Halilović jednak nie zagra w Sportingu Gijón

Maciej Fudala

16 sierpnia 2015, 20:00

Mundo Deportivo

75 komentarzy

Jeszcze rano informowaliśmy, że Alen Halilović może zostać wypożyczony na sezon 2015/16 do Sportingu Gijón. Teraz już wiadomo, że operacja ta nie dojdzie do skutku, gdyż zgody na takie rozwiązanie nie wyraził ojciec, a zarazem reprezentant zawodnika.

Jak podał dziennik El Comercio, Sejad Halilović zdecydowanie nie zgodził się na wypożyczenie swojego syna do drużyny, która dopiero co awansowała do Primera División z drugiej ligi. Ojcu piłkarza przede wszystkim zależy, aby Alen znalazł się w kadrze Chorwacji na mistrzostwa Europy w 2016 roku, a do tego potrzebne są dobre występy w silnym europejskim klubie. Dlatego też chce on, aby Barcelona znalazła dla jego syna zespół, który w najbliższym sezonie będzie występować w Lidze Mistrzów lub Lidze Europy.

Kandydatami do wypożyczenia młodego piłkarza Dumy Katalonii w dalszym ciągu pozostają Borussia Dortmund, Stoke City i West Ham.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kurcze, w Barcelonie każdy tata tylko psuje. Tata Alena, tata Messiego, tata Neymara, Tata Martino...

@BlaWierz: Z tym Tata Martino to troche przesadziles ;) trafil na zly czas dla Barcy, gdzie ciagle mial pod gorke. Brak kompletnej kadry a chodzi mu tutaj dokladnie o srodek obrony gdize pozniej dobrze wiemy jak bylo, posypaly sie kontuzje a do tego doszla kontuzja Valdesa po ktorej duzo stracilismy na jakosci ( niekompletna obrona + Pinto) nie bylo dobrym polaczeniem. Bardzo lubie Tate Martino wiec jakies ataki w jego strone strasznie mnie irytuja ;) Tata Martino nic nie popsul... na tamtem okres pelen kontuzji ciekzo bylo zbudowac druzyne ... a z reszta z bata g**na nie ukrecisz :) na moje adekwante do sytuacji kadrowej z tamtego seoznu :)

@BOSSS85: CA tego roku wszystko pokazało jakim słabeuszem jest Tatuś

@BOSSS85: Przed sezonem byłem za pozostaniem Taty. Stopniowo wprowadzał Neymara do drużyny, miał pomysł na Bartrę, wprowadził zdrową rywalizację między Pedro a Alexisem co zaowocowało dobrą formą jednego i drugiego. Poprawił obronę w stosunku do sezonu Tito (to raczej głównie za sprawą życiowej formy Valdesa), chociaż i tak była bardzo słaba. Był o krok od zdobycia dubletu mimo, że duet Neymar-Messi praktycznie nie grał ze sobą z powodu ciągłych urazów. Dodatkowo nie mógł przeprowadzić transferów, ani nie miał okresu przygotowawczego do sezonu. Niestety Tata był za słaby psychicznie i nie wytrzymał presji mediów. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia Pepa i Lucho przed objęciem posady trenera a teraz, żeby wiedzieć, jaka ona jest ogromna. :)

A dlaczego właśnie dopisałem Martino (poza tym, żeby komentarz wyszedł żartobliwy)? Popsuł on zespół który pobił sporo rekordów jesienią i każdy się nas bał. Oczywiście z przymrużeniem oka. ;)
« Powrót do wszystkich komentarzy