to wierzy czy raczej jest to strategia mająca na celu zmniejszenie presji?
Nie słyszałem tego ani nie czytałem. To niczego nie zmienia.

Uważasz, że Barça powinna przyspieszyć kwestię przedłużenia kontraktu przez Busquetsa, zanim przyjdą oferty z innych klubów?
Nie mam w zwyczaju upubliczniać takich rzeczy, to prywatne sprawy klubu. Nie ma wątpliwości, że Busquets jest wyjątkowym piłkarzem, które chce być w Barcelonie przez całą swoją karierę.

Bravo przyznał, że nie podoba mu się, że nie gra w Lidze Mistrzów. Również ter Stegen chciałby grać w lidze. Czy uważasz, że ta sytuacja jest rozwiązywalna?
Rozwiązywalna, ekologiczna, organiczna, wybieraj. Wszyscy chcieliby grać zawsze, rozumiem to. Ja chciałbym wystawiać w pierwszym składzie 25 piłkarzy, a nie 11. Jednak mogę tylko 11, siedmiu sadzam na ławce, pięciu nie dostaje powołania. Rozumiemy się, a idealna sytuacja dla wszystkich nie istnieje.

Czy tę ligę może przegrać tylko Barcelona?
To liga jak wszystkie poprzednie. Będzie jeden mistrz, tylko jeden.

Nie wiem, czy słyszałeś, ale Arsène Wenger skarżył się na postawę piłkarzy Barçy. Mówił, że przesadzają, kiedy są faulowani, i teatralizują. Chciałbyś to jakoś skomentować?
Wypowiadam się jedynie na temat piłki nożnej.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Czytaliście co powiedział Ronaldo po przegranych derbach ? Śmiech na sali ;)
konto usunięte

To czy Real nam nie grozi, to zobaczymy jutro. Wpierw trzeba pokonać Seville i im odskoczyć, a z nimi zazwyczaj gramy średnio.

Czyli jestem w błędzie bo ja już dziś świetuje :) VeB

Luis przestań byc takim poprawnym. Liga jest już wygrana
chyba ze sami sobie zrobimy z tym problem. Ale nie sądze

Krótko i na temat. Oby tak dalej Lucho

Teraz pisać, kto chciał, a nie obstawił dziś atletico ;D

Choć nikt tego głośno nie powie, to wszyscy wiemy że Liga jest już w kieszeni, wystarczy utrzymywać formę i robić swoje. Nawet jak my się potkniemy to i tak Atletico i Real również (nie raz) zaliczą straty punktowe...

No nieźle. Real odpada ale mamy jeszcze Atletico i ja bym ich nie lekceważył. Trudne miesiące przed nami.

Real już nam nie grozi, zgoda. Jednak Atletico może jeszcze powalczyć. Traci do Barcy 7 punktów i mogą dać radę to nadrobić, chociaż przy takiej grze Barcy będzie im trudno. Walka o pierwsze miejsce nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Atletico i Barca będą walczyć do końca ale Barcelona jest w lepszej sytuacji i to im będzie łatwiej wygrać ligę.

Enrique jak zwykle wyważone odpowiedzi i chłodna głowa...prawda jest taka że nie ma się co oglądać na rywali tylko trzeba robić swoje.

Bo jest wygrana , Enrique już nie rżnij głupa ;)
konto usunięte

AM bylo imponujace dzis. Mieli jasny plan a wykonanie bylo swietne... Poza kryciem, presji mieli tez boiskowa inteligencje. Brawa sie naleza.
Real ma jakosc ale nie ma zespolu... Widac ze Zidane potrzebuje jeszcze czas i lato, ale czy dostanie tyle? CR mial 2 sety dzis i znowu zawiodl.

Mam nadzieje ze Simeone zostanie z AM jak najdluzej. Potrzebujemy nowej sily.
Komentarz usunięty

Obyśmy dalej grali tak jak gramy,to ugramy :))
PS;dobre derby :)

Z punktu widzenia Barcy wygrana Atletico jest chyba najgorszym wynikiem - przewaga nad drugą drużyną nie zwiększa się. W dodatku my mamy jeszcze mecze choćby z Realem czy Sevillą jutro. Ale i tak się cieszę z wyniku na SB :P
Real jest zbyt cienki, żeby wsadzić tego jednego gola.
Jak mnie ten Mirosławski w...a to szok, gość jest tak stronniczy, że nawet się z tym nie kryje.
A Danilo widać pobiera nauki od Penaldo... Nieskutecznie :D Mistrz jest tylko jeden

Optymalnym rezultatem dla nas byłby remis w Madrycie, bo Atletico w tym momencie jest grozniejszym rywalem od plejady gwiazd z Realu.
Ronaldo drewno jak zwykle xd
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Co w tej akcji robił Kroos? Do przodu kot, ale walczyć się nie chce.
robi sie pieknie w madrycie:)

Na chwilę obecną w Madrycie mamy 12 poniżej zera, zima wróciła i to sroga!
Jutro tylko wygrana! :)
chyba się cieszymy ?
ATLETICO 1:0 REAL!
Atletico golllllll

W wypowiedziach Enrique podoba mi się to, że jego odpowiedzi są bardzo trafne i wyważone oraz nigdy publicznie nie wypowiada się na tematy związane z trudnościami w obozie rywali oraz nie daje się wciągnąć w gierki dziennikarzy. Koncentruje się tylko i wyłącznie na sytuacji w Barcelonie.

Przy remisie liga wygrana na 99% i taka prawda :)
Narazie derby Madrytu dla Barcy!!!!

Lucho kolejny raz świetnie "prowadzi" konferencje.. :)
konto usunięte

Lepiej wygrać pięć meczy po 1:0 niż jeden mecz 5:0 :-) Ot filozofia Jose :-) Real wygrywał efektownie ale efektywności w lidze nie ma

Remis w Derbach Madrytu i nasze zwycięstwo z Sevilla pozbawi już złudzeń nawet największych optymistów naszych rywali bo dla kibiców barcy już chyba wszystko jasne jest :)
Potrzebuje transmisje jak najsłabszej jakości. 180 na rojadirecta nie działa.

Uważam, że Atletico i Real mogą walczyć już jedynie o 2 miejsce.
Choć jak mówi Lucho, nic nie jest przesądzone.

Licze na remis w derbach i jutrzejsze zwyciestwo. Wtedy liga bedzie juz o wlos, choc ze swietowaniem jak zawsze trzeba poczekac do konca:)

Myśle że drużyna z Madrytu powalczy dzisiaj o zwycięstwo w tych derbach

Chciałbym by został naszym Fergusonem.Chciałem żeby Pep nim został ale wyszło jak wyszło.Tu musi być inaczej.
Ba z perspektywy czasu cieszę się,że Pep nie został.Wydaje mi się,że mimo jego wielkich osiągnięć jest to trener jednowymiarowy. Lucho ma więcej wariantów gry.

"W późniejszych spotkaniach zdarzało się, że byliśmy gorsi od przeciwnika, a nie przegraliśmy." Te słowa chyba mówią wszystko jak wygląda drużyna. Ostatni mecz z Las Palmas to pokazał. Dla mnie nie liczy się to, że gromisz rywala z 6-0 skoro dwa mecze później przegrywasz :)

Oby tylko ten moment od którego Barca grała z Sevilla i do teraz jest niepokonana, nie wpłynęło jutro negatywnie na wynik.

W związku z gorącymi derbami Madrytu przypominamy o zakazie publikowania komentarzy niezgodnych z tematem artykułu. W celu dyskutowania o pojedynku w stolicy Hiszpanii zapraszamy na La Ramblę. Wszystkie komentarze nie na temat będą usuwane, a ich autorzy nagradzani tygodniowymi banami.
Bedzie mozna gdzies obejrzec derby madrytu w nc+ oprocz Eleven ? Pomozcie , chce zobaczyc jak dostaje real w dupeczke :D hehe

Lucho mógłby książkę napisać. Zgadzam się z prawie każdym jego zdaniem. Na pewno czytałoby się z wielką przyjemnością.

Arsène Wenger skarżył się na postawę piłkarzy Barçy.
Skisłem :)
konto usunięte

Dokładnie do końca ligi jeszcze dużo czasu.