Wywiad z Leo Messim

Barman

25 sierpnia 2005, 21:47

1 komentarz
W mniej niż dwa lata przeszedłeś niemałą drogę: od grania na brudnym boisku dla młodzieżówki, aż po powołanie do dorosłej reprezentacji Argentyny – to spory skok!

"Wszystko naprawdę wydarzyło się tak szybko. Na początku załapałem się do Barçy B, następnie dostałem szansę gry w pierwszym zespole Blaugrany, by wreszcie strzelić moją pierwszą bramkę w lidze. Także Mistrzostwa Świata do lat 20 były fantastyczne. Teraz mogę rozkoszować się tym wszystkim i jestem niezwykle zadowolony z tego co do tej pory osiągnąłem".

Jak określiłbyś przygotowania w presezonie? W jakiej formie jest drużyna przed spotkaniami z Betisem?

"Te przygotowania są bardzo podobne do tych zeszłorocznych. Ominął mnie pierwszy tydzień, który koledzy spędzili w Danii, ale byłem już zdolny do gry podczas tournee po Dalekim Wschodzie, który był wspaniałą podróżą. Mogliśmy w spokoju trenować, zagraliśmy kilka gier i powoli wchodzimy w meczowy rytm. Teraz nie możemy się już doczekać startu sezonu, a naszym nadrzędnym celem jest obrona tytułu Mistrza Hiszpanii".

Jaką opcję byś preferował: pewne miejsce w zespole 'B' czy dostawanie szans w końcówkach pierwszej drużyny?

"Oczywiście, że chcę walczyć o miejsce w pierwszym zespole, ale zawsze powtarzałem, że nie byłoby dla mnie problemem występowanie w drugiej drużynie Barcelony".

Rijkaard wystawia Cię na skrzydle, ale jaka rola na boisku Tobie odpowiada najbardziej?

"Boss wystawia mnie najczęściej na prawej flance i czuję się tam bardzo komfortowo, lecz kiedy atakujemy to przesuwam się bardziej do przodu, a w zespole następuje wymienność pozycji. Wydaje mi się, że gra po prawej stronie to najodpowiedniejsze dla mnie miejsce, jako że wtedy mogę częściej schodzić do środka".

Czym jest dla Ciebie możliwość treningu z takimi tuzami światowego futbolu jak Deco czy Ronaldinho?

"Właściwie to już cały ostatni sezon trenowaliśmy razem i mogę powiedzieć, że od takich piłkarzy jest się czego uczyć. To dla mnie wspaniałe".

Dostałeś owacje na stojąco w Cadiz. Wydaje się, że fani zespołu naprawdę Cię polubili. Jak myślisz czy jest to spowodowane?

"Wydaje mi się, że byłem najbardziej zaskoczoną osobą na placu gry, kiedy tłum w Cadiz zaczął skandować moje imię. To oczywiście fantastyczne, że cieszysz się uznaniem wśród fanów".

Wydaje mi się nieodzowne, że skoro jesteś Argentyńczykiem, to ludzie siłą rzeczy porównuję Cię do legendarnego Diego Maradony. Czy to Ci przeszkadza?

"To wielki zaszczyt być z nim porównywanym, ale muszę przyznać, że tego typu porównania nigdy mi się nie podobały i wolałbym raczej na ten temat się nie wypowiadać".

Jak więc na chwilę obecną wyobrażasz sobie swą rolę w zespole?

"Mam nadzieje dostawać coraz więcej szans gry w pierwszej drużynie, grać więcej minut i przekonać do mojej osoby trenera. Wiem jednak, że mam jeszcze czas i mogę sobie tylko życzyć, by moja kariera rozwijała się z takim impetem jak dotychczas. Tego samego życzy chyba sobie także mój klub".

A jakie jest Twoje marzenie?

"Zagrać na seniorskich Mistrzostwach Świata. Jeżeli udałoby mi się to w 2006 roku w Niemczech, to byłoby wspaniale, jeśli nie to wtedy moim celem będzie Mundial w 2010 roku".

[źródło: fcbarcelona.com]

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Teraz dla innych jest zasztyt z nim trenować :)