Oceny za pierwsze starcie z Athletic Club w Pucharze Króla

Ściah

22 stycznia 2016, 10:35

76 komentarzy

Athletic Club

ATH

Herb Athletic Club

1:2

Herb Athletic Club

FC Barcelona

FCB

  • Aritz Aduriz 89'
  • 18' Munir El Haddadi 
  • 24' Neymar Jr 

Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.

Oceniający: Szumi, Ściah

Drodzy Czytelnicy! W związku z brakiem dostępności na portalach statystycznych oficjalnych statystyk z tego meczu, dzisiejsze oceny są ich pozbawione. Mamy jednocześnie nadzieję, że bardziej szczegółowe opisy zrekompensują Wam brak "cyferek". Za utrudnienia przepraszamy.

  • Gol
  • Asysta
  • Gol sam.
  • Ocena redakcji
  • Ocena czytelników

Marc-André ter Stegen

90

  • 8
  • 8

Zaskakująco chimeryczny w grze nogami. Choć słynie z niebywałej precyzji swoich podań i wyrzutów, co zresztą pokazał również w tym meczu (40., 51. oraz 82. minuta), to miał też kilka kiepskich wybić na aut, a także wprost do rywala (40., 72. oraz 77. minuta). Dodatkowo jego jedno wyjście na przedpole w 17. minucie nie nosiło w sobie znamion tak dużej pewności siebie, jak choćby to z 89. minuty. Ogólnie w tych aspektach mieliśmy do czynienia z dyspozycją sinusoidalną Niemca. Na szczęście na linii zaprezentował się wyśmienicie. Zaliczył kilka dobrych parad (31., 82. oraz 90 minuta), jednak absolutnie kapitalne było instynktowne przeniesienie nad poprzeczkę strzału Sabina po rzucie rożnym z 81. minuty - wielka klasa podobna do tej z meczu w Leverkusen. Przy straconym golu zupełnie bez szans. Bardzo dobrze z plusem.

Dani Alves

90

  • 4
  • 5

Piłkarz walczący. Stoczył wiele pojedynków z Baskami na swojej prawej stronie i ogólnie wychodził z nich obronną ręką. Należy mu się zwłaszcza pochwała za interwencje z 7., 47. oraz 81. minuty. Niestety, kiedy miał podejmować decyzje w wyprowadzaniu piłki, to widzieliśmy zupełnie innego gracza - niepewnego (40. minuta), niedokładnego (63. minuta) i niestety raz zupełnie bezmyślnego (89. minuta). To właśnie ta sytuacja, kiedy podał piłkę wprost pod nogi San Jose obniża mu znacząco notę końcową. Składową jest również mocno przeciętna gra Brazylijczyka w ofensywie. Nie wspomagał wystarczająco partnerów, ograniczając się jedynie do nieudanego uderzenia z dystansu. Najsłabsze ogniwo w zespole.

Zawodnik meczu wg Czytelników FCBarca.com

Gerard Piqué

90

  • 9
  • 8

Ostoja. Utrzymał koncentrację przez całe spotkanie, popełniając tylko jeden poważniejszy błąd w 47. minucie, kiedy to kiepsko się ustawił i nie zdołał przeciąć dogrania do Susaety. Poza tym kapitalny w swojej pewności zagrań. Odnotowaliśmy aż sześć wzorowych interwencji Gerarda (24., 28., 37., 45., 65. oraz 83. minuta), co w przypadku obrońców Barcelony nie zdarza się często. Wspaniale współpracował z Mascherano. W wyprowadzaniu piłki pokazał dużą odpowiedzialność i precyzję. Kiedy było trzeba spokojnie rozgrywał krótkimi podaniami, ale nie bał się również przerzutów. Najlepsze było jednak to, że jego pełna koncentracja pozwalała mu podejmować odpowiednie decyzje i nie bać się choćby wybicia piłki w trybuny, kiedy tylko sytuacja tego wymagała. Gdyby tylko grał tak za każdym razem... Wspólnie z Busquetsem na równi oceniamy jego wkład w zwycięstwo i dzielimy tytuły po równo.

Javier Mascherano

90

  • 9
  • 7

W pełni dostosował się do poziomu Pique. To niesamowite jak w przypadku solidnej dyspozycji całego bloku defensywnego, potrafią się uwidocznić jego zalety (ustawianie się, czytanie gry, bezkompromisowość i przywódcza dominacja). Był trochę mniej zaangażowany od Gerarda w bezpośrednie interwencje, ale jemu też wyliczyliśmy pięć ważnych zagrań (26., 30., 47., 75. oraz 83. minuta). Zwłaszcza szybki odbiór i błyskawiczne dogranie do Busquetsa, który wypuścił w bój Munira mogło zrobić wrażenie. Minus za bardzo niepoprawne ustawienie się w 64. minucie, co Argentyńczykowi zdarza się bardzo rzadko - tym razem zaspał i tylko pozytywna dla Barcelony interpretacja słabego tego wieczoru arbitra liniowego uchroniła ter Stegena przed sytuacją sam na sam. O "wycięcie" Aduriza i żółtą kartkę trudno mieć pretensje - ważne, że zawodnik nie przeszedł, zgodnie z podstawową zasadą obrońcy. W wyprowadzeniu piłki Jefecito utrzymał bardzo dobry poziom. Brawo.

Sergi Roberto

74

  • 7
  • 6

Ten chłopak to fenomen. Oczywiście od razu było widać, że lewa strona zupełnie mu nie leży, jednak miał w sobie na tyle odpowiedzialności, dyscypliny taktycznej i inteligencji boiskowej, że zminimalizował możliwość popełnienia przez siebie błędów. Pomimo tego, że grał bardzo zachowawczo w ofensywie i bardzo rzadko można było go znaleźć pod polem karnym Herrerina (przez co nota nie może być zbyt wysoka), to nawet wtedy potrafił błysnąć dobrym podaniem na za linię obrony do Neymara w 32. minucie. W defensywie bardzo solidny. Dobre interwencje w 7., 23. oraz 52. minucie tylko to potwierdzają.

Zawodnik meczu wg Redakcji FCBarca.com

Sergio Busquets

90

  • 9
  • 7

Rozpoczął trochę nerwowo i wydawał się być zaskoczony dominacją Basków w środku pola. W 23. minucie nie wyszło mu nawet podanie sztuczką techniczną z przełożeniem, co jest jego zagraniem firmowym. Na szczęście kilka minut później wszystko w grze Sergio zaskoczyło i mogliśmy oglądać kolejny koncert z maestro w roli głównej. Razem z Pique i Mascherano stanowił kapitalny mur w środku pola, którego piłkarze z Bilbao w żaden sposób nie potrafili naruszyć. Z pomocą musiał im przyjść dopiero Alves. Nasz wychowanek zanotował, podobnie jak wspomniana dwójka stoperów, wiele udanych interwencji w defensywie (34., 41., 62., 73., 77. oraz 93. minuta). Co jednak wyróżnia go najbardziej, to połączenie jakości w obronie z kreatywnością. To właśnie on w 47. minucie podał idealnie do Munira, którego obowiązkiem było pozytywne wykończenie akcji - to zagranie powinno stać się asystą. W takich meczach w pełni uwidacznia się klasa Sergio. Skoro kibice wybrali Pique jako swojego Zawodnika Meczu, to my wybieramy Sergio, tak żeby obaj byli docenieni.

Ivan Rakitić

90

  • Asysta
  • 7
  • 7

Ostatnie trzy mecze Ivan rozegrał na ocenę minimum bardzo dobrą. Teraz było gorzej, ale tylko trochę. Owszem, nie można mu odmówić klasycznej dla niego dyscypliny w środku pola i asekuracji partnerów, jednak konkretów nie było w tym meczu zbyt wiele (jedynie przechwyty w 41. oraz 69. minucie). Na plus na pewno świetna asysta przy golu Munira - dogranie wymierzone na centymetry. Poza tym warto zaznaczyć podanie krzyżowe do Neymara z pierwszej połowy, po którym sędzia niesłusznie odgwizdał spalonego - nie ma ono wpływu na ocenę, ale uwypukla kreatywność Chorwata. Ocena Rakiticia nie może być zbyt wysoka ze względu na jego kiepskie zachowania w przynajmniej dwóch dobrze zapowiadających się akcjach (49. oraz 68. minuta) - niedokładne lub nieprzemyślanie podania, które Baskowie z łatwością przejęli. Mimo wszystko dobrze z plusem.

Andrés Iniesta

90

  • 7
  • 7

Najlepszy zawodnik przednich formacji, choć akurat w tym meczu poprzeczka nie była najwyżej zawieszona. Andres świadomy swojej odpowiedzialności w tym spotkaniu, przez pełne 90 minut był pod grą, co oczywiście musiało kończyć się niekiedy stratami (34. oraz 44. minuta). Najbardziej boli jednak fatalny kiks z 32. minuty przy próbie oddania strzału po podaniu Neymara. To była idealna sytuacja, po której powinien paść gol - skończyło się, jak się skończyło i obniża to ocenę końcową Iniesty. W ofensywie warto jeszcze odnotować dobre zagrania naszego kapitana - podanie z 37. oraz akcję z 70. minuty. Specjalne wyróżnienie artystyczne za wyjście z opresji sprzed własnego pola karnego - trzech miniętych Basków na dużym ryzyku - najważniejsze, że skutecznie i pięknie zarazem. W defensywie plus za interwencję z 63. minuty.

Munir El Haddadi

80

  • Gol
  • 6
  • 7

Casus spotkania z Espanyolem z delikatnym progresem. Na wstępie jednak warto zaznaczyć, że widać w tym chłopaku pewien potencjał, ale tylko na pozycji typowej "9". Munira trzeba koniecznie pochwalić za sposób wykończenia akcji bramkowej. Nie była to prosta sytuacja, wręcz przeciwnie. Ostro bita piłka, którą nasz wychowanek musiał atakować wślizgiem, to jeden z najtrudniejszych typów wykończeń stosowanych przez snajperów - tym razem z konieczności. Później gra Munira dzieli się na dwa aspekty: umiejetność wychodzenia na pozycje i zachowywanie się w dogodnych sytuacjach. Ten podział widać najlepiej przy okazji sytuacji z 45. oraz 47. minuty. W jednym i drugim przypadku Hiszpan świetnie urwał się obrońcom, jednak później zastosował najgorsze z możliwych rozwiązań, prezentując słabą próbę przelobowania Herrerina i w dość kompromitujący sposób przegrywając pojedynek biegowy z Leukem. Poza tym nie odnotowujemy żadnych większych zasług czy błędów Munira.

Arda Turan

66

  • 7
  • 7

Tym razem jego umiejętność przytrzymania piłki, zastawienia i się i przede wszystkim chłodna głowa, okazały się nieodzowne. W świetnym stylu brał na siebie ciężar gry, w odpowiednich momentach blokując futbolówkę i prowokując faule rywali. Jednocześnie nie zapominał o uruchomieniu swojego arsenału ofensywnego, kiedy to najpierw w 18. minucie wypuścił w bój Rakiticia, skupiając na sobie uwagę aż trzech defensorów ze stoperem Laporte na czele (0:1), a później posyłając idealną długą piłkę do Munira w 45. minucie, którą niestety młody zmarnował. Jedyny minus za niedokładne podanie w grze w trójkącie w 2. minucie, które dało szansę Baskom na wyprowadzenie ataku. Wydaje się być stworzony do trudnych spotkań.

Neymar Jr

90

  • Gol
  • 7
  • 7

W pierwszej połowie bardzo użyteczny. Mając świadomość spoczywającej na nim odpowiedzialności od samego początku wziął na siebie ciężar gry, pokazując dobre akcje (3. minuta), strzały (15. minuta) oraz kluczowe podania. Powinien mieć asystę na koncie, jednak we wspomnianej sytuacji z 32. minuty, po jego świetnym zagraniu Iniesta fatalnie skiksował. Po przerwie prezentował się dużo słabiej i mogliśmy zaobserwować w jego poczynaniach pewnego rodzaju dychotomię. Z jednej strony prowokował Basków niektórymi zagraniami, a z drugiej mając na uwadze możliwość ostrego reważu z ich strony, unikał efektywniejszych prób, które prezentował w pierwszej połowie. Po prostu zniknął z radaru i pojawiał się, kiedy dostawał kuksańca lub przekładał futbolówkę, drocząc się z rywalami. Mimo wszystko brawa za wykorzystanie łańcucha błędów Basków w 25. minucie. Ten gol był prezentem, ale Neymar znajdował się na czas w odpowiednim miejscu. Brawo.

Rezerwowi

Aleix Vidal

24

  • 6
  • 6

Powoli stabilizuje się nam obraz Aleixa w Barcelonie. Jest uniwersalny, szybki i co najważniejsze bardzo przydatny w ofensywie. Baskowie mieli problem z zatrzymaniem jego szarż, czego przykładem może być sytuacja z 67. minuty - świetne odegranie do Munira i próba wyjścia "na klepkę" ostro zatrzymana przez Etxeitę. Z drugiej strony możemy zaobserwować braki naszego letniego nabytku w defensywie. O ile nieźle zachował się w 88. minucie w starciu z Laporte, prowokując jego faul, to już nieupilnowanie Sabina przy pamiętnej główce z 81. minuty po rzucie rożnym nie stawia dyspozycji obronnej Vidala w najlepszym świetle - nota w dół. Powinien sukcesywnie poprawiać się w tym aspekcie.

Adriano Correia

16

  • 5
  • 5

Jego wejście idealnie obrazuje sytuacja z 80. minuty, kiedy to próbując wybić piłkę z dala od pola karnego, uderzył ją nieczysto - futbolówka powędrowała w trybuny na wysokości pola karnego Barcelony. Poza tym nie odnotowaliśmy żadnego wartego odnotowania zagrania Brazylijczyka. Nota wyjściowa.

Sandro Ramirez

10

  • 5
  • 5

Czyżby to był pożegnalny mecz Sandro w barwach Blaugrany? Ciężko cokolwiek napisać o krótkim występie młodego napastnika. Nie brał udziału w zbyt wielu akcjach ze względu na przewagę Athleticu w końcówce meczu, jednak w jednej sytuacji zachował się źle. Chodzi konkretnie o 82. minutę i zmarnowanie doskonałego wyrzutu ter Stegena. Sandro dobrze przyjął piłkę, ale później zbyt optymistycznie wycenił swoje walory szybkościowe, łatwo przegrywając pojedynek z Lekuem. Szkoda, bo Neymar po drugiej stronie był świetnie ustawiony - trzeba było najpierw popatrzeć, ale ta cecha wyróżnia najepszych.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie wiem jak Wy ale ja za każdym razem jak Ter Stegen ma piłkę przy nodze obawiam się że coś wywinie. Niepotrzebnie ją przetrzymuje i czeka do ostatniej chwili. Tylko kwestia czasu kiedy w ważnym meczu, z silnym przeciwnikiem przegnie i stracimy bramkę w kretyński sposób.

@prokofiew: Na pewno tak będzie i obrońcy też to czują. Dlatego, wg mnie, gdy wrócił Bravo defensywa zaczęła grać znacznie lepiej. Kiedy masz za sobą pewnego bramkarza, to grasz na większym luzie, a co za tym idzie - grasz lepiej. Myślę, że MAtS za 4-5 lat będzie absolutnie jednym z najlepszych, bo grę nogami dopracuje do perfekcji, a doświadczenie pozwoli mu na podejmowanie tylko słusznych decyzji. Pytanie czy jest tego świadomy i czy będzie jeszcze grał u nas.

@prokofiew: Bravo też miewa takie sytuacje, ale jakoś nikt tego nie ocenia. Dla mnie Marc wybronił kilka strzałów na niesamowitym poziomie. Mam wrażenie, że cieniem na jego ocenach ciągle kładzie się słabszy początek sezonu.

@prokofiew: i właśnie dzieki niemu mimo wyniki 5;0 nadal nie jesteś spokojny o wynik i przewracają CI sie jelita w żołądku xd

@prokofiew: Nie wiem jak Wy, ale ja tak mam z Alvesem. Co tym razem odp...

@prokofiew: Osobiście kiedy ma piłkę przy nodze, to nie boję się w najmniejszym nawet stopniu - jest tak dobry technicznie, że to czekanie nie jest problemem. Bardziej Niemiec ma moim zdaniem problem z oceną konieczności swoich wyjść na przedpole. Zawsze zdąża, ale czasami te jego wycieczki są zbędne, bo w pobliżu jest obrońca. Robi się wtedy nerwowo, bo bramka jest pusta, a przy piłce jest niepotrzebnie aż dwóch graczy - czuwający obrońca i zbędny Marc. Jeśli to poprawi, to będzie majstrem. Co do przyszłości Niemca, to nie kupuję tych plotek o jego odejściu. Claudio gra świetnie, ale bazuje w dużej mierze na atrybutach fizycznych (gra na linii, gra na przedpolu) - zwinność, szybkość, które z czasem będą słabły. Jest w szczycie swojej formy, ale za rok będzie miał już 34 lata i na pewno jego organizm to odczuje. Poza tym wtedy Marc będzie miał 25 lat i logiczna będzie zamiana ról - ter Stegen będzie grał, a Claudio powoli przejdzie w rolę Pinto. Albo to zaakceptuje, albo się pożegna z klubem. Sprzedaż Niemca tylko po to, żeby pozostawić Chilijczyka, to będzie głupota totalna. No chyba, że jakimś cudem za dwa czy trzy sezony (licząc na to, że Real nie zdecyduje się na transfer) Barcelona wyskoczy po De Geę. To jedyne możliwe usprawiedliwienie transferu ter Stegena.

@prokofiew: ostatnio czytałem o porównaniach Ter Stegena do Bravo i co nie ktorzy mieli racje. Marc grał już z wszystkimi z City z PSG z Bayernem z Juve i dał rade. Claudio tylko na podwórku ligowym Atletico i biali.
Jak dla mnie nie porównuje ich bo graja w innych rozgrywkach.

Czekałem na jakieś newsy w sprawie drabinki i się okazało że od tego sezony wycofana jest drabinka będzie tylko losowanie. Czyli gożej bo czekać nas może regularny maraton. Jestem pewien że teraz dostaniemy kogoś z trojki czyli Atletico Valencia Seviila. jednak poczekajmy na rewanże o naszych się nie boje rewanż z 2 golami strzelonymi na wyjeździe i własny stadion.

Valencia nic nie pokazała szkoda że tak nie grali z Barca :)

@prokofiew: Ja zawsze powtarzałem, nawet jak ter Stegen zawalał, że wolę jego od Bravo na bramce, w końcu po to go kupiliśmy żeby był pierwszym bramkarzem na każdych rozgrywkach, a to, że się boisz jak ma nodze przy piłce to nie rozumiem, wyprowadza piłkę lepiej i spokojniej niż Alves :D

@artur_26: Zgadzam się, Ter Stegen wybronił kilka naprawdę trudnych piłek. Mam tylko wrażenie, gdy ma piłkę przy nodze czeka na tyle długo że czasami traci nad tym kontrolę i stąd te niektóre kiepskie podania.

@ściah: To na pewno będzie świetny bramkarz, już jest. Mam po prostu wrażenie, nie korzysta z okazji by odegrać piłkę nieco wcześniej i w ten sposób sam prowadzi do sytuacji kiedy musi grać dłuższą piłkę i to jeszcze pod presją. Stąd te błędy.
Poza tym może to tylko wrażenie że Bravo jest lepszy bo siłą rzeczy oglądamy go częściej, ma więcej regularnej gry. Gdyby Marc grał w lidze myślę, że spokojnie po miesiącu, dwóch wskoczyłby na poziom Bravo lub wyżej.
konto usunięte

@prokofiew: przypominam Ci że 4-0 z Athletic Bilbao to historia, a Ty nadal żyjesz jego błędami. Jest młody, perspektywiczny i jak wygrywał LM to był super cacy, teraz nie ma na co narzekać to narzekacie na Marca i Mathieu.... Jeśli chodzi o jego gre nogami to nie mam żadnych obaw jak dostaje piłkę.
Jak w ogóle możesz wróżyć mu że popełni błąd z silnym przeciwnikiem, jeśli grał znakomicie w poprzednim sezonie w meczach z MC, Bayernem, Juve, PSG.
Śmiać mi się chce z takich "czarnowidzów" jak Ty Panie Prokofiew.

@kapi892: Z reguły nie odpisuje tego typu komentarze bo uważam takie dyskusje za bezcelowe, tym bardziej staram się lekceważyć bezsensowne napinki w stylu tego co napisałeś na końcu ale...

Nie żyję przeszłością i nie żyję meczem 4-0 z AB tylko komentuje to, co miało miejsce w ostatnim meczu i za co m.in. Ter Stegen ma nieco obniżoną ocenę.

Jeśli ktoś tu mówi o przeszłości, i to dalekiej, to Ty. Bo poza 4-0 (o którym w moim poście nie ma ani słowa )nie wiem po co wspominasz LM, bo MAMY KOLEJNY SEZON. Jeśli w przyszył roku lub za dwa lata zacznie puszczać szmaty to też będziesz przywoływał jego dobrą formę z sezonu 2014/15?

Poza tym, wyżej napisałem, że wierzę, że to będzie świetny bramkarz więc wcale nie życzę mu, żeby popełnił taki błąd. Uważam tylko, że niepotrzebnie prowokuje sytuacje w których popełnia błędy. I tak samo, jak ja, nie jestem w stanie przewidzieć, czy taki błąd popełni, tak samo Ty, nie jesteś w stanie stwierdzić, że tego nie zrobi. Bo w końcu chodzi o wyrażenie opinii.

KONIEC.



« Powrót do wszystkich komentarzy