Ronald Araujo o słowach Gündoğana: Mam kodeks wartości i myślę, że należy go uszanować

Mateusz Doniec

18 kwietnia 2024, 14:15

Jijantes

170 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Araujo wziął udział w wydarzeniu organizowanym przez "Relats Solidaris", na którym zaprezentowano jego książkę. Urugwajczyk został z tej okazji zapytany o słowa İlkaya Gündoğana po meczu z Paris Saint-Germain.

Ronald Araujo: Jestem smutny jak wszyscy kibice z powodu odpadnięcia. Mieliśmy to w swoich rękach. Moja czerwona kartka losowa akcja 50/50. Jeśli odgwizduje faul, to oczywiście musi mnie odesłać na trybuny.

- Słowa Gündoğana? Ja wolę zatrzymać dla siebie to, co myślę. Mam kodeks wartości i myślę, że należy go uszanować.

-  Traktujemy El Clásico jako ważny rewanż. Musimy zmienić naszą mentalność i mamy szansę powalczyć o ligę, czyli rywalizację, która nam pozostała.

- Moi agenci rozpoczęli rozmowy z klubem w sprawie mojego przedłużenia kontraktu. Myśleliśmy o Lidze Mistrzów i zakończeniu sezonu, a kiedy nadejdzie czas, usiądą, aby o tym porozmawiać. Zawsze dużo się o tym mówi. Jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie i zamierzam dawać z siebie wszystko do samego końca.

- Chciałbym powiedzieć najmłodszym culés, że jest nam bardzo przykro i że taki jest futbol. Jesteśmy Barçą i mamy bardzo dobrą młodą grupę, która będzie walczyć o Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie i jestem pewien, że damy im wiele radości.

- Real Madryt ma jeszcze czas na odpoczynek przed El Clásico, ale myślę, że mamy szansę ich pokonać i urwać im punkty.

- Zawsze mówi się o przyszłości, co roku tak będzie, ale jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie, moja rodzina jest szczęśliwa. Pokazuję to na boisku, dając z siebie wszystko i zamierzam walczyć o powrót Barçy do tego, czym zawsze była, do samego końca.

- Nie czuję się odpowiedzialny [za odpadnięcie], ale to warunkuje mecz, pozostawiając drużynę z 10 zawodnikami. Potem jest wiele rzeczy w kontekście meczu, wiem, co mogę wnieść do drużyny. Jestem wdzięczny drużynie, która zawsze wysyła mi wiadomości, a także kibicom, którzy, gdy dostałem czerwoną kartkę, skandowali "Uruguayo", prawdziwi culé zawsze mnie wspierali i okazywali mi sympatię.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Co za frajer...

@VamosVamos Dlaczego frajer?

@MateuszDoniec Bo brnie w ten syf zamiast się zamknąć i przestać ośmieszać

@VamosVamos Czym się ośmiesza?
« Powrót do wszystkich komentarzy