Czas na starcie z kolejnym gigantem europejskiego futbolu

Majerr

27 lipca 2015, 19:08

3259 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:2

Herb FC Barcelona

Chelsea FC

CHE

Pojutrze o godzinie 02:00 (strefa czasowa CEST) po raz kolejny część polskich fanów Barçy, zamiast smacznie spać, będzie przed ekranami telewizorów i komputerów śledziła przedsezonowe poczynania podopiecznych Luisa Enrique i trudno będzie się im dziwić, skoro Katalończykom na amerykańskiej ziemi przyjdzie zmierzyć się z londyńską Chelsea prowadzoną przez „ulubieńca nr 1” w stolicy Katalonii José Mourinho.

Do USA ekspedycja FC Barcelony wyruszyła z zamiarem wzięcia udziału w trzech spotkaniach towarzyskich. Pierwsze z nich, z Los Ángeles Galaxy, zakończyło się skromnym zwycięstwem 2:1. Po mniej renomowanym rywalu przyszedł czas na prawdziwego giganta w świecie futbolu (choć nieco mniej groźnego w ostatnim czasie). Barça stanęła naprzeciw Manchesteru United, który okazał się zespołem przede wszystkim skuteczniejszym, dlatego Czerwone Diabły trzykrotnie pokonywały bramkarzy Blaugrany, podczas gdy Katalończycy byli w stanie odpowiedzieć zaledwie jednym trafieniem. Teraz na zakończenie amerykańskiego tournée dowodzona przez Iniestę Barça zmierzy się z kolejnym gigantem światowego futbolu, londyńską Chelsea.

W zasadzie nie ma sensu przypominać ostatnich spotkań pomiędzy obiema drużynami, gdyż pojutrze będziemy świadkami jedynie starcia towarzyskiego, w którym nie wynik, a prezentowana gra będzie mieć najważniejsze znaczenie. Luis Enrique i jego podopieczni przystąpią do pierwszego z ostatnich trzech testów próbnych przed rozpoczęciem morderczego sezonu 2015/16, który dla Katalończyków rozpocznie się już 11 sierpnia meczem o Superpuchar Europy z Sevillą. Zaprezentowanie dobrej, w miarę wysokiej formy, a na dodatek osiągnięcie dobrego rezultatu przeciwko wymagającemu rywalowi z pewnością dodałoby skrzydeł samym piłkarzom oraz ich fanom.

Na ostatniej sesji treningowej Lucho mógł skorzystać ze wszystkich swoich podopiecznych, choć murawę przedwcześnie opuścił Rafinha, który zmaga się z bólem pleców. Jedynie występ młodego pomocnika Barçy jest w jakimś stopniu zagrożony. Reszta graczy jest gotowa do podjęcia kolejnej wymagającej próby. Przypomnijmy, że oczywiście na placu gry nie zobaczymy Aleixa Vidala i Ardy Turana. Powód wszyscy doskonale znacie.

Barça ponownie spotka się z człowiekiem, który w stolicy Katalonii ma tytuł „persona non grata”. Po raz pierwszy od odejścia ze stanowiska szkoleniowca Realu José Mourinho skrzyżuje rękawice z klubem, który napsuł mu chyba najwięcej krwi w jego trenerskiej karierze. Oprócz Mourinho również Cesc Fàbregas ponownie stanie naprzeciw Barçy. Wychowanek Blaugrany przed rokiem zdecydował się odejść z klubu, do którego tak pragnął powrócić, gdy grał jeszcze dla Arsenalu. Przygoda Fabsa z Barçą z pewnością nie była udana i dzisiaj chyba mało kto tęskni za graczem, którego często określa się „Doktor Jekyll and Mr. Hyde”, co ma oczywiście związek ze świetną postawą zawodnika w trakcie pierwszej części sezonu i jego bardzo mizerną grą w trakcie drugiej części kampanii.

Do tej pory londyńczycy wzięli udział w dwóch spotkaniach International Champions Cup 2015. Na początek Chelsea zmierzyła się z NY Red Bulls i doznała porażki 2:4, a następnie wygrała w karnych z PSG. W tych dwóch meczach Anglicy strzelili w sumie trzy bramki (tyle samo co Barça) oraz stracili ich pięć (jedną więcej niż Barça).

Mecze przeciwko Chelsea to dla kibiców Barçy zawsze spotkania niezwykle ciężkie dla serca, ale także i oczu. Bez wątpienia to zespół z Londynu jest jedną z tych drużyn, przeciwko której Barcelonie gra się najtrudniej. Z pojedynków z The Blues wielu culés zapamiętało wiele przykrych, wręcz traumatycznych momentów. Jednak podczas niektórych starć kibice Blaugrany byli świadkami niesamowitych, wręcz nieprawdopodobnych wydarzeń. Jednym z nich jest bez wątpienia bramka Iniesty z półfinału Ligi Mistrzów z 2009 roku, która przesądziła o awansie do wielkiego finału i pozwoliła na powstanie Barçy sześciu pucharów. To trafienie Don Andrésa sprawiło, że fani Barcelony na całym świecie wręcz unosili się nad ziemią, a w stolicy Katalonii zapanowała totalna euforia i szał. Dowód? Dziewięć miesięcy później w szpitalach w Barcelonie odnotowano baby boom. Przypadek? Nie sądzę.

Choć okoliczności środowego meczu są zupełnie inne i nie mają kompletnie nic wspólnego z tą morderczą rywalizacją z 2009 roku, to jeszcze raz powróćmy do tego pięknego momentu, który do dzisiaj wywołuje u wielu z nas (jeśli nie u większości) gęsią skórkę. Czy to jest ta akcja…?

Poleć artykuł

Komentarze (3259)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z góry przepraszam za wywołanie zamieszania. Sam uległem "manipulacji" ze strony kolegów i sugerowałem się datą z naszej strony. Oczywiście mecz jest w środę, a nie jutro. Jeszcze raz przepraszam za wpadkę, postaramy się, aby zmienić datę meczu, jaka widnieje u nas na portalu.
Pozdrawiam ;)

@Majerr: Nic się nie stało i tak odwalacie kawał dobrej roboty :)
konto usunięte

@ViscaBarca123: Dokładnie, czasem i najlepszym zdarzają się pomyłki ;)

@Majerr: Pomyłki zdarzają się najlepszym, a z pewnością tworzycie najlepszą stronę o Barcelonie w sieci. To wielka sprawa mieć tu konto :)

@Majerr: Tylko Ten się nie myli kto nic nie robi :))

@ViscaBarca123: oraz Katalończyk1000, Kisiu, Adrian2010:
Dziękujemy za wyrozumiałość i normalne podejście do tematu. Dla takich użytkowników warto starać się i tworzyć ten portal ;)

@Majerr: Słynny Miki_Messi2001 polubił Twój komentarz Majerr :). To taki zaszczyt, że redakcja będzie podawała błędne dane o meczu coraz częściej. A tak na poważnie; mecz może i być w czwartek wieczorem, pomyłki się zdarzają - byle daty finału LM nie pomylicie :D.

@inFamous: O to akurat można być spokojnym, ponieważ to Europa. Chyba będziemy musieli wystosować pismo do klubu, aby nie organizowali tournee po takich państwach i jeździli raczej po Europie. Uzasadnienie? Redakcja nie ogarnia przesunięcia czasowego ;D
Pozdrawiam ;)

@Majerr: Hahaha - najważniejszy jest dystans i umieć podejść do takich spraw z humorem. Również pozdrawiam i życzę udanego wieczoru ;)
« Powrót do wszystkich komentarzy