Sport: Sevilla skontaktowała się już z Barceloną ws. wypożyczenia Ansu Fatiego

Mateusz Doniec

3 czerwca 2024, 17:35

Sport

47 komentarzy

Fot. Getty Images

Kiedy rok temu Ansu Fati zdecydował się odejść na wypożyczenie, jedną z opcji była wtedy Sevilla. Ostatecznie napastnik wybrał Brighton, ale jak się okazuje, zainteresowanie Sevilli nadal jest obecne. Problemem są jednak kwestie finansowe.

Jak informuje Toni Juanmarti z dziennika Sport, Sevilla mocno zabiega o wypożyczenie Ansu Fatiego na przyszły sezon. Do tego stopnia, że doszło już do kilku kontaktów między andaluzyjskim klubem a Barçą. Przybycie Garcíi Pimienty na Sánchez Pizjuán tylko zwiększa zainteresowanie Sevilli skrzydłowym, który raczej nie znajdzie miejsca w drużynie Hansiego Flicka.

W ostatnich dniach Víctor Orta, dyrektor sportowy Sevilli, poinformował Barçę o chęci wypożyczenia Ansu Fatiego. W oczekiwaniu na decyzję Flicka wydaje się mało prawdopodobne, aby napastnik przekonał Niemca, że może być ważnym zawodnikiem w przyszłym sezonie. Ansu chce rozpocząć presezon w Barcelonie i decydować na bieżąco. Jeśli nie będzie się liczył dla Flicka, w sierpniu będzie miał czas na znalezienie nowego klubu.

Świadoma sytuacji zawodnika Sevilla robi wszystko, co w jej mocy, by przekonać Fatiego. Ich argumenty wzmacnia podpisanie kontraktu z Garcíą Pimientą, który zna, ceni i docenia talent skrzydłowego. Ważna jest również postać ojca Ansu, Boriego Fatiego, który również opowiada się za powrotem do Sewilli, gdzie rodzina Fatich mieszkała w latach 2008-2021.

W ciągu ostatnich kilku godzin pojawiły się nowe kontakty. Ansu wie już, że García Pimienta "oszalał" na punkcie trenowania go w Sevilli, a Víctor Orta jest skłonny posunąć się tak daleko, jak tylko może finansowo. Niewątpliwie jest to główna przeszkoda, aby operacja doszła do skutku.

Andaluzyjczycy, podobnie jak Barça, również mają wiele problemów związanych z finansowym fair play. Jednak największym problemem jest wynagrodzenie Ansu. Sevilla mogłaby przejąć jedynie 25-30% pensji zawodnika i to już byłby ogromny wysiłek. Oznacza to, że reszta opłaty musiałaby zostać pokryta przez Blaugranę, która wolałaby, aby klub, który pozyska Ansu, wziął na siebie wyższy procent jego pensji.

Wszystko wskazuje więc na to, że aby sfinalizować transakcję, Fati będzie musiał mocno naciskać na przejście do Sevilli, a także będzie skłonny odpuścić przynajmniej część swojego wynagrodzenia. Jeśli wszyscy wywiążą się ze swoich zadań, szanse na występy napastnika pod wodzą Garcíi Pimienty w przyszłym sezonie będą realne. Sevilla będzie jednak musiała poczekać przynajmniej do początku sierpnia.

Ankieta

Czy wypożyczenie Ansu do Sevilli pod skrzydła Garcii Pimienty to dobra opcja?

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tak się kończy dawanie "dzieciakom" kosmicznych pensji niemal na starcie kariery
« Powrót do wszystkich komentarzy