Barcelona pokonała Rayo Vallecano i skończy sezon na drugim miejscu

Błażej Gwozdowski

19 maja 2024, 17:44

174 komentarze

Fot. Gett Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Rayo Vallecano

RVA

  • Robert Lewandowski 3'
  • Pedri González 72', 75'
  • Barcelona pewnie pokonała Rayo Vallecano 3:0 i zapewniła sobie drugie miejsce na koniec sezonu
  • Bramki dla gospodarzy zdobyli Robert Lewandowski oraz dwie Pedri
  • Świetny mecz rozegrał Lamine Yamal, który był bardzo aktywny i dołożył asystę

Pojedynek z Rayo Vallecano, choć bardzo ważny w kontekście utrzymania drugiej pozycji, pozostawał w cieniu kolejnych doniesień medialnych. Tematem przewodnim było oczywiście ewentualne zwolnienie Xaviego Hernándeza. Rywalizacja sportowa toczyła się jednak swoim torem, a trenerzy desygnowali do gry jedenastkę, która nikogo raczej nie zaskoczyła. W bramce stanął Ter Stegen, a linię obrony utworzyli Koundé, Cubarsí, Martínez i Cancelo. W środku pola zagrali Sergi Roberto, Gündoğan i bohater pojedynku z Almeríą, Fermín. Do podstawowej jedenastki powrócił Raphinha, dołączając do Lamine’a Yamala i Roberta Lewandowskiego w linii ataku.

Spotkanie rozpoczęło się dla Barcelony wprost fantastycznie. Już w trzeciej minucie Lamine Yamal zszedł do środka i świetnie zacentrował, a Robert Lewandowski przyjął piłkę na klatkę piersiową i precyzyjnym uderzeniem z powietrza pokonał Dimitriewskiego. W szóstej minucie Ciss uderzył z dystansu, ale Ter Stegen nie dał się zaskoczyć. W 16. minucie Niemiec miał już więcej problemów, jednak na raty poradził sobie i złapał piłkę. Chwilę później świetną okazję miał Camello po kontrataku, ale jego próba lobowania Ter Stegena była daleka od ideału. W 25. minucie niezły strzał zza pola karnego oddał Lamine Yamal, niestety niecelny. W jednej z kolejnych akcji szansę miał Lewandowski, jednak został zablokowany. W pierwszych 30 minutach Barcelona nie stworzyła sobie wielu sytuacji, ale prowadziła. Sama gra pozostawiała jednak wiele do życzenia. W 32. minucie niezły strzał z rzutu wolnego oddał Raphinha, jednak Dimitriewski dobrze interweniował. Bardzo aktywny był Lamine Yamal, który próbował współpracować na skrzydle z Koundé, choć niewiele z tego wynikało. Niewidoczny był Fermín, a lewe skrzydło z Raphinhą i Cancelo także nie funkcjonowało zbyt dobrze. Przed przerwą Rayo mogło jeszcze wyrównać po strzale głową, ostatecznie jednak to Barcelona schodziła do szatni prowadząc 1:0. 

W przerwie Xavi dokonał jednej zmiany. Sergiego Roberto zastąpił Christensen. Barcelona atakowała głównie prawym skrzydłem, gdzie niezwykle groźny był Lamine Yamal. W 52. minucie po wymianie podań z Fermínem młody skrzydłowy wpadł w pole karne, ale jego odegranie nie było precyzyjne i z akcji ostatecznie nic nie było. W 57. minucie znakomitą okazję miał Álvaro García, jednak uderzył na tyle lekko, że Ter Stegen spokojnie zatrzymał piłkę. Chwilę później zza pola karnego huknął Fermín López, a Dimitriewski z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 70. minucie Christensen i Ter Stegen do spółki uratowali Barcelonę przed stratą bramki, a Isi Palazón mógł być na siebie wściekły, ponieważ powinien uderzyć zdecydowanie lepiej. W odpowiedzi strzelał Felix, niestety niecelnie. Chwilę później Portugalczyk popisał się fenomenalnym dryblingiem w polu karnym, ale nie zdołał wykończyć akcji. W polu karnym znalazł się jednak Pedri i po rykoszecie umieścił piłkę w siatce.

W 74. minucie Álvaro García był blisko bramki kontaktowej, a minutę później Pedri podwyższył na 3:0. Hiszpan wyszedł na wolne pole niczym środkowy napastnik i pewnie wykończył akcję. Asystę przy tej bramce zanotował Ronald Araujo. W 79. minucie boisko opuścił Lewandowski, a jego miejsca zajął Vitor Roque. W końcówce spotkania Barcelona mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale zabrakło współpracy. W przekroju całego spotkania gospodarze byli zdecydowanie lepsi i dzięki trzem punktom zagwarantowali sobie drugie miejsce na koniec sezonu. Świetny mecz rozegrał Lamine Yamal, kolejną bramkę dołożył Robert Lewandowski, a niebywale efektywną zmianę dał Pedri, który dołożył dwa trafienia. Teraz czas ważne decyzje przed kolejnym sezonem.

FC Barcelona: Ter Stegen, Koundé, Cubarsí (min. 62, Ronald Araujo), Iñigo Martínez, Cancelo, Fermín (min. 62, Pedri), Roberto (min. 46, Christensen), Gündoğan, Lamine Yamal, Lewandowski (min. 79, Vitor Roque), Raphinha (min. 62, Felix).

Rayo Vallecano: Dimitriewski, Balliu, Mumin, Lejeune, Espino, Pathe Ciss, Oscar Valentin (min. 62, Crespo), De Frutos (min. 62, Andrei Ratiu), Isi Palazón (min. 79, Unai López), Álvaro García (min. 76, Chavarria), Camello (min. 79, Falcao).

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Już wpuść krakena i tak bronią już wyniku.
0 ambicji do strzelenia kolejnego gola.
Odnoszę wrażenie, że oni strzelą jedną bramkę i schodzi z nich ciśnienie, że już więcej nie trzeba.
« Powrót do wszystkich komentarzy