Luis Enrique: Nigdy nie miałem wrażenia, że gram o swoją przyszłość

Looky

20 stycznia 2015, 15:33

Sport/AS

755 komentarzy

Na przedmeczowej konferencji prasowej dziennikarze pytali Luisa Enrique o spotkanie z Atlético, ale nie mogło też zabraknąć wstawek na temat Leo Messiego. Padło nawet pytanie o brak radości Luisa Enrique po golach Argentyńczyka. Trener odpowiedział, że "niezbyt często celebruje bramki i że zawsze zachowuje się tak samo". Dodał, że to nie znaczy, iż nie jest szczęśliwy, "ale każdy wyciąga wnioski takie, jakie chce".

Mecz z Atlético
Myślę, że Atlético pozostanie wierne swojemu sposobowi gry przeciwko Barcelonie, czyli skupi się na obronie i pressingu. Są mocni we wszystkich aspektach gry obronnej. To dotyczy również ofensywy. Przypuszczam, że ten mecz będzie podobny do poprzednich, że będzie zależał od tego, jaki poziom zaprezentujemy w ofensywie. Nie sądzę, że na Atlético wpłynie to, że wygraliśmy z nimi ostatni mecz, to nie daje nam żadnej przewagi, choć na pewno pomaga w kwestii psychiki. Ważne jest to, by nie stracić gola, ale przede wszystkim zagramy o zwycięstwo. Chcemy mieć piłkę, zagrać w swoim stylu, być skoncentrowani i agresywni w defensywie. Atlético wydaje mi się bardzo kompletnym zespołem, bardzo dobrym w odbiorze dla każdego trenera. Podoba mi się ich bezpośrednia gra i zespolowa idea, ich intensywność we wszystkich aspektach gry i to jak twardo bronią".

Brudne sztuczki rywala
"Chciałbym, żeby wszystko rozegrało się wyłącznie w aspektach sportowych, ale nie widziałem niczego niezwykłego. Prezentują dobry poziom fizyczny i lubią takie twarde sytuacje, dlatego powinniśmy stanąć na wysokości zadania. Nie widziałem niczego niebezpiecznego, poza jednym wejściem".

Puchar Króla
"Puchar to rozgrywki, w których zwłaszcza finał jest jednym z najprzyjemniejszych meczów w roku. Ma swoją rangę, oczywiście większą dla tych, którzy wciąz grają w rozgrywkach niż dla tych, których już w nich nie ma, ale wciąż jest atrakcyjny".

Messi jest liderem w szatni?
"Nie jestem tu po to, by wszczynać jakąkolwiek polemikę. Mnie interesują zwycięstwa mojego zespołu. Ciągle to powtarzam".

Figo powiedział, że grał z lepszymi piłkarzami niż Messi i Cristiano, a grał wtedy, gdy Luis Enrique
"Nie, ani w moich czasach ani wcześniej nie widziałem lepszego piłkarza niż Messi. Zawsze mówiłem, że bez wątpienia jest najlepszym zawodnikiem, jakiego widziałem w całej historii. Cristiano Ronaldo to świetny piłkarz, ale uważam, że jest słabszy niż Leo".

Czy trener ma wrażenie, że tym dwumeczem gra o swoją przyszłość?
"Nie miałem takiego uczucia w tym sezonie, to bardziej wasze wrażenie. Jedyne o co teraz gramy, to o wyeliminowanie trudnego przeciwnika w dwumeczu, który wymagać będzie od nas naszej najlepszej wersji. Jeśli tego nie zrobimy, poszukają każdego sposobu, by znaleźć dziurę w murze. Odczucia są pozytywne, ale w miałem je też w inych momentach sezonu, dlatego nie sądzę, że teraz jest ten najlepszy moment. Mam nadzieję, że najlepsza chwila dopiero nadejdzie. Czy widzę się w Barcelonie przez wiele lat? W obecnej piłce już samo życie teraźniejszością niesie za sobą ryzyko. Jestem optymistą, jestem zmotywowany tym jak widzę swoich graczy, zespół, kibiców... To wyjątkowy sezon, w którym rolę odgrywa wiele szczegółów. Teraz mamy inną sytuację, bo prezydent oglosił wybory, a my chcemy osiągnąć dobre wyniki i zrealizować cele".

Luis Suárez
"Oceniam go bardzo dobrze. Wykonuje ogromną pracę zarówno w ataku jak i w obronie. Pierwszy rok zawsze jest trudny dla tych, którzy przychodzą do zespołu. Gole na pewno przyjdą, bo jest goleadorem i pokazał to już na przestrzeni całej swojej kariery".

Rotacje
"Nadal robię to, co zawsze robiłem będąc trenerem. Decyzje podejmuję w zależności od tego, jak możemy skrzywdzić przeciwnika i jak oceniam przydatność swoich zawodników. Musimy ufać temu, co widzimy".

Czy rozgrywanie rewanżu na wyjeździe może zadecydować?
"W Pucharze wolę ryzgrywać rewanż na wyjeździe, ale w Lidze Mistrzów odwrotnie... Adaptuję się do tego, co jest i szukam najlepszych opcji dla mojej drużyny. Nie sądzę, by czynnik boiska był dużą przewagą. W przypadku dogrywki, gole strzelone na wyjeździe także liczą się podwójnie".

Co wymaga poprawy?
"Możemy poprawić się we wszystkim. Możemy być lepsi w obronie, możemy lepiej grać w pressingu przy liniach bocznych, lepiej wykańczać akcje. Mimo że wydaje się, że w ostatnich dniach wszystko było doskonale, zawsze jest pole do poprawy".

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zwycięstwo w dwumeczu z Atletico otworzy nam drogę do tytułu. Nie sądzę by jakaś inna drużyna była w stanie nas potem ograć. W lidze, czy w Lidze Mistrzów będzie zdecydowanie ciężej, więc batalię z ekipą Simeone trzeba wygrać. To jest najłatwiejsza droga do jakiegokolwiek tytułu w tym sezonie.

@BlaWierz: Ja myślę,że jak wygramy z MC to możemy dojść nawet do finału LM.

Dokładnie liczę na 1 trofeum w tym roku i będzie to Puchar Króla, tylko najpierw trzeba wyeliminować ekipę Diego S

@sidzej: W poprzednim sezonie też wygraliśmy z CIty i nie doszliśmy nawet do półfinału.
@BlaWierz: cóż.. bym coś powiedział o waszych szansach z Atletico ale dostałbym bana za swoje prywatne zdanie. jednak powodzenia w środę, na pewno będzie fajny mecz.

@sidzej: Po drodze autobus Chelsea, piekielnie mocny taktycznie Real, banda Simeone i Pep znający wszystkie nasze słabe i mocne strony.

@RealFan444: Jednak na pewno łatwiej wygrać z czerwono-białym Madrytem w dwumeczu, niż ograć City, a potem wszystkich na jeszcze wyższym poziomie. A co do tych szans, to uważam, że faworytem jest Barca (nie dlatego, że jestem kibicem Barcy), choć pojedynek będzie wyrównany.

@BlaWierz: Najłatwiejsza droga do PIERWSZEGO tytułu w tym sezonie - po nim jeszcze wygrywamy lige i zdobywamy puchar LM :)

@Ledsbourne: No tak, do pierwszego. Następnie jako obiad liga, a na deser Liga Mistrzów. Tak to widzę :)
« Powrót do wszystkich komentarzy