Marca: Barcelona ignoruje ultimatum Vitora Roque [Aktualizacja 18:03]

Przemek Walczak

6 maja 2024, 15:30

Marca

82 komentarze

Fot. Getty Images

Andre Cury, który jest cenionym agentem na rynku brazylijskim, stwierdził w wywiadzie, że Vitor Roque może odejść tylko na zasadzie transferu definitywnego. Jak donosi Marca, takie rozwiązanie nie podoba się klubowi, który nie ma zamiaru ani sprzedawać Brazylijczyka, ani naciskać na Xaviego, by ten pozwolił mu grać.

Pierwszy sezon Vitora Roque z pewnością nie należy do najlepszych. 19-latek spędził na boisku zaledwie 310 minut, a klub planuje jego wypożyczenie. Te zamiary wywołały niepokój napastnika i wśród jego otoczenia. "Najlepsze byłoby pozostanie w Barçy, ale jeśli nie może zostać, będziemy pracować nad tym, aby odszedł na stałe" - oświadczył Andre Cury, agent piłkarza. W biurach Barcelony dominuje twarda postawa; klub nie ugnie się przed żądaniami piłkarza i jego reprezentantów, Xavi i Deco mówią w tym temacie jednym głosem.

Koszt transferu napastnika z Athletico Paranaense wyniósł 30 milionów euro kwoty stałej i 31 milionów zmiennych, mniej lub bardziej trudnych do spełnienia. Kiedy Roque już grał, prezentował się przyzwoicie, jak na nastolatka, dla którego był to pierwszy sezon w europejskim futbolu. Strzelił dwie bramki przeciwko Osasunie i Deportivo Alavés, w tym drugim meczu dostał też (niezasłużoną) czerwoną kartkę. Xavi, który może na co dzień obserwować Brazylijczyka podczas treningów, nie wygląda na zadowolonego z dyspozycji piłkarza i nie daje mu wielu szans na pokazanie swoich umiejętności. Problemem jest też ogromna konkurencja w ataku, gdzie do dyspozycji szkoleniowca są jeszcze Lewandowski, Lamine Yamal, Raphinha, João Felix i Ferran Torres. 

"Rywalizuje z Lewandowskim. Rywalizuje ze wszystkimi napastnikami, których mamy w składzie. Nie jest więc łatwo. Dostał minuty, miał okazje. Myślę, że bardzo nam pomógł i może to robić do końca sezonu. Będzie jeszcze jednym zawodnikiem w drużynie. Jeśli na to zasłuży, będzie brał udział i grał tak, jak wszyscy inni" - skomentował sytuację swojego podopiecznego Xavi Hernández, w trakcie konferencji prasowej. Vitor Roque przybywając do Barcelony, pragnął być znaczącą postacią w drużynie, a sytuacja, w której się znajduje, wywołuje jego frustrację. Andre Cury wbił szpilkę w trenera, twierdząc, że ten nie chciał nawet porozmawiać z piłkarzem: "Vitor Roque musi mieć więcej minut i nikt nie rozumie, dlaczego mu ich nie dają. Xavi nigdy nie rozmawiał z zawodnikiem i nie rozumiem tej sytuacji". Barcelona zapewnia, że trener odbył wiele spotkań z Brazylijczykiem, podczas których wytłumaczył mu jego położenie, i przedstawił swoje oczekiwania.

AKTUALIZACJA

18:03 Jak podaje Javi Miguel z ASa, komisja sportowa Barcelony jest zgodna, że dla Vitora Roque nie ma obecnie miejsca w zespole na kolejny sezon.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Następny młody zawodnik za to zastanowi się 100 razy czy warto iść do Barcelony - nie wygląda to dobrze niestety
« Powrót do wszystkich komentarzy