Xavi: Powiedziałbym nowemu trenerowi, że będzie cierpiał

Dawid Lampa

27 maja 2024, 08:00

YT: The Culer

50 komentarzy

Fot. Getty Images

Za nami ostatnia konferencja prasowa Xaviego jako trenera Barcelony. Szkoleniowiec po wygranym meczu z Sevillą ocenił to spotkanie i cały swój okres w klubie, a także udzielił rady swojemu następcy. Mówił również o charakterystyce pracy w Barçy. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej.

[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Jak się czujesz w tak wyjątkowym dniu? Jak oceniasz ten mecz, inaczej niż zwykle? Z jakim wspomnieniem zostajesz z tego ostatniego rozdziału [twojej historii]?

Xavi: Cóż, próbowaliśmy w pewnym sensie kontrolować emocje, co jest trudne w ostatnim meczu, kiedy wiesz, że nie będziesz dalej trenował zespołu. Byliśmy tak przygotowani, jak do pierwszego meczu. Analizowaliśmy Sevillę, myślę, że byliśmy lepsi w grze, dominowaliśmy i jesteśmy sprawiedliwie wygranymi tego spotkania. Zdobyliśmy 85 punktów, które chcieliśmy zdobyć. Celem na dziś było zostawić po sobie dobre odczucia. Jestem zadowolony, bo wykonaliśmy dobrą pracę. Mieliśmy nadzieję, na kontynuowanie pracy i myśleliśmy, że tak będzie, ale na koniec takie są decyzje, których ty sam nie możesz kontrolować. Generalnie, po tych dwóch i pół roku patrzysz i myślisz, że było ciężko, trudno, ale cieszyliśmy się tym. Cierpieliśmy, wygrywaliśmy, przegrywaliśmy. To z pewnością był rollercoaster emocji. Ale jestem dumny z bycia trenerem Barcelony, klubu mojego życia. Jestem szczęśliwy, ale z drugiej strony myślałem, że będziemy kontynuować pracę rok dłużej i dokończymy nasz kontrakt. Wielka szkoda.

[Marta Ramón, RAC1] Fermín po strzeleniu gola podbiegł do ciebie i cię uściskał, dziękując za otrzymaną szansę. Myślisz, że najlepszą rzeczą, jaką zostawiasz po sobie, to właśnie ta generacja młodych piłkarzy?

Dla klubu to świetna sprawa mieć tak fantastyczną generację piłkarzy jak Lamine, Fermín, Cubarsí, Hector Fort, Marc Guiu i wielu innych. Wierzyliśmy w nich, dali nam wiele. Dla mnie najlepszą rzeczą jest szacunek szatni i reakcje piłkarzy, to najlepsze odejście dla trenera. Pomogliśmy im, głównym celem, było im pomóc, aby stali się lepszymi piłkarzami. Drugim celem była radość z gry, a trzecim zwycięstwa. Wygraliśmy dwa trofea. Barcelona jest w trudnej sytuacji. Myślę, że ludzie są zadowoleni z naszej pracy.

[Adria Albets, Cadena SER] Jaką wiadomość chciałbyś przekazać fanom, których martwi sytuacja, w jakiej znajduje się obecnie klub?

Muszą to zrozumieć. Wyjaśniłem to dobrze. Nie jest to łatwa sytuacja, głównie ze względu na finansowe fair play. Z tego miejsca mogę podziękować fanom, czułem się kochany. Jestem dumny z fanów, którzy byli z nami od początku do końca. Jestem Culé całe moje życie i sądzę, że ludzie doceniają moją pracę i z pewnością, z upływem czasu, będą ją doceniać jeszcze bardziej.

[German García, Radio Nacional] To, o co musiałem cię zapytać, to zapytałem cię już wczoraj. Dziś jedyne, co chcę powiedzieć, to podziękować ci za dobre traktowanie nas wszystkich, przynajmniej na poziomie osobistym. I myślę, że na ogólnym poziomie również ważne jest, żeby o tym pamiętać.

Cóż, bardzo dziękuję. To kwestia wychowania, wartości. To zasługa moich rodziców, nie moja. Nauczyli mnie takiego zachowania i myślę, że poza wygrywaniem i przegrywaniem są jeszcze wartości stojące przed piłką nożną, którymi są szacunek, wychowanie, trochę empatii. Wiem, że wykonujecie swoją pracę i jedynym, co próbuję lub co próbowałem robić jest odpowiadanie wam z największą uprzejmością, więc dziękuję!

[Helena Condis, Cadena COPE] Czy rozumiesz powód i motywy, dla których zostałeś zwolniony?

To nie ma znaczenia. Nie cofniemy tego. Decyzja została już podjęta. To nie jest ważne. Ważne, żeby Barça miała się dobrze. Jestem Culé, będę wspierał klub i jestem do dyspozycji, jeśli będą mnie potrzebować.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy masz wrażenie, że zostawiasz lepszą drużynę niż ta, którą obejmowałeś? Czy odchodzisz z klubu silniejszy po tym okresie?

Nie wiem, czy odchodzę silniejszy. Myślę, że wykonaliśmy bardzo dobrą pracę. Jedynym, czego nam brakło w tym sezonie, były tytuły, które uciekły przez cztery, pięć meczów, w których nie mieliśmy szczęścia i nie udało nam się w nich przypieczętować bardzo dobrej pracy zespołu w trakcie całego sezonu. To tyle. Jedyne, co zrobiliśmy źle, to fakt, że nie wygrywaliśmy w tym sezonie. Myślę, że bardzo dobrą pracę wykonał sztab, zawodnicy, którym bardzo dziękuję, którzy wykazali się wielkim zaangażowaniem. Odchodzę z uczuciem, że pomogliśmy im stać się lepszymi piłkarzami w przyszłości. Ta generacja piłkarzy jest bardzo dobra i obdarzenie jej zaufaniem uważam za sukces.

[German Bona, Sport] Jako culé, jakie rady przekazałbyś twojemu następcy?

Będzie cierpieć [śmiech]. Nie, nie, po prostu udzielając rady, niech będzie cierpliwy, bo to naprawdę ciężkie stanowisko.

[Javier Gascón, Mundo Deportivo] Myślisz, że wywalczyłeś sobie szansę na drugie podejście [do Barçy] w późniejszym czasie, kiedy już klub zdobędzie doświadczenie, poprawi się finansowo? Myślisz, że... [Xavi przerwał pytanie].

Nie wiem, nie wiem tego. Oby tak, już mówiłem wczoraj. Jestem na to otwarty, byłby to kolejny zaszczyt wrócić do klubu mojego życia, ale nie wiem, czy taka okazja się zdarzy. Jesteśmy profesjonalistami, poczekamy na to, co się wydarzy.

[Javier Serrato, Diario Deportes] Dziś jest pożegnanie ciebie i Quique Sáncheza Floresa. Co on powiedział tobie, a co ty jemu?

Cóż, pogratulowałem mu wykonanej pracy i podziękowałem mu za słowa, które kiedyś powiedział, które były pozytywne w moją stronę, a których nie musiał mówić. Cóż, podziękowałem za to, jak nas zawsze traktował i zachowywał się wyjątkowo ze mną osobiście. Mówiłem, że będę szczęśliwy z każdej dobrej rzeczy, która go spotka.

[Pol Ballús, The Athletic] Czy uważasz, że dla kolejnego trenera lepiej będzie, żeby był ze środowiska pozaklubowego?

Nie wiem, ostatecznie jedyną rzeczą, jaka uratuje nowego trenera, jest wygrywanie. To ewidentne. Czy będzie to trener z domu, czy nie. W moim przypadku mam wrażenie, że patrzono na mnie jeszcze bardziej, jak przez lupę i zostały postawione przede mną większe oczekiwania, przez to, że byłem członkiem najlepszego etapu w historii Barçy. To zagrało przeciwko mnie.

[ESPN] Czy widzisz siebie trenującego gdzieś poza Barceloną, czy to jak na razie jest zamknięty rozdział?

Nie, nic nie jest zamknięte. Jestem profesjonalistą, zobaczymy, co wydarzy się w przyszłości. Oczywiście, jestem otwarty, ale myślę, że na sto procent potrzebuję teraz trochę odpoczynku. To bardzo trudne trenować Barcelonę, więc potrzebuję odpoczynku, potrzebuję czasu z rodziną.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

My też cały sezon cierpieliśmy Generale.
« Powrót do wszystkich komentarzy