Cesc: W piłce nie ma czegoś takiego, jak niesprawiedliwość i sprawiedliwość

Wiktor

8 listopada 2012, 16:14

FCBarcelona.cat

74 komentarze

Mimo przegranej z Celtikiem, piłkarze Barcelony zachowują spokój, zauważając, że Barça pozostaje liderem grupy mając jeszcze dwa mecze do rozegrania.

Leo Messi, który strzelił jedynego gola dla Barçy w środowym meczu z Celtikiem, powiedział: "Wciąż jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie. Nie martwimy się". Argentyńczyk stwierdził również, że "wykonaliśmy dobrą robotę, stworzyliśmy wiele okazji, ale piłka nie chciała wpaść". Messi zakończył pomeczowy wywiad analizując podejście Celticu do spotkania: "Tak samo stało się na Camp Nou. Grali defensywnie i oczekiwali na szybkie kontrataki. Czują się komfortowo w rzutach rożnych i stałych fragmentach i w taki sposób strzelili nam dwie bramki".

Poniżej wypowiedzi innych zawodników

Cesc Fàbregas

"Nie ma czegoś takiego jak niesprawiedliwość i sprawiedliwość w piłce nożnej. Musisz wygrać i to tyle. Brakowało głębi, mieliśmy swoje szanse, ale oni wykorzystali swoje".

"Musimy kontynuować grę w naszym stylu, jesteśmy zadowoleni z przebiegu tego sezonu".

"Pozostały nam dwa mecze i postaramy się je wygrać".

Jordi Alba

"Gdybyśmy nie mieli tych okazji, które sobie stworzyliśmy, nie wychodziłbym stąd z takim uczuciem, jakie mam, ale to czas, by skupić się na następnym meczu".

"Mierzymy się z drużynami, które zamykają się od tyłu przez co mamy trudności ze znalezieniem się w ich polu karnym, ale nie martwimy się tym".

"Mecz pozwolił wyjść do przodu bocznym obrońcom. Każdego dnia czuję się lepiej i bardziej komfortowo, gdy idę do przodu".

"Stworzyli okazje ze stałych fragmentów, bo wiedzieli, że nie jesteśmy wysoką drużyną, ale my także stworzyliśmy wiele szans, jednak ich bramkarz był genialny".

Marc Bartra

"Nie wykorzystaliśmy swoich szans, a oni byli bardzo skuteczni; to jest to, co przeważyło na ich korzyść".

"Musimy iść naprzód i dalej ciężko pracować. Musimy być optymistami wiedząc, że jesteśmy liderami grupy".

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

w tym meczu Barca pokazal tylko szkoda ze TYLKo kilka razy ze jedyna opcja na 'mur' jest szybka gra na jeden kontak w odpowiednim momencie, przygotowanie akcji i przyspieszenie. zdecydowanie tego brakowalo przez caly mecz, kilka 'takich' akcji nie wystarczylo bo na przeszkodzie stawal bramkarz lub niefart ;) wpwelement
nie zzgodzie sie z tym co piszesz dla mnie ta gra 'na Alvesa i wrzutke' wygladala jak 'gra na alibi', malym nakladem sil, bez kontaku fizycznego z rywalem(co jest norma przy szybkiej klepce) z reszta news "Po przerwie Celtic był przy piłce tylko przez 47 sekund" potwierdza moja teze, trzeba byc bardzo naiwnym zeby wierzyc ze Barca grala w tym meczu na 100% i za wszelka cene dazyla do zwyciestwa tym bardziej teze potwierdza fakt ze po bra,ce na 2-0 gra wygladala lepiej i Barca zdecydowanie przycisnela ostatecznie nie starczylo juz czasu
Taka gra raczej byla swiadomym posunieciem Tito, chciaol wygrac lub nawet zremisowac 'na luzie' co sie nie udalo przy dobrze dysponowanym Celticu, ostatecznie ta porazka nic nie komplikuje. No chyba ze sytuacje w glowach rywali ktorzy mysla ze barca zagrala slabo ;) przekonamy sie w najblizszym spotkaniu czy mam racje

Bisz
Ten strzał to był pierwszy strzał Mascherano w Barcelonie. I jedyny jak do tej pory, bramki nigdy nie zdobył. Strzały z dystansu to dobra opcja ale nie jak w polu karnym jest 11 zawodników rywala a tak gral celtic. Jedyna opcja wrzutki jak Alvesa tylko do kogo on podaje ? , no i rozciąganie rywala ale 11 ściśniętych zawodników ... cięzka sprawa. Kluivert by sie przydał na te wrzutki.

Celtic nie był lepszy od nas w tym meczu, ale strzelił o 1 bramkę więcej, a o to chodzi w piłce nożnej, więc wygrał, proste...

Prosze bardzo, jak sprawnie Pan Fabregas operuje abstrakcjami. :)

Do Bisz. Masz rację z obroną, jak najbardziej. Jak się połączy szereg tych wadliwych elementów, które wszystkie widzimy, to cała układanka zaczyna się lekko walićć. I teraz okaże się, ile Tito jest wart. Czy będzie w stanie to poukładać. A nie chce mi się wierzyć, że tego nie widzą i nie wyciągną odpowiednich wniosków.

Na treningu powinni poćwiczyć grę z kontry, bo wczoraj mieli kilka sytuacji do wyprowadzenia skutecznego kontrataku, ale Iniesta za każdym razem spowalniał akcje, i znowu zaczynali klepać w środku pola, kiedy Celtic nie zdążył nawet się ustawić w obronie. Nie rozumiem tego.

http://www.youtube.com/watch?v=sUAp-l1TxPo

o takie uderzenia mi chodzi właśnie

otuż widziałem kilka strzałów mascherano po których co prawda nie padał bramki aczkolwiek to było uderzenie którego potrzebujemy okej zapomniałem o villi o messim lecz messi również tak z miejsca nie byłby w stanie zapierdolić przykładowo takiej bramki http://www.youtube.com/watch?v=cDpVYk4u7ns
a co do pressingu i kontrataku - zgadzam sie te elementy u nas ostatnią nie istnieją kolejna rzecz która mnie martwi to to że nasza obrona totalnie nie radzi sobie z takimi jak gdyby "martwymi piłkami " niewiem czy to dobre słowo ale w każdym razie chodzi mi o takie sytuacje jak wczoraj barta gdzie sie zagapił nie patrząc na piłke i ślepo licząc na valdesa który liczył z kolei na niego + ten gol z realem stracony w superpucharze na bernabeu - ten element trzeba poprawić bo inne drużyny nas frajersko ruchają w taki frajerski sposób

Do Bisz My nie mamy strzelać z daleka, my mamy zacząć kontratakować. Co się dzieje z naszym kontratakiem od ponad sezonu. Nie ma go praktycznie wcale. Co z pressingiem? Jest, ale taki jakiś wczorajszy. Mam nadzieję, że to przez brak kluczowych obrońców, których absencja powoduje brak możliwości ustawienia obrony po stronie przeciwnika. Pozdrawiam

michaz,
Zrobiła za mało, żeby się utrzymać na szczycie? Nie zapominaj, że to tylko ludzie, nie maszyny, którym można bez problemu aktualizować oprogramowanie. Mają swoje granice i sądzę, że większość z nich osiągnęła je w czasie współpracy z Guardiolą, teraz może być tylko tak samo lub gorzej.
Bisz,
Daj spokój, również Messi, Adriano i Villa potrafią oddać świetny strzał. Masche? Przecież on nie strzelił jeszcze bramki odkąd przybył do Barcelony, po czym wnioskujesz, że dobrze strzela?
Myślę, że mała ilość strzałów z dystansu (chociaż nie gadajcie, wczoraj były - tylko, że nie udane) jest założeniem taktycznym opartym na ścisłych statystykach. Domyślam się, że rolę główną w nich gra procent piłek straconych po strzałach z dystansów. Bo, jak wiemy, Barca piłek tracić nie lubi.

wczoraj ciężko by było mierzącemu metr 169 Xaviemu pokonać dwu metrowego fostera w świetnej pozycjii non stop wspomaganego przez obrone wiem samemu że cięzko jest zdobyć gola zza 25 metra tak z biegu kiedy cała drużyna sie broni - bo sam jestem podobnego wzrostu a zawsze trenowałem strzały właśnie z daleka i mój wzrost i siła nie pozwalają na oddanie dośc szybkiego i wystarczająco silnego - przez co zaskakującego strzału - wołacie że mamy strzelać z dystansu gdzie na dobrą sprawe konkretnym uderzeniem w naszej ekipie dysponują dwie osoby - Dani oraz Mascherano - ewentualnie iniesta - mówie o takich klasycznych petardach iniesta wczora raz spróbował i zakonczyło sie to fiaskiem - bo jednak trzeba było poczekać i przymierzyć ale w warunkach meczu to jest jeszcze trudniejsze.... w każdym razie nie miejcie pretensjii do naszych graczy za to że nie oddają takich strzałów bo zwyczajnie ciężko z ich gabarytami siekać bramki zza 25 m + sami sobie spróbójcie tak pokopać na bramke gdy mierzycie ledwo metr 70 i 65 kilo wagi choćbyście niewiem ile trenowali to strzału niczym ronaldo z porto - nie strzelicie nie ma szans

Dojdzie jeszcze do tego ze jakies przepisy wejda ze cala druzyna nie moze np w polu karnym byc dluzej jak 5 minut :) Kiedys jak gralem w juniorach to nasz bramkarz sobie biegl z pilka i wszystkich kiwal to sedzia przerywal gre i gwizdal rzut wolny za lekcewazenie przeciwnika... takie druzyny jak Celtic np ktore sie muruja tez powinny dostac jakas kare bo to jest chore. Piszcie co chcecie, te wasze komentarze "dopiera sie taktyke pod przeciwnika" taktyke ma sie swoja i jej sie powinien zespol trzymac i wierzyc ze obecna przynosi sukcesy. Barcelona dominuje to fakt ale to nie znaczy ze nie mozna jej pokonac atakujac, robil to Real, robila to kiedys Valencia. Przeciwnicy sie muruja a i tak przegrywaja i to do 0 najczesciej. Nielicznym sie udaje strzelic bramke i wygrac mecz tylko dlatego ze pilkarze Barcy mieli slaba skutecznosc... Zauwazylem ze wiekszosc bramek Barcelona traci ze skrzydel, pod dosrodkowaniach, po zagraniach ze skrzydla, czyli jednak da sie ich pokonac, tylko trzeba chciec i miec jaja zeby zaatakowac... W KONCU BARCA NIE GRA Z KONTRY wiec po nieudanym ataku mozna spokojnie sie ustawic a nie parkowac dwa tiry w polu karnym... Zreszta Hiszpania na Euro pokazala ze gra identyczny futbol jak ten ktory prezentuje Barcelona i przeciwnicy tez pokazali ze mozna smialo nawiazac rywalizacje z teorytycznie lepszym przeciwnikiem...

Musimy trenować, trenować i jeszcze raz trenować strzały z dystansu. Wczoraj mieliśmy conajmniej 6 okazji do oddania dobrego strzału zza pola karnego, ale nasi zawodnicy robią to słabo.. SŁABO! Xavi, Iniesta, Fabregas - zawodnicy środkowej formacji powinni korzystać z tej broni (pod warunkiem, że naostrzonej) częściej bo gdy rywal broni w 10 prawdopodobieństwo wjechania do bramki z piłką drastycznie maleje. Messi powinien częściej wchodzić z prawego skrzydła niż ze środka bo jego szybkość i technika pozwalają zdobyć trochę terenu i przestawić przeciwnika na pozycjach.. Villa powinien grać częściej w środku.. to klasyczny środkowy napastnik, pozwólmy mu wykorzystać ten potencjał.. Podsumowując: piłkarski świat się zbliża, wchodzi nam na plecy, żarliwie skacze by coraz częściej kąsać po nogach.. i nie ma się co dziwić, kazdy chce zdetronizować graczy z camp nou.. nic na to nie poradzimy. jednak konkretny wpływ mamy na swoją postawę, na dobór odpowiednich kierunków rozwoju, tak by w piłkarskiej hierarchii wyjść poza własny skądinąd rewolucyjny schemat i wdrapać się jeszcze wyżej..

Tak, to wspaniałe, że Barcelona ma swój styl, że idą konkretną, jasno wytyczoną ścieżką od dekad.. że to daje im niesamowicie integralne poczucie zmierzania we właściwym kierunku.. brak chaosu, nieporozumień, kryzysów z jakimi borykają się inni wielcy (szkolenie młodzieży w Realu, zbiór indywidualnosci w Bayernie, czy wiarę w "samo się zrobi" w City).. Jednak każdy medal ma dwa strony. Barcelona powinna się zmieniać.. ewoluować, odświeżać szatnię, niwelować słabe strony. Robi to albo zbyt powoli, albo woli skupić się na udoskonalaniu już niemal doskonałych mocnych stron. Nie oszukujmy się, mimo, że Valdes w ostatnich sezonach zdobywał regualrnie trofeum Zamory - potrzebujemy obrońców.. potrzebujemy jednego, dwóch, może nawet trzech wysokich graczy, którzy jednocześnie będą do stylu gry Barcelony pasować. Potrzebujemy środkowego napastnika w typie Llorente.. dobrego technicznie, świetnie grajacego głową.. nie możemy grać 11 mikrusów.. genialnych, ale mikrusów. Dzisiejszy futbol jest atletyczny, siłowy, jeśli temu nie stawimy czoła zawsze będą problemy z Wyspiarzami. Nie bez powodów Barca traci najwięcej punktów na wyspach.. Musimy do znudzenia trenować przejście obrońców - powrót do obrony podczas kontr.. ustawienie, zachowanie, przejmowanie zawodników rywala.. Bo w tym sezonie obrona przypomina sito zbyt często.

Martwi mnie różnica w tempie rozwoju na linii Barcelona - reszta świata. O co mi chodzi? Przez ostatnie kilka sezonów Barcelona wyniosła futbolu do momentami wręcz niesłychanego poziomu. Jest, tak - nadal jest najlepszą drużyną świata. Jednak nawet ta pozycja nie znosi stagnacji.. osiadania na laurach. Kiedyś ktoś mądry powiedział, że trudniej jest utrzymać się na szczycie niż się na niego wspiąć. W ostatnim czasie wiele europejskich klubów wykonało wielką pracę by Barcelonę dogonić, by wspiąć się na poziom pozwalający dorównać blaugranie choćby w 90-minutowym epizodzie. Barcelona w swoim czasie panowania zrobiła zbyt mało by przewagę powiększyć, a nawet utrzymać.. Real, Bayern, Chelsea, Manchaster City, PSG, Juventus, Borussia, United zbroiły się i zbroją by punkt odniesienia jakim w ostatnich sezonach jest Barcelona przestał mieć wymiar realny. i nie chodzi mi tylko o kupowanie gwiazd za petrodolary, ale przede wszystkim o założenia taktyczne, świeżość i motywację - czyli niezbędne do odniesienia sukcesu czynniki. Real wie, że najlepszą bronią na posiadającą przez 80% czasu piłkę Barcę jest zabójczy kontratak. Chelsea wie, że musi grać Drogbą między 30 metrem od własnej bramki a 10 metrem od bramki Valdesa by wyrwać punkty, Celtic wie, że musi mieć atletów i do perfekcji opanowane stałe fragmenty gry, w końcu każdy bystry obserwator - trener wie, że dwie linie muszą być blisko siebie i nie dalej niż na 20 metrze od własnego bramkarza, bo Barcelona do bramki rywala musi "wjechać".. A co po okresie prawie 4-letniego panowania wiedzą mądre głowy z Camp Nou? Mam wrażenie, że poza "taką barcę chcą oglądać kibice" "zagraliśmy w swoim stylu i jesteśmy z tego dumni" "zachowaliśmy tożsamość" czy "pielęgnujemy styl który mamy w DNA" niewiele wiedzą.. Albo niewiele chcą wiedzieć.

po tym meczu zrozumiałem to co powiedział fabregas...kiedyś wściekałem sie gdy takie defensywne drużyny nas ogrywały... uważałem że okradziono nas z tytułu i tak dalej ale teraz rozumiem już na spokojnie dziś patrząc na wczorajszy mecz chłodno bez emocjii uważam że Celtikowi należą sie poprostu brawa...zagrali wspaniale choć skazywani na porażke to zwyciężyli nas i to w rocznice 125 lecia swojego klubu - zazdroszcze kibicom czegoś takiego...musimy bardziej cenic każde zwycięstwo...
chociaż to nie był w zasadzie jakiś mega ważny mecz bo i tak prowadzimy w tabeli aczkolwiek - to jest pewien sygnał i motywacja do jeszcze ciężej pracy noi garść pokory na droge po tytuły pozdro dla wszystkich kibiców Barcy i tak jestem dumny z postawy naszej drużyny mimo wszystko

Niektórzy napiszą, że jestem sezonowcem, a nie jestem. Niestety napiszę bolesną prawdę. Z czego słynęła FC Barca 3-5 lat temu. Titi Kaka? Nie! Titi Kaka była wtedy, gdy Barca prowadziła. Wpierw odbierała piłkę genialnym pressingiem i natychmiastowo atakowała rywala, zanim się zdążył ustawić. A potem przy prowadzeniu, gdy się przeciwnik odsłonił zaczynała się zabawa. Nawet sam Mou o tym wspominał. Ile bramek strzeliliśmy w tym sezonie z takiej gry, z kontry. Może 2. Dawniej z Barcą trzeba było grać brutalnie, ustawić autobus i liczyć na przychylność sędziego. Teraz zaczyna wystarczać tylko autobu, Celtic grał czyściuteńko. Pierwszy mecz z Celtikiem fartem w ostatniej akcji. I nie piszcie, że to przypadek. Już się zaklepaliśmy w zeszłym sezonie. Oczywiście będziemy wygrywać w tym sezonie i taka gra wystarczy na La Liga, ale na Ligę Mistrzów na pewno nie. Żal mi się wczoraj robiło, jak Iniesta wychodząc z kontrą nagle spowalniał grę. Dla mnie kontratak to także piękno futbolu i musi być zachowana równowaga między nim, a klepaniem, tak jak to było dawniej. Bez typowej 9 i strzałów z dystansu mamy za mało do zaoferowania, aby klepać piłkę w kółko. Wczoraj tylko Messi próbował przyspieszyć grę inteligentnymi podaniami. Na szczęście wiem, że wyciągną z tego wnioski i będzie lepiej. A jak nie, to niestety nię będziemy już tacy wielcy. Pozdrawiam wszystkich!

gdyby Barca wykrzystała choć połowę sytuacj, to by problemu nie było. Tak jak ktoś tu już napisał, gdy gramy z autobusami, to bramkarz gra mecz życia a jak już jego piłka minie to trafia w poprzeczkę lub w słupek. To samo było w tamtym sezonie w pierwszym meczu z Chelsea. W polu karnym był autobus, Cech bronił wszystko i były chyba ze 3 słupki i poprzeczka. Wczoraj też Forster bronił prawie wszystko, a w pierwszej połowie mogliśmy prowadzić 2:1, gdyby nie słupek Alexisa i poprzeczka Messiego. Także Celtic nie dość, że grał ANTYFUTBOL to miał masę szczęścia
konto usunięte

Przyszły tatuś Fabregas dobrze mówi. Sezon pięknie się rozpoczął, jedna porażka nas w żaden sposób nie skreśla, nadal to my jesteśmy liderami. Poza tym w La Liga nadal nie zaliczyliśmy przegranego spotkania.

Lepiej że przegraliśmy ten mecz wczoraj - w LM, kiedy awans jest praktycznie pewny, niż mielibyśmy w weekend tracić przewagę nad Realem.

spoko fota.

ale nie możemy już przegrywać w LM :)

jestem fanem Barcy i wcześniej mówiłem że sprawiedliwość i niesprawiedliwość instnieje w piłce nożej, podałem przykład meczu z Chelsea w 2009. oczywiście 16 minusów...

czasem jak oglądam mecze Barcy i myśle, że oglądają go gimnazjalni hejterzy to aż mi się smutno robi...

ile minusów dacie za to? http://www.youtube.com/watch?v=NziyufSACKk

Jak wczoraj na boisko wszedli Pique i Fabregas to od razu coś ruszyło, zarówno obrona jak i atak zaczęły "działać". Z Mallorcą muszą zagrać od początku.

Nie no Celtic przeważał skutecznością :( Nie ma co się kłócić tylko myśleć o kolejnych meczach :/

Rozward
Widze ze musisz tu walczyc o to by ludzie zrozumieli ze to Celtic zabil futbol wczoraj... Tak to prawda Panowie Celtic pokazal cipke jedynie, nie chcial zagrac otwartego futbolu jaki OBIECYWAL trener na konferencji prasowej. Mozecie mowic ze Barca gra nudny futbol, ze wymieniaja 1000 podan i nic z tego nie ma, czy ze zasypiacie na takich spotkaniach ale prawda jest taka ze to przez druzyne przeciwna wlasnie jestescie znudzeni bo to oni nie atakuja... Popatrzmy na takie mecze jak z Deportivo 4:5 czy z Rayo 0:5, te druzyny pokazaly jaja, Rayo moglo nam strzelic bramke i moglibysmy ten mecz przegrac. Z Deportivo gdyby nie Messi rowniez mecz by sie skonczyl porazka. Wiekszosc druzyn gdy sie broni przy ataku pozycyjnym, robi to na wlasnej polowie gdzie napastnik biega w okolicach kola, pomocnicy okolo 10 metrow za i obroncy rowniez 10 za, tak wyglada wtedy druzyna ktora sie broni i po odbiorze przechodzi do ataku, do kontry a nie wykopuje pilke na oslep.

Nie na temat , ale CSKA Moskwa - FC Barcelona 60:81 w Eurolidze :) Pięknie ich rozwalili :D VeB

nsslook
Tak właśnie :D
SzahMatt
Moim zdaniem to naturalne że kibice bronią swojej drużyny, szczególnie pod naciskiem chujterów którzy z mściwą satysfakcją zacierają rączki, bo w końcu się nie udało :D
Co do strzałów z dystansu: też jakiś czas w ten sposób myślałem, brakuje mi tego. Ale tak jak napisałem niżej, z drużynami które grają jak grają(czyli zazwyczaj ultradefensywnie) ciężko jest znaleźć przestrzeń do strzału, skoro od 8 do 16~ metra wszędzie jest ktoś kto strzał zablokuje.
Rzeczywiście Barca trochę zaczyna przynudzać, brak tego zrywu i świeżości, które były w pierwszych latach Guardioli. Coś się wypaliło i nie ma już tej energii. Myślę, że jeśli przyjdzie niesformy Neymar to to się może zmienić, ale oby do tej pory trochę się poprawiło. Trzeba też brać pod uwagę że od stuleci Barca nie miała całego zdrowego skadu ;)
Aloha !

Nie rozumiem ludzi broniących Barcy w takich okolicznościach. Rozumiem że najładniej ogląda się mecze gdzie oba kluby idą na wymianę ciosów i pada dużo bramek. Jednak piłka nożna to nie tylko podania po ziemi, pressing i wjazd z piłką do bramki. Gramy świetnie po ziemi, potrafimy dobrze wychodzić na pozycje, każdy z naszych piłkarzy potrafi się dobrze zachować w trudnych sytuacjach. Barca nie jest idealna i nie wiem dlaczego tito nie próbuje ulepszyć tego z czym mamy problem a mianowicie gra z kontry, strzaly z dystansu. Nie wiem dlaczego np. Alves nie może zejść bardziej do środka, messi być dalej bramki, pedro i alexis bardziej rozciągać robiąc miejsce w środku i gdy rywal jest ustawiony w ośmiu na 16 metrze wystawiac sobie pilki i uderzać (messi/alves/xavi/villa) z 20-25m przez cały mecz. Wychodzimy ustawieniem 4-2-1-3 (alves-masherano-bartra-alba / song-xavi / Villa / pedro-messi-alexis) brak iniesty w środku będzie niwelowany cofnietym messim i bardziej udefensowionymi alexisem i pedro. Nie podoba się pomysł? warto spróbować a nie od 2 lat robić w kółko to samo.

jamaican10,
Na Mestalla, Mathieu i Piatti przechodzili siebie, wtedy z powodu kontuzji Mascherano zagrał na prawej i był to jeden z pierwszych meczów z 3 obrońcami. Objeżdżali go jak chcieli, jeśli dobrze pamiętam :)

W zeszłym sezonie był jeden wspaniały mecz Barca-Valencia. już nie pamiętam u kogo.
Valencia grała pięknie, TWORZYŁA własne sytuacje, nie liczyła na kontry.
Obie drużyny grały pięknie i jedna drugiej nie ustępowała. więc nie mówcie, że autobus to jedyna strategia na Barce. Wynik tego meczu to 1-1 lub 2-2 .
Można?

Realista7,
Nie rozumiem tych oskarżeń skierowanych do kibiców Barcelony za to, że nazywają taktykę przeciwnika autobusem lub antyfutbolem. To terminy, którymi posługują się nawet eksperci, a daj mi jeden powód nie nazywania blokowania bramki całą drużyną autobusem. To jest autobus? Jest. Czemu mamy tego tak nie nazywać? Nie odbierając ambicji i waleczności, bo te u piłkarzy Celticu były wzorowe.
A jeszcze odnośnie antyfutbolu. Co z tym jest nie tak? Robią to drużyny, które zabijają piękno futbolu polegające na wymianie ciosów, szybkiej grze, przechylaniu się szali na korzyść jednych i drugich. Czy któryś z tych czynników jest obecny przy 'uprawianiu antyfutbolu', przy murowaniu bramki? Ano nie. Bo w ten sposób piękno futbolu jest zabijane. Więc nazwa - ANTYFUTBOL. Mam nadzieję, że dostatecznie to rozpracowałem.
I nikt tu nie płacze, że Celtic ośmielił się wygrać grając inny niż "jedyny słuszny futbol". Wszyscy by gratulowali, gdyby to zrobili szaleństwem, wspaniałymi zrywami, wspinając się na szczyt własnych możliwości. Zrobili to zabijając piękno futbolu, ja się pytam jak jakikolwiek fan piłki nożnej może to zaakceptować? Przecież taki styl uwłacza ukochanemu sportowi.

Piszecie o anty futbolu o autobusach stawianych przed polem karnym. Jak dla mnie Celtik zagrał z Barcą w jeden możliwy sposób. Byli konsekwentni od początku do końca i wygrali. A styl jaki pokazuje Barca grając z takim przeciwnikiem zaczyna mnie nudzić. Nie wyciągamy wniosków z takich porażek. Nie próbujemy niczego nowego. Nie wiem czy zauważyliście ile zmarnowaliśmy dośrodkowań ze skrzydeł. W szczególności od Daniego Alvesa. Wkurzało mnie to że nie było praktycznie nikogo w polu karnym w momencie dośrodkowania. Wszyscy woleli czekać sobie przed polem karnym i kontynuować jak to powiedział Cesc "grę w naszym stylu". Według mnie takimi prostopadlymi piłkami jestesmy w stanie rozwalić taki autobusik.
Przykładem była jedna z akcji meczu jak Alba podał z lewego skrzydła prostopadlą piłkę do Messiego. Ten akurat nie umieścił piłki w bramce, ale to za sprawą bramkarze Celtiku. Tak czy siak okazja była i strzał na bramkę był a nie podania i zabawa przed polem karnym.

Bingoo w stu procentach sie z tobą zgadzam Cesc jestkreatywniejszym zawodnikiem od Xaviego

Gaspar - stwarza więcej zagrożenia.

Dlaczego Seks nie zagrał? W obecnej formie bije na głowę Xaviego. Creusowi przydałby się odpoczynek, bo wyczerpał mu się repertuar zagrań. Ciągle tylko spowalnianie, klepa, klepa, klepa, piłka na skrzydło, piłka do tyłu, klepa, klepa, na skrzydło... Iniesta to samo wczoraj. Cesc wszedł i coś ruszyło, ale za mało było czasu. W ogóle Xavi bardzo zachowawczy się zrobił w swojej grze. Już w ostatnim sezonie Pepa tak było. Nie próbuje już tych prostopadłych passów jak niegdyś, a przecież ma do tego świetne okazje. Nieraz widzę ruch na skrzydle, czy to Villa, czy Pedro, Xavi to zauważy, ale piłki nie zagra, tylko rozciąga do środka.

D1OS

dorównać poziomem Xavienu? zrównać się z takm poziomem jak teraz Xavi prezentuje jest łatwo... Ozil gra na ten czas lepiej od niego. Xavi jest dobry na nabijanie podań i posiadania piłki, ale gdy idzie kontra - piłke ma Xavi to stawiam wszystkie pieniądzę że poczeka na atak pozycyjny.

Tito miał wrócić do 4-3-3 a wczoraj momentami było 1-5-4

brakowało Busiego.

ale w ogóle o co się spinać? Czy to był mecz o być albo nie być? Z drugiego czy z pierwszego Barcelona awansuje, ale ogromną niespodzianką byłby awans z 2 miejsca.

Nie wiem dlaczego Tito mydlił oczy że jest to najważniejszy mecz w tym roku (kalendarzowym) na boisku nie pokazali tego, 60 minuta przy stanie 1-0 a każdy grał bez chęci i pomysłu. W ogóle pierwsza bramka to brak walki, totalna olewka.

i czy to będzie zimny prysznic? nie było widać żeby któryś z zawodników przejął się wynikiem...


To nie jest antyfutbol. Jeśli przez tyle lat Barca gra tak samo to się nie dziwcie, że nasi przeciwnicy dostosowują się i potencjalnie słabsze kluby z nami wygrywają. Skoro ultradefensywna taktyka to antyfutbol, tak samo możemy nazwać grę Barcy, która skupia się na posiadaniu piłki.

ja tam nie widzę nic wspólnego między ambicją,sercem, a graniem czterdziestoma obrońcami .
a co do taktyki itd, to myślę że nie ma taktyki na antufutbol. choćby robili cuda, piłkarze Barcy, to jeśli Celtic będzie chciał odgradzać bramkę tonami mięsa to to zrobi, a malutcy piłkarze nawet z dystansu nie strzelą, bo gdzie piłka nie poleci tam mur. na szczęści więksi bardziej się męczą i w końcu powstają okazje. niemniej, szacun dla Forstera. Co do rozpływania się nad Watt'em - sam na sam to i Murawski trafi :)

Dziwne
Nie zrozumiałeś widocznie tego, bo przeciwko Barcelonie można grać ofensywnie, i wygrać(chociażby np. Rubin Kazań w sezonie 09/10), a zostawiać autobus to jest to antyfutbol, bo jak to można nazwać? Jest to murowanie bramki!!! Jooe - radzę zobaczyć powtórki z meczu na Camp Nou z Chelsea(0:0, 2008/2009) i zobaczyć ile tam Barca powinna mieć karnych, więc w rewanżu konto zostało wyrównane.

D1OS

Cesc jest teraz w formie świetnie sie prezentuje na boisku ma dużo asyst według mnie w tej chwili jest lepszy od Xaviego ale to jest moje zdanie przez Xaviego straciliśmy wczoraj bramke na 2-0 ale to jest moje zdanie:D

1899barca
Udowodnij. Ja mogę napisać, że Xavi jest lepszy od Messiego, ale co z tego jak nie podam argumentów.

Celtic, przy wszystkich swoich brakach, zagral WIELKI mecz. Trzeba byc obiektywnym i docenic niesamowita dyscypline taktyczna tej ekipy. Neil Lennon, co pokazal ten dwumecz, to facet z klasa, swietny motywator i taktyk. Samaras swietnie zastawial sie cialem, wygrywal pojedynki z Songiem. Wanyama na bank przejdzie do lepszego klubu, a mlody Watt zachowal tyle zimnej krwi, co stary wyga. Moze liga szkocka to peryferia futbolu, ale to wlasnie te peryferia obnazyly ostatecznie wszystkie luki Blaugrany, ktore ciagna sie juz w sumie od meczu z Interem.

A skoro przez taki szmat czasu oba sztaby trenerskie nie potrafily znalezc sposobu na "podwojna garde" przeciwnika, to oznacza to dwie rzeczy. Albo potrzeba kogos z zewnatrz, z nowymi pomyslami albo tych pilkarzy nie nauczy sie juz nowych zagran, pomyslow na gre itp. Przy calym szacunku dla geniuszu Iniesty, Xaviego, Alvesa, sa to pilkarze coraz czesciej schematyczni, stworzeni tylko do jedynie slusznie pojetej taktyki. Tu musi zaczac odgrywac wieksza role Fabregas, a rozpedzony Alba musi miec komu dosrodkowac. Miliardy podan to sztuka dla sztuki. Nie dosc, ze nie przynosi to korzysci, to zwyczajnie zrobilo sie nudne...

PS. Reakcja Roda Stewarta po meczu i jego lzy to po prostu bezcenny widok. Zakochany w Celticu w koncu dostal mega prezent od pilkarzy (i nie tylko on)

@1899barca,

Po ile meczach to stwierdzasz? Po 2? Po 3? Bzdury...Xavi jest znakomitym pomocnikiem, Cesc jeszcze sporo musi zrobić, by dorównać ten poziom, który Xavi reprezentuje.

Cesc jest o wiele lepszy od Xaviego
dziekuje za minusy

v1shoR nie ma za co Cię minusować. Dla mnie mecz tez był nudny.

zgadzam sie z toba dawno nie widzialem takiej bryndzy

nie chce nic mowic. Ale szczerze, to dawno nie widzialem tak nudnego meczu jak wczraj...

Pewnie poleci pelno minusow, ale ja wyrazam swoje odczucia.

a mecz z Chelsea? gdzie anglikom należało się minimum 2 karne?

dalej dalej minusujcie

Mnie drażni tylko to, że za każdym razem jak gramy z "autobusami", to akurat bramkarz rywala gra sobie mecz życia. Broni wszystko. A jak nie to piłka trafia w słupki czy poprzeczki. Także, oprócz dobrej dyscypliny taktycznej, Celtic miał też fuuuuuurę szczęścia.
konto usunięte

Skoro dziewięć osób biega pod polem karnym, a wyłącznie jeden Pique w okolicach połowy boiska, to ja się nie dziwię, że bramkarz zalicza asystę. To pierwsza porażka w tym sezonie, świat się na tym nie kończy, ale trzeba dopracować taktykę, bo obrońca to jednak obrońca i mimo wszystko, powinien raczej wspomagać Valdesa, a nie Messiego.

Rozwad,
tak to zrozumiałem patrzysz tylko na barcelone! jesli ktos zagra nie tak jak barca czyli nie wymieni miliona podan to zabija futbol

Jestem kibicem gry z kontry! gra barcelony zabija futbol ! zamiast szybko przedostac sie ze swojego pola karnego na pole karne przeciwnika aby był szybki i ciekawy mecz to podają tysiac razy piłke przez co mozna zasnąc na meczu!
pozdrawiam

owszem, Celtic miał farta, ale to BARCA nie umiała stworzyć sobie klarownych sytuacji, a jak już je stwarzali, byli nieskuteczni. gole stracone na własne życzenie. pretensje do Celticu? zagrali tak, jak umieli, można było przewidzieć autobus.
konto usunięte

Czekam na dzień, w którym Barcelona na taką super taktykę drużyn typu Celtic - cofną się do obrony i zostawią piłkę na środku boiska.. Co wtedy się stanie ?

Jeszcze raz ja i moje frustracje. Zresztą Celtic nie wygrał dzięki "wspaniałej taktyce, zdyscyplinowaniu całego zespołu i wielkiemu sercu do gry", tylko zwłaszcza przez szczęście. Wiele drużyn tak próbuje grać przeciwko Barcelonie, ale i tak przegrywają. Przecież Barcelona miała wiele sytuacji, poprzeczka, słupek, mnóstwo strzałów - niestety była nieskuteczna. Celtic miał dwie akcje i obie wykorzystał, a jednej nawet nie wypracował, tylko po 'pałowaniu' bramkarza piłka jakimś cudem spadła pod nogi napastnika. Pamiętacie mecz z Rayo? Mimo porażki 0-5, Rayo ma mój wielki szacunek - do przerwy niemal zabrali nam piłkę (posiadanie bodajże 52-48), a ja drżałem o wynik i z podziwem patrzyłem na piłkarzy z Vallecas. Celtic mnie niczym nie zachwycił, aby urosnąć do miana "bohaterów narodowych", którymi ich obwieszczono. Nijak ich marna gra ma się również do stania się "punktem odniesienia dla rywali FC Barcelony". Zabijają futbol i mieli szczęście. Może przemawia przeze mnie ignorancja i pycha powstała w efekcie chronicznego rozpieszczania przez piłkarzy Barcy. Ale tak myślę.

A teraz przed telewizory C+Sport i dopingować Barcę Regal w meczu z CSKA :-)

Wyjątkowo ohydne jest odbieranie posiadającemu wielokrotnie mniejszy potencjał czysto piłkarski Celticowi ambicji i waleczności.

Drużyna, która ośmieli się wygrać z grającą jedyny słuszny futbol Barceloną zabija futbol, parkuje autobus, nazywana jest bandą brutalnych rzeźników. Żenujące jest to twoje "trudno byli za dobrzy", które de facto brzmi : jakby dali nam wygrać, byliby okej. Wymagasz zmiany stylu od Celticu, zamiast dokonać analizy gry Barcelony. Nie przebili się, mimo Messiego, mimo multimedalistów w składzie. To niesprawiedliwie, przecież mieliśmy piłkę przez 80 procent czasu gry!

Po prostu trzeba wyciągnąć wnioski z tej porażki bo w tej fazie to jeszcze nie kosztuje ale od 1/8 będzie bolało .

Szkoda, oby to był tylko jeden gorszy dzień. Barcelona nie miała pomysłu na grę.... :(

A ja aby po części zgodzę się z Rozwadem... Bo o ile spytasz kibica, który nie stał po żadnej stronie, bądź po stronie Barcy, owszem powie, że mecz był nudny ze względu an grę Celticu, ale zapytaj teraz kibiców Celticu... liczy się, ze wygrali. Taka jest prawda jak nie wygraliśmy Ligii Mistrzów też wielu próbowało usprawiedliwić Barcę, ale prawdą jest, że póki przepisy nie są łamane to wygrywa się całkowicie prawidłowo bez żadnego ale...