Ojciec Neymara: Niech ludzie będą spokojni, Neymar jest szczęśliwy

Ola

26 lutego 2016, 14:45

Ara

14 komentarzy

W wywiadzie dla katalońskiego dziennika Ara Neymar Da Silva, ojciec napastnika Barçy, podsumował tysiąc dni swojego syna w katalońskim klubie. Nie zabrakło pytań o jego przyszłość oraz problemy, z jakimi musiał się mierzyć po transferze do Dumy Katalonii.

Tysiąc dni Neymara w Barcelonie. Wszystko poszło tak, jak zakładaliście trzy lata temu?

Tak, wszystko to, co Neymar zdobył, wszystko, co osiągnął, to spełnienie marzeń mojego syna. To klub, w którym chciał grać od dziecka, i jest to dla niego pozytywne doświadczenie. Wiele się nauczyliśmy w Barcelonie, każdego dnia, że sukcesy przychodzą po wygraniu bitew. Nigdy nie będziemy mieć tu spokojnego życia, ale jesteśmy zadowoleni.

Nie każdy sądził, że się uda. Mówiono o dwóch kogutach w jednym kurniku. Teraz są trzy.

W kurniku powinny być koguty, prawda? Ludzie mogą mówić, co chcą, nie przeszkadza mi to. Taki jest futbol. Być może to, co dzieje się tutaj, nie miało nigdy miejsca w historii futbolu, ale na szczęście dla Barçy te trzy koguty są zadowolone i tridente daje dużo radości kibicom tutaj, ale też na całym świecie. Nie tylko przez to, jak grają, jak się szukają na boisku, ale też ze względu na ich relacje poza boiskiem, jak razem pracują – zawsze z radością.

Z tego, co pan mówi, wnioskuję, że jest pan z tych, którzy uważają, że dobre relacje poza boiskiem są korzystne dla zespołu.

Tak! Jeśli pracujesz w dobrej atmosferze, z przyjaciółmi, tworzysz rodzinę tak jak oni, którzy są bardzo zjednoczeni, i ciężko jest to zniszczyć, to ma odbicie w grze zespołu. Barça jest przykładem kolektywu, ale ma też indywidualności, które mogą być ważne w pewnych momentach.

Pokazali to w meczu z Arsenalem przy pierwszej bramce.

Niesamowite. Potrzebowali tylko jednej piłki, aby rozstrzygąć mecz, a kiedy przydarzyła się okazja, to ją wykorzystali.

To zdjęcie za panem, cała trójka w objęciach podczas meczu, mówi wiele. Naprawdę się przyjaźnią.

(śmiech) Gdyby był to zabieg marketingowy, miałbym z tego pieniądze, ale nie mam firmy, która pracuje z całą trójką. Jako ojciec jestem dumny z tego, że Neymar trafił do takiego klubu jak Barça i został przyjęty przez jego największą gwiazdę i całą grupę. Później przyszedł Suárez i został przyjęty tak samo…

Neymar stał się mężczyzną w Barcelonie?

Jego marzeniem było grać w Barcelonie. Nie poszedłby do żadnej innej drużyny w Europie, gdyby najpierw nie zagrał tutaj. Po pierwsze, dlatego, że tutaj gra jego idol Messi. Po drugie, ponieważ chciał zagrać z tym pokoleniem piłkarzy. Po trzecie, ponieważ podoba mu się styl tego zespołu. Bardzo trudno jest robić to, co robi Barça, zawsze jej futbol mierzy się z siłą, talent z determinacją. Wszyscy piłkarze tej kadry mają talent, mówi się zawsze o tridente, ale patrzysz dalej i widzisz Iniestę, Busquetsa, Rakiticia, dalej Piqué i Mascherano… Stworzono kadrę o spektakularnej jakości. Wszyscy są utalentowani. Dla nas to sukces, że jesteśmy tutaj.

Pański syn zdobędzie Złotą Piłkę w erze Messiego? Mówię tak ze względu na wielki szacunek, jaki do niego ma, zawsze mówi, że Argentyńczyk jest numerem jeden.

Szacunek jest wzajemny, tym, czym Neymar darzy Messiego i Suáreza, oni darzą jego. Świat futbolu pokaże, w którym momencie Neymar, Messi czy Suárez wygrają Złotą Piłkę. Ney wie, że nadejdzie jego pora, póki co nie dąży do tego. Wolę, żeby w tym roku wygrał Ligę Mistrzów, która jest marzeniem. Jasne, że tytuły indywidualne są ważne, ale na pierwszym miejscu zawsze są te zespołowe.

Dunga przyjedzie do Barcelony, aby zadecydować, czy Neymar zagra na Copa América i Igrzyskach Olimpijskich tego lata.

Dowiedziałem się tego z prasy. Na tę chwilę nic formalnie do nas nie dotarło. Nie mamy żadnego problemu. Kiedy przyjedzie, porozmawia z nim o przyszłości reprezentacji, ale trzeba wiedzieć jedno: Neymar chce grać w każdym meczu.

Jest ich wiele…

Ale są tacy zawodnicy, którzy cieszą się, przebywając na boisku, niezależnie, czy naprzeciwko jest zespół z niższej ligi, czy jakaś reprezentacja. Uwielbiają grać.

Pan jest Brazylijczykiem… Cztery Ligi Mistrzów czy mistrzostwo świata dla pana syna?

(śmiech) Liga Mistrzów to jedne z najważniejszych rozgrywek na świecie, od lat dążyliśmy do tego, by zdobyć taki tytuł, ale dla nas, Brazylijczyków, mistrzostwo świata jest najważniejsze. To marzenie Neymara.

Zostanie w Barcelonie na wiele lat?

Mamy nadzieję, że tak. Ma jeszcze dwa lata kontraktu. Przez ten czas ludzie mogą być spokojni.

Dwa lata nie zapewnią ludziom spokoju. Przedłuży kontrakt?

Niedługo będziemy rozmawiać.

Nie zaczęliście jeszcze? Nie ma umowy wstępnej?

Nie. Spędziliśmy tyle czasu, broniąc się przed oskarżeniami, że wydawało się, iż jest za wcześnie na rozmowy o nowej umowie. Spokojnie podchodzimy do wszystkiego, co robimy w Barcelonie, i myślę, że klub też jest spokojny. W maju porozmawiamy z Bartomeu i wyznaczymy drogę, by Neymar i Barça mogli iść po niej wspólnie. Teraz ludzie muszą zachować spokój, otrzymujemy ataki z kadej strony, musimy dobrze się bronić, wszystko wyjaśnić, aby pozwolono nam pracować, a Neymar mógł być jeszcze szczęśliwszy.

Najgorszym doświadczeniem było patrzeć, jak zeznaje w Audiencia Nacional?

Nie ma tutaj żadnego oskarżenia przeciwko nam. Ani przeciwko Neymarowi, ani przeciwko moim firmom. Jest jednak pewne oskarżenie ze strony brazylijskiej firmy, które kończy się tutaj, w Madrycie. Najpierw się nie zgodzono, a później przeniesiono sprawę do Madrytu. Trwa dochodzenie i mam nadzieję, że zakończy się szybko, bo oskarżenie jest bezpodstawne. Nie daje mi to spokoju, że akceptuje się tak bezprawne oskarżenia.

W tym przypadku w grę wchodzi polityka?

Nie wiem. Ludzie nie mają na to jasnej odpowiedzi. Oczekują, że to się zakończy. Jak to możliwe, że transfer zaakceptowany przez FIFA, która wszystko zaaprobowała, teraz stał się nielegalny? Jeśli tak jest, to oskarżana jest też FIFA. W Brazylii nie zaakceptowano oskarżenia DIS, a w Madrycie tak…

Nie popełniono żadnego błędu przy transferze? Zrobiłby pan wszystko tak samo?

Transfer był całkowicie legalny.

Który dzień był najlepszy spośród tego tysiąca?

Dzień finału Ligi Mistrzów. To bardzo piękna historia: chłopak, który marzył o grze w tym klubie, który go kocha, który marzył o zdobyciu Ligi Mistrzów w jego barwach, został nagrodzony bramką w finale. Jeśli kilka lat temu wyobrażalibyśmy sobie taką historię, w naszych marzeniach nie byłaby ona tak piękna, tak idealna, ale to było prawdziwe, zdarzyło się, to jeden z najlepszych momentów w karierze Neymara… Spośród tego tysiąca dni Liga Mistrzów była czymś, co będziemy pamiętać przez długi czas.

190 milionów euro od United. To jedyna oferta, jaką mieliście?

Barça otrzymała tę ofertę za Neymara latem i ją odrzuciła. Te propozycje teraz wracają, a klub jest gotów je odrzucać, ale Barcelona otrzymuje oferty nie tylko za Neymara, również za Messiego czy Suáreza…

Ale Neymar ma 24 lata. Kluby mogą brać to pod uwagę.

Jest bardzo młody, to prawda, to jest jego przewaga, ale jest szczęśliwy w Barcelonie. Niech ludzie będą spokojni.

Real o niego pytał?

Real Madryt się z nami nie kontaktował. Klub mówi, że z nimi również nie. To spekulacje, które są na porządku dziennym odkąd Neymar skończył 16 lat. Teraz mamy więcej doświadczenia i trzeba poczekać do maja czy czerwca, mamy czas na rozmowy. Poza tym Barça ma problemy finanseowe i musimy zrozumieć sytuację, w jakiej obecnie znajduje się klub.

Neymar prowokuje podczas gry?

Kibic, oglądając go, widzi spektakl, talent. Każdy zawodnik ma swój styl, ale fani futbolu chcą oglądać takich piłkarzy jak Messi, Cristiano, Suárez, Iniesta, Busquets… Oni powinni być chronieni, a nie karani. Przerabialiśmy to z Zidane'em, Maradoną… Gramy w piłkę nożną czy futbol amerykański? To jest inny typ widowiska, inny sport. Ci zawodnicy są inni, są inspiracją dla pozostałych piłkarzy. Potrzebny jest taki Messi, Neymar czy Cristiano, by inspirowali i by ten sport wciąż pasjonował cały świat…

Jak pan sobie wyobraża kolejne tysiąc dni?

Moim wielkim wyzwaniem jest zapewnić Neymarowi spokój, by myślał tylko o cieszeniu się futbolem, by był szczęśliwy, a teraz jest bardzo szczęśliwy w Barcelonie. To był zawsze mój cel, od pierwszego dnia, jako ojca i reprezentanta. Zaoferować mu jak najlepsze zarządzanie, zawodowe i osobiste. Ma jeszcze dwa lata umowy, czas ugasić te pożary, skończyć z historiami jego transferu, niech wszystko się wyjaśni, aby mógł żyć w spokoju i dalej pracować.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Neymar to mój idol

Jakoś mu nie ufam w to co mówi a szczególnie o tym spokoju że Ney zostanie.

Przez te niebotyczne podatki w Hiszpanii, Neymar pewnie prędzej czy później odejdzie z Barcelony. Chciałbym się mylić...

Nie wiem dlaczego, ale on mi strasznie przypomina sposobem postępowania ojca Leo.

najbardziej myśli sie o tych problemach finansowych, ciekawe na ile to jest prawdą??

O ku chce takie zdjęcie

On ma takie zdjęcie u siebie w biurze? :D

Myślę, że można być spokojnym w kwestii pozostania Neymar'a w Barcelonie, to jest raczej oczywiste. Gdzie indziej będzie osiągał większe sukcesy ? Do tego znalazł tutaj świetnych przyjaciół. Ja nie widzę absolutnie żadnej szansy na to aby Ney opuścił Barcelonę, to jest raczej niemożliwe.
Swoją drogą jestem ciekaw skąd United wzięło 190 mln na jego transfer... Rozumiem, że mają ogromne dochody, ale aż takie ?